Zapewne biskupowi chodzi o tragiