>>> 600 zł CASHBACK + 50 zł TOKIO FREEBET! <<<<
>>> ZAKŁAD BEZ RYZYKA DO 50 ZŁ ZE ZWROTEM NA KONTO GŁÓWNE! <<<

Boks - typy z analizami

P 8,5K

przestrzalninja

Użytkownik
Dołączył
01/2019
Posty
1333
Nie o to chodzi. Ja wyczaiłem ze coś tam nie gra i że jeśli ma być tak że pełen dystans to remis to można by było dac duża sumę na remis kurs 6 i drugi zakład na to że walka zakonczy się przed czasem 2.60. Tylko nie wiedziałem jak to bd z tym sędziowaniem do końca i nie zagrałem nic.
a wiesz, ze for bet mial odwrocone kursy na pelen dystans i mogles sobie surebeta zrobic? xd
 
P 17,6K

psychol32

Użytkownik
Dołączył
07/2016
Posty
1184
Miasto
Whitestok
Przeciez gdyby walka była punktowania zgodnie z tym co działo się na ringu to Tyson by wygral na pkt wiec oba te Twoje zakłady bylyby do kosza
Chyba mało kontrowersyjnych rozstrzygnięć w boksie widziałeś na oczy. Nie zawsze to co się dzieje w ringu przekłada się na decyzje sędziowskie.
 
K 397

komar54321

Użytkownik
Dołączył
06/2020
Posty
37
xavi90 xavi90 5xharoldx5 5xharoldx5 brawa za świetne typy! 5xharoldx5 5xharoldx5 pozamiatałeś i trafiłeś wszystko idealnie.

Proponuje żeby jednak szanować swoją i innych pracę bo jak widzę tutaj takie wpisy typu " zagrałem po 8 rundzie za 350 zł" czy że 'ja wygrałem tyle i tyle, to było oczywiste" to odechciewa się podawać typy.
xavi90 xavi90 nie wiem o co Ci chodzi za bardzo. Napisałem że zagrałem Joyce po 8 rundzie żeby zwrócić uwagę że niezrozumiałe były dla mnie kursy live wystawione u buków ze względu na przebieg jaki miała walka. Nie pisałem tego żeby się chwalić zarobkami i że jego wygrana była na tym etapie "oczywista". Warto grać live walki bokserskie bo czasem kursy są bardzo korzystne i przesadnie duże.

Trzeba na forum siedzieć pod krawatem i jedynie podawać typy? Może mój post niewiele wnosił ale przecież szersza dyskusja też coś daje na przyszłość... A nawet jak ktoś z radości poda wygrany typ i potencjalny zarobek to coś nagannego? Wielokrotnie udawało mi się fajny kurs na live złapać i jak ktoś ogląda walki to warto czasem na żywo poobstawiać. Tutaj to była dobra okazja i kurs @3.65 bardzo atrakcyjny.
Po co ta spina...
 
xavi90 15,7K

xavi90

Znawca - Boks
Dołączył
03/2008
Posty
652
K komar54321 Wszystko fajnie tylko że nad Twoim wpisem napisałem i ja i jeszcze B bukibuk dokładnie to co Ty powtórzyłeś tylko dodając 'postawiłem 350 zł po 8 rundzie' więc wybacz ale nikogo to tutaj nie obchodzi. Nazwe tematu masz 'Boks Typy z Analizami' a nie 'Boks Dyskusja kto co postawił i ile wygrał/przegrał'. Tak jak napisałem wyżej- szanuje każdego kto podaje tutaj typy, prowadzi merytoryczne dyskusje na temat nich i nikt Ci nie broni prowadzić swojego tematu z kuponami który z chęcią będę śledził, ale nie ten dział do takich wpisów.
 
K 397

komar54321

Użytkownik
Dołączył
06/2020
Posty
37
xavi90 xavi90 spoko nie będę podawał stawek. Natomiast tekst o braku szacunku do pracy innych i o tym że odechciewa się podawać typy bo napisałem tekst o swoim kuponie to się poczułem jakbym kogoś umyślnie tu obrażał i poniewierał:confused:.
 
xavi90 15,7K

xavi90

Znawca - Boks
Dołączył
03/2008
Posty
652
xavi90 xavi90 spoko nie będę podawał stawek. Natomiast tekst o braku szacunku do pracy innych i o tym że odechciewa się podawać typy bo napisałem tekst o swoim kuponie to się poczułem jakbym kogoś umyślnie tu obrażał i poniewierał:confused:.
Nie, źle to intepretujesz- po prostu za dużo tutaj wpisów które robią bałagan- od tego są działy na forum np 'Typy na Żywo' i inne podobne żeby w działach z analizami dyskutowało się tylko na temat typów.
 
T 14,7K

typymma

Znawca - MMA
Dołączył
01/2020
Posty
178
Jedną z głównych walk gali finałowej „The Golden Contract” będzie ciekawie zapowiadające się starcie pomiędzy Łotyszem Ricardsem Bolotniksem oraz reprezentującym Niemcy Serge Michelem. W stawce tej walki będzie pas mistrzowskie WBO Europe, który dzierży Bolotniks. Patrząc na ruchy kursów minimalnym faworytem na wejściu był panujący mistrz, na ten moment jednak oczy grających idą w stronę Michela. I ja jestem podobnego zdania – Serge Michel to bardzo ciekawy zawodnik, uczestnik Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, na amatorstwie brał udział również w rozgrywkach World Series of Boxing. Zawodowo jedenaście wygranych walk (osiem przed czasem), a jedyną porażkę zadał mu w ubiegłym roku dużo bardziej doświadczony, a przede wszystkim potężnie bijący Kanadyjczyk Ryan Ford. Patrząc na pojedynki półfinałowe turnieju – Bolotniks rozprawił się na pełnym dystansie z faworyzowanym Hoseą Burtonem, jednak na mnie ten występ nie zrobił dużego wrażenia. Niemiec w koncertowy sposób rozprawił się z Liamem Conroyem, nie dając mu większych szans, fundując mu trzy knockdowny do czasu przerwania w czwartej rundzie. Jak mniej więcej widzę to starcie? Wątpię, żeby Bolotniks narzucił swój styl boksowania w tym starciu. Według mnie to Michel jest lepszym technicznie pięściarzem i to on będzie dyktował warunki tego pojedynku. Łotysz nie dysponuje również jakimś atomowym uderzeniem, za dużo nokautów w swojej karierze nie zaliczył. Dużo lepiej wyszkolony Niemiec moim zdaniem nie pozwoli sobie zrobić większej krzywdy w tym starciu, pokonując panującego mistrza przez techniczny nokaut w drugiej połowie walki lub na kartach sędziowskich.

Ricards Bolotniks – Serge Michel 1.95 ---> 1.65

bet-at-home
 
Ostatnia edycja:
5xharoldx5 114,3K

5xharoldx5

Znawca - Szachy
Dołączył
02/2012
Posty
5139
Przy okazji poruszę jeszcze temat walki Głowackiego z Okolie, bo w tym tygodniu podano do wiadomości, że walka odbędzie się 12.12 w Greenwich. Okolie walczy u siebie i stoczył tam 6 z 14 walk. STS podał już cząstkową ofertę na tę walkę i mamy po 1.85. Jak dla mnie jest to ogromna promocja i uważam że spokojnie można zainwestować w wygraną Okolie, zanim kursy zaczną spadać. Na wygraną Okolie przed czasem mamy już 7.00. Jest to już bardziej ryzykowny typ, ale uważam że są realne szanse na to że walka skończy się przed czasem. W grudniu Głowacki będzie miał 1,5 roku bez walki. Ostatnia walka z Briedisem gdzie został totalnie zniszczony. Wątpię aby podniósł się po takim laniu pomijając już to czy było to przepisowe czy nie. Dodatkowo będzie przegrywał warunkami fizycznymi, jest niższy i ma krótsze ręce. Gala jest na terenie Okoliego, organizowana przez jego promotora, więc na kartach punktowych Okolie będzie wygrywał. Okolie prezentuje śliski i toporny boks, jednak do wygranej może wystarczyć walka na wstecznym i operowanie jabem którym będzie stopniowo rozbijał Głowackiego. Uważam że jest to niezła inwestycja i w wolne chwili zachęcam do dyskusji.
Walka odwołana, Polak ma covid. Mialeś absolutną rację co do kursów, bo Okolie stał się już dużym faworytem, Głowackiego można było zagrać po kursie ponad 3,00.
 
majster93 2,8K

majster93

Użytkownik
Dołączył
07/2017
Posty
297
Miasto
Lublin
Walka odwołana, Polak ma covid. Mialeś absolutną rację co do kursów, bo Okolie stał się już dużym faworytem, Głowackiego można było zagrać po kursie ponad 3,00.
Nie ukrywam że spodziewałem się takiej sytuacji, szczególnie obserwując tempo rozwoju epidemii w naszym kraju. Moim zdaniem Głowacki nie miał większych szans na wygraną, a ja kilka tygodni temu zagrałem na zwycięstwo Okoliego po kursie 1.85 oraz na nokaut po kursie 7.00. Kupony przepadły a jak ponownie ogłoszą walkę, to kursy na Okoliego będą jeszcze niższe niż obecnie...
 
xavi90 15,7K

xavi90

Znawca - Boks
Dołączył
03/2008
Posty
652
Dzisiejszej nocy mamy ciekawą galę w USA, gdzie w walce Brandon Adams- Sanny Duversonne mamy klasyczny przykład dlaczego Boxrec to nie wyrocznia bo mimo porównywalnych rekordów (Adams 21/3 a Duversonne 11/2) i porównywalnego wieku- Adams ma 31 lat a Duversonne rok młodszy to ten pierwszy jest notowany na 17 pozycji a drugi na ... 201. Oczywiście pozycja bazuje na klasie rywali tyle że Adams jak walczył z kimś konkretnym to przegrywał do wiwatu i ogólnie jest bardzo mało aktywny w ringu- od jego ostatniej walki minęło blisko półtora roku a od maja 2015 (gdy przegrał przed czasem w 2 rundzie) do maja 2018 nie walczył. Natomiast Sanny Duversonne może i tak imponujących rywali nie miał ale na jego plus przemawia na pewno to że w tym roku, (jakże trudnym dla boksu) będzie miał okazję wyjśc do ringu już po raz 4. Ostatnie 2 walki miał wprawdzie przegrane ale z niepokonanymi rywalami gdzie z naprawdę obiecującym (bardzo mocno pompowanym) prospektem Lorenzo Simpsonem pokazał się z dobrej strony (9 października) a w walce z Chordale Bookerem (równo miesiąc temu) zdaniem ekspertów został okradziony z wygranej (przegrał niejednoglośnie a Booker był faworytem u bukmacherów którzy oferowali kurs ...1.05). Krótko mówiąc- nie wydaje mi się żeby w dzisiejszym pojedynku była przepaść między zawodnikami a zakładam nawet że wobec tak długiej przerwy Adamsa i faktu że jest on boksersko zweryfikowany to Duversonne wcale nie jest tu na straconej pozycji. Na jego niekorzyść działa jednak fakt że bierze tą walkę w zastępstwie na ledwo pare dni przed i to jest też całkiem ciekawe bo docelowo rywalem Brandona Adamsa miał być kapitalny Serhii Bohachuk który obecnie ma bilans 18 wygranych (wszystkie przed czasem!) czyli miał być rzucony na pożarcie. Ale tak jak wspominałem- Sanny walczył i miesiąc i dwa temu wiec nie obawiam się szczególnie o jego forme. To co mnie ostatecznie przekonuje to fakt że Duversonne jest naprawdę wielki jak na tą kategorię wagową- od rywala będzie dobrych pare centymetrów wyższy ale przede wszystkim to różnica w zasięg kolosalna- bedzie miał przewagę ponad 20 cm ! Jeśli wejdzie w walkę tak dobrze jak z Bookerem, który również był faworyzowany to tym razem sędziowie go nie oszukają.

Sanny Duversonne @5.12 Efortuna
 
Ostatnia edycja:
xavi90 15,7K

xavi90

Znawca - Boks
Dołączył
03/2008
Posty
652
Zaskakujące zwroty akcji- wygląda na to że Michał Cieślak zastąpi Krzysztofa Głowackiego i za tydzień w Londynie stanie naprzeciwko Lawrence Okolie. Jest to o tyle zaskakujące że Cieślak nie rezygnuje z walki z dzisiejszej walki Mabiką pod którego miał przygotowania (a jednak Okolie jest chociażby sporo wyższy). Ze strony Eddie Hearna który organizuje gale jest to też dziwne z prostego powodu- Cieślak jest chyba na ten moment lepszy niż Głowacki i może poważnie zagrozić Okolie. Wydawało się że do walki nie dojdzie, na początku promotor Cieślaka odmówił ale na ten moment wygląda na to że przemówiły pieniądze i warunek jest jeden: Cieślak musi zanotować szybką wygraną dziś i oczywiście bez kontuzji. Daleko jestem od teorii spiskowych ale dzisiejszy rywal Mabika- może i jest solidny ale nazywajmy rzeczy po imieniu: to journeyman który na ostatnie 5 walk 4 przegrał i jedną zremisował. Oczywiste jest więc to że przyjeżdża po wypłate i nie zdziwie się jeśli dostał coś pod stołem aby ułatwić dzisiaj zadanie Cieślakowi- w końcu mowa o uczestnictwie Michała na naprawde dużej gali (gdzie walczy Joshua) z rywalem w zasięgu i za dobre pieniądze. Naturalnie Cieślak jest na tyle dobrym pięściarzem że bez żadnego kręcenia jest w stanie dosyć szybko odprawić Mabike.

Michał Cieślak w rundach 1-5 @3,50 STS
Post automatycznie złączony:

Natomiast dzisiejsza gala Polsat Boxing Night na której walczy właśnie wyżej wymieniony Michał Cieślak ma według mnie zaskakująco dobrą rozpiskę- a używam takiego stwierdzenia z prostego powodu: wydawało się że boks na Polsacie umarł jak TVP wjechało z ostrą ofensywą kontraktując większość ciekawszych zagranicznych gal a swoje dołożył Mati Borek przechodząc ze swoją ekipą do TVP. A tymczasem gala pod szyldem Polsatu, pierwsza od dłuższego czasu wygląda bardzo przyzwoicie. Marian Kmita mówi w wywiadach otwarcie: trzeba stawiać na młodych bokserów z doświadczeniem z boksu olimpijskiego. Nie dziwi takie podejście bo na rynku bardzo mało dostępnych pięściarzy bez kontraktów z innymi TV więc trzeba budować nowe nazwiska. Jednym z nich jest Łukasz Stanioch, bokser 25cioletni- utytułowany na ringach amatorskich a od roku na zawodowstwie gdzie stoczy dziś 4 walkę (póki co 3 wygrane). Jego rywalem będzie doświadczony Przemysław Gorgoń, 30sto latek o którym nie mam wątpliwości że boksersko jest bardzo ogranioczony a rekord 12 wygranych / 6 porażek mówi sam za siebie. Ostatnio jest wprawdzie w bardzo dobrej dyspozycji notując 3 wygrane pod rząd ale tak naprawdę dwóch rywali którzy mieli kilkanaście porażek na kontach nie liczmy- wybił się na pokonaniu (niejednogłośnie) Patryka Szymańskiego ale Patryk to bokserski wrak i wiele osób spodziewało się takiego scenariusza. Co istotne- Stanioch z Gorgoniem spotkali się w 2014 na ringach amatorskich i była to wówczas bardzo bliska walka, nieznacznie wygrana przez Gorgonia. Tyle że to było 6 lat temu gdy Stanioch miał 19 lat a Gorgoń miał wtedy zdecydowanie większe doświadczenie. Wydaje mi się że od tamtego czasu sporo się zmieniło, Stanioch z pewnością boksersko dojrzał a Gorgoń raczej lepszy nie jest. Łukasz ma spory potencjał i bardzo się zdziwie jak nie wypunktuje bez większych problemów Gorgonia.

Łukasz Stanioch na punkty @2,75 STS
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +179
majster93 2,8K

majster93

Użytkownik
Dołączył
07/2017
Posty
297
Miasto
Lublin
Również zamierzam zagrać na Staniocha, do tego myślę że warto postawić na Runowskiego. Kursy na niego stale spadają, jeszcze tydzień temu było 1.80 teraz mamy 1.50. Myślę, że walka zakończy się wygraną Runowskiego na punkty (1.90), ale nie wiem czy po takim kursie jest sens aby na to stawiać, wiec wybieram zwykłą wygraną. Runowski jest zdecydowanie świeższy oraz młodszy od Syrowatki, porażka z Kellym, może w niezbyt dobrym stylu ale pokazał mimo wszystko charakter. Syrowatka jest bardzo nierówny i moim zdaniem jest to pięściarz u schyłku swojej poważnej kariery.
Przemysław Runowski; kurs: 1.50 (8/10)

Co do Cieślaka, to moim zdaniem lepiej unikać obstawiania tego pojedynku - chyba że za małe stawki. Mamy zamieszanie odnośnie walki z Okolie i jak dla mnie jest to niespotykana sytuacja, żeby na najwyższym poziomie światowego boksu, zawodnik z czołówki tydzień po jednej walce stoczył drugą walkę i na dodatek o pas. Ciężko mi w to uwierzyć, ale nie można przekreślać takiego scenariusza. Odnośnie opinii xavi90 xavi90 - nie wierzę w aż takie teorie spiskowe z prostego powodu. Mabika jest rzeczywiście journeymanem i może bardzo dużo stracić w szczególności pod względem wizerunkowym za poddanie się w walce z Cieślakiem (gdyż jedynie porażkę w taki sposób jestem w stanie przewidzieć jeśli zakładamy szybką czasówkę Cieślaka). Uważam, że Cieślak ma wszystko aby znokautować Mabikę, ale jeśli rzeczywiście liczą na walkę z Okolię to nie wiem czy jest to w ich interesie. Po pierwsze - walka na dużym pressingu i z dużą intensywnością tak aby szybko skończyć Mabikę może zakończyć się kontrą lub kontuzją. Po drugie - Hearn na pewno będzie obserwował tę walkę i trzeba się zastanowić nad tym czy jeśli Cieślak znokautuje gościa który z 6 porażek ma tylko 1 przed czasem, to czy nie zrezygnuje z Cieślaka i nie wybierze słabszego przeciwnika dla Okoliego. Bardziej bym się tu kierował spokojną wygraną na punkty, tak aby przede wszystkim zrzucić nieco rdzy po prawie roku bez walki oraz uniknąć kontuzji. Cieślak zmodyfikował swój boks i nawet w walce z Kalengą było widać że woli poboksować niż kończyć rywala nawet gdy ma ku temu okazję.
Michał Cieślak na punkty; kurs: 3.00 (3/10)
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +162
xavi90 15,7K

xavi90

Znawca - Boks
Dołączył
03/2008
Posty
652
Dzisiaj kolejna gala grupy Matchroom z arcyciekawą walką wieczoru w kategorii półcięzkiej: Yarde vs Lyndon. Nie ma co ukrywać że to kapitalny 'matchmaking'- dwaj bokserzy w tym samym wieku (29 lat) i z podobnymi rekordami. W dodatku obaj z gigantycznym % wygranych przez czasem, można więc spodziewać się fajerwerków w ringu. Natomiast kompletnie nie rozumiem aż takiego faworyzowania Anthony Yarde. Nie mam wątpliwości że to bokser bardzo wysokiej klasy, niezwykle groźny ale po pierwsze- z bardzo biedną karierą amatorską, ledwo pare walk a po drugie: już boleśnie zweryfikowany. Według ekspertów Anthony został rzucony na głęboką wodę zdecydowanie za szybko, nie mając żadnych konkretnych nazwisk w rekordzie został wysłany do Rosji na walką z mistrzem- co prawda już podstarzałym ale wciąż niezwykle groźnym Sergey Kovalevem. Tam Yarde prezentował się do pewnego momentu całkiem nieźle, w 8 rundzie miał Kovaleva na widelcu ale to by było na tyle- końcowe rundy był totalnie wypompowany i przegrał przez cięzkie KO w 11 rundzie. Na wszystkich kartach punktowych również przegrywał (i to zdecydowanie). Arthur Lyndon natomiast miał solidną karierę amatorską przez wiele lat to członek Brytyjskiej drużyny Olimpijskiej, na ringach zawodowych nie został wprawdzie zweryfikowany bo w jego rekordzie 17stu wygranych ciężko znaleźć jakieś konkretne nazwisko ale to co pokazał dotychczas i mi się podoba w jego boksie to fakt że umie wykorzystywać swoje atuty fizyczne- a te na tą kategorię wagową ma kapitalne. Dd Yarde jest zdecydowanie wyższy i ma zdecydowanie większy zasięg. Krótko mówiąc- stylowo to Yarde powinien zdecydowanie leżeć Lyndonowi. Oczywiście nie ma co lekceważyć Anthonego bo on bije na tyle mocno że będzie w każdej sekundzie walki niebezpiecznie ale biorąc pod uwagę jego kłopoty kondycyjne w drugiej fazie walki + wierze w inteligente boksowanie Lyndona to jestem zdania że kursy są zdecydowanie przesadzone i zakładam że w 3-4 rundy Yarde sie wystrzela a w drugiej fazie walki Lyndon go wypunktuje.

Arthur Lyndon na punkty @12,00 STS
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +484
M 0

michas161

Użytkownik
Dołączył
03/2016
Posty
3
Dzisiaj kolejna gala grupy Matchroom z arcyciekawą walką wieczoru w kategorii półcięzkiej: Yarde vs Lyndon. Nie ma co ukrywać że to kapitalny 'matchmaking'- dwaj bokserzy w tym samym wieku (29 lat) i z podobnymi rekordami. W dodatku obaj z gigantycznym % wygranych przez czasem, można więc spodziewać się fajerwerków w ringu. Natomiast kompletnie nie rozumiem aż takiego faworyzowania Anthony Yarde. Nie mam wątpliwości że to bokser bardzo wysokiej klasy, niezwykle groźny ale po pierwsze- z bardzo biedną karierą amatorską, ledwo pare walk a po drugie: już boleśnie zweryfikowany. Według ekspertów Anthony został rzucony na głęboką wodę zdecydowanie za szybko, nie mając żadnych konkretnych nazwisk w rekordzie został wysłany do Rosji na walką z mistrzem- co prawda już podstarzałym ale wciąż niezwykle groźnym Sergey Kovalevem. Tam Yarde prezentował się do pewnego momentu całkiem nieźle, w 8 rundzie miał Kovaleva na widelcu ale to by było na tyle- końcowe rundy był totalnie wypompowany i przegrał przez cięzkie KO w 11 rundzie. Na wszystkich kartach punktowych również przegrywał (i to zdecydowanie). Arthur Lyndon natomiast miał solidną karierę amatorską przez wiele lat to członek Brytyjskiej drużyny Olimpijskiej, na ringach zawodowych nie został wprawdzie zweryfikowany bo w jego rekordzie 17stu wygranych ciężko znaleźć jakieś konkretne nazwisko ale to co pokazał dotychczas i mi się podoba w jego boksie to fakt że umie wykorzystywać swoje atuty fizyczne- a te na tą kategorię wagową ma kapitalne. Dd Yarde jest zdecydowanie wyższy i ma zdecydowanie większy zasięg. Krótko mówiąc- stylowo to Yarde powinien zdecydowanie leżeć Lyndonowi. Oczywiście nie ma co lekceważyć Anthonego bo on bije na tyle mocno że będzie w każdej sekundzie walki niebezpiecznie ale biorąc pod uwagę jego kłopoty kondycyjne w drugiej fazie walki + wierze w inteligente boksowanie Lyndona to jestem zdania że kursy są zdecydowanie przesadzone i zakładam że w 3-4 rundy Yarde sie wystrzela a w drugiej fazie walki Lyndon go wypunktuje.

Arthur Lyndon na punkty @12,00 STS
Piękny typ aczkolwiek jak dla mnie trochę ten werdykt nie do końca sprawiedliwy był.
 
K 147

krokodile1

Użytkownik
Dołączył
07/2020
Posty
15
Dzisiaj kolejna gala grupy Matchroom z arcyciekawą walką wieczoru w kategorii półcięzkiej: Yarde vs Lyndon. Nie ma co ukrywać że to kapitalny 'matchmaking'- dwaj bokserzy w tym samym wieku (29 lat) i z podobnymi rekordami. W dodatku obaj z gigantycznym % wygranych przez czasem, można więc spodziewać się fajerwerków w ringu. Natomiast kompletnie nie rozumiem aż takiego faworyzowania Anthony Yarde. Nie mam wątpliwości że to bokser bardzo wysokiej klasy, niezwykle groźny ale po pierwsze- z bardzo biedną karierą amatorską, ledwo pare walk a po drugie: już boleśnie zweryfikowany. Według ekspertów Anthony został rzucony na głęboką wodę zdecydowanie za szybko, nie mając żadnych konkretnych nazwisk w rekordzie został wysłany do Rosji na walką z mistrzem- co prawda już podstarzałym ale wciąż niezwykle groźnym Sergey Kovalevem. Tam Yarde prezentował się do pewnego momentu całkiem nieźle, w 8 rundzie miał Kovaleva na widelcu ale to by było na tyle- końcowe rundy był totalnie wypompowany i przegrał przez cięzkie KO w 11 rundzie. Na wszystkich kartach punktowych również przegrywał (i to zdecydowanie). Arthur Lyndon natomiast miał solidną karierę amatorską przez wiele lat to członek Brytyjskiej drużyny Olimpijskiej, na ringach zawodowych nie został wprawdzie zweryfikowany bo w jego rekordzie 17stu wygranych ciężko znaleźć jakieś konkretne nazwisko ale to co pokazał dotychczas i mi się podoba w jego boksie to fakt że umie wykorzystywać swoje atuty fizyczne- a te na tą kategorię wagową ma kapitalne. Dd Yarde jest zdecydowanie wyższy i ma zdecydowanie większy zasięg. Krótko mówiąc- stylowo to Yarde powinien zdecydowanie leżeć Lyndonowi. Oczywiście nie ma co lekceważyć Anthonego bo on bije na tyle mocno że będzie w każdej sekundzie walki niebezpiecznie ale biorąc pod uwagę jego kłopoty kondycyjne w drugiej fazie walki + wierze w inteligente boksowanie Lyndona to jestem zdania że kursy są zdecydowanie przesadzone i zakładam że w 3-4 rundy Yarde sie wystrzela a w drugiej fazie walki Lyndon go wypunktuje.

Arthur Lyndon na punkty @12,00 STS
Dzięki zagrałem za 200zl 😀2100 wpadło 🐊
 
Otrzymane punkty reputacji: +39
xavi90 15,7K

xavi90

Znawca - Boks
Dołączył
03/2008
Posty
652
Weekend z boksem zapowiada się bardzo ciekawie- mój pierwszy typ na dziś to Sam Eggington na punkty. Wrzuce pewnie coś jeszcze po 17.00. Co do dzisiejszej walki Anglika to nie będę się szczególnie rozpisywał- Sam to naprawde dobry bokser, troche szalony ale ze sporymi umiejętnościami, tyle że już zweryfikowany z aż 7 porażkami na koncie. Na 28 wygranych ma 17 przed czasem ale nie do końca rozumiem dlaczego mamy aż tak wysoki kurs na jego wygraną na punkty (pojedynek 10cio rundowy). Nie wydaje mi się żeby to był aż tak mocny 'puncher'. Co mnie zawsze zastanawia w tego typu walkach to fakt że próg rund jest ustawiony na 7.5 co sugeruje że powinniśmy ewentualnego zakończenia spodziewać się raczej w drugiej połowie walki. A biorąc pod uwagę że to kategoria junior-średnia czyli jeszcze nie z tych wyższych, to można zakładać że z każda kolejną rundą ciosy nawet tych bardzo mocno bijących zawodników z tej kategorii wagowej są zdecydowanie mniej wyraziste. Zakładam wiec że jeśli Eggington wystrzela się w pierwsze 3-4 rundy to potem styl walki będzie już tak dostosowany ze strony rywala że powinien dotrwać do pełnego dystansu bez większego problemu. Tym bardziej że mamy tutaj naprawdę doświadczonego boksera który stanie naprzeciwko Eggintona: Ashley Theophane ma aż 48 wygranych i 8 porażek i jak to się mówi 'z nie jednego pieca jadł chleb'- dał pare dobrych walk w wielu krajach, a przed czasem przegrał tylko z Adrienem Bronerem (który wówczas dobijał do światowego topu, teraz tak się stoczył). Wydaje mi się że tak doświadczony bokser jak Theophane spokojnie może przetrwać tu pełen dystans.

Sam Eggington na punkty @4.75 Efortuna

bukmacherzy góra- koniec w 6 rundzie ale nigdy więcej nie gram jak jest różnica 10cm+ w warunkach fizycznych zawodników..
 
Ostatnia edycja:
xavi90 15,7K

xavi90

Znawca - Boks
Dołączył
03/2008
Posty
652
Według mnie zdecydowanie przesadzone kursy mamy w walce wieczoru z dzisiejszej gali na Węgrzech w której Mate Kis podejmie Istvana Szili. Bukmacherzy widzą w roli solidnego faworyta Mate Kis'a bo jest niepokonany- rekord 17 wygranych i 2 remisy tyle że w tym rekordzie ciężko znaleźć kogokolwiek kto stanowiłby jakąś weryfikacje, nie ma chyba ani jednego nazwiska z choćby top 100 rankingów. Mało o nim wiemy, ale zaryzykuje stwierdzenie że to żaden prospekt (a wydaje mi się że to były kickbokser). Natomiast bardzo dużo wiemy o Istvan Szili, śmiało można powiedzieć że to legenda węgierskiego boksu. Istvan przez 15 lat walczył w boksie amatorskim, zdobywając wiele krajowych jak i międzynarodowych tytułów- łącznie przez 15 lat wykręcił bilans 221 walk z czego 165 wygrał i 5 zremisował. Od 2009 roku przeszedł na zawodowstwo tyle że tutaj jego kariera nie potoczyła się do końca tak jak zapowiadało się- na koncie wprawdzie 2 porażki i 24 wygrane ale te porażki były przed czasem. Obecnie wydawać by się mogło że Istvan w wieku niemal 38 lat (skończy 26stego Grudnia) jest po drugiej stronie rzeki a tymczasem on pojechał pod koniec lutego na walkę do Australii gdzie wyboksował miejscowego niepokonanego prospekta Jayde Mitchela a bukmacherzy dawali mu wówczas takie o to szanse:
jayde mitchel.jpg
Krótko mówiąc- szanse miał żadne a udowodnił że nie należy go skreślać. Z tego co czytam to jego obóz proponował walkę Mate Kis'owi i Istvan przygotowany jest perfekcyjnie, miał walczyć na gali w Rosji 30 listopada która została odwołana. Oczywiście nie wiemy czego się spodziewać po Mate Kis'ie ale nie wydaje mi się że to on powinien być tu faworytem.

Istvan Szili na punkty @4,00 STS
jak ktoś był mądrzejszy niż ja i zagrał czystą wygraną po 2.40 to wygrał... przez 7 rund lekcja boksu i ciężki nokaut na rywalu..
 
Ostatnia edycja:
xavi90 15,7K

xavi90

Znawca - Boks
Dołączył
03/2008
Posty
652
Ostatnie na dziś to coś co mnie totalnie zaskakuje, również gala z Budapesztu i pojedynek dwóch przeciętniaków: Petera Kramer vs Zoltan Kispal. Obaj to totalne leszcze ale już na pierwszy rzut oka zadziwiający jest fakt wystawienia Petera Kramera w roli faworyta w momencie gdy po pierwsze: jest on na pozycji nr 527 w boxrec a rywal na 255 więc oczywiście uwzględniając fakt że boxrec to nie wyrocznia- wciąż różnica jest gigantyczna. Ale nie to jest tu istotne, najważniejszy jest fakt że jest to walka rewanżowa gdyż obaj bokserzy zmierzyli się we wrześniu ubiegłego roku i Zoltan Kispal totalnie zdominował i wręcz upokarzał Kramera, walka dostępna jest tutaj . Oczywiście nie ma sensu oglądać całej- ale wystarczy odpalić obojętnie jakie fragmenty a najlepiej urywki od 00:45 / 15:00 i końcówkę 18:40. Streszczając: Kispal dominuje całą walkę, kompletnie deklasując rywala nie ma wprawdzie mocnego ciosu i ataki są chaotyczne ale rzuca na deski rywala dwukrotnie i w 5 rundzie poddaje go narożnik. Zestawiajac style wygląda to tak że nawet jakby walczyli ze sobą 100 razy to 99 razy by wygrał Kispal bo po prostu nie ma szans żeby Kramer znalazł sposób na jego agresywny styl. Oczywiście to jest boks gdzie jeden 'lucky punch' może zdecydować wiec nie rekomenduje wysokiej stawki- ale odpowiedź dlaczego kurs jest tak zaskakująco wysoki jest prosta: na boxrec wpisane jest że do momentu przerwania Kispal.. przegrywał u wszystkich sędziów 39-35 / 40-34 / 40-34. Co jest fizycznie niemożliwe i jest to po prostu błąd edytora boxrec który wpisał punktację odwrotnie, na kartach sędziowskich (które oddają uczciwie przebieg walki) prowadził Kispal. Jednocześnie sugeruje żeby spróbowac zagrac Kispala na punkty- z prostego powodu o którym już wspomniałem: nie ma on mocnego ciosu (gdyby miał to Kramer by w życiu nie przetrwał niemal 5 rund w pierwszej walce) a dwa że Kramer jednak myśle wyciągnął wnioski i teraz będzie od początku walki solidniejszy w defensywie.

Zoltan Kispal @2,25 STS
Zoltan Kispal na punkty @7,00 STS


nie było tej walki...
 
Ostatnia edycja: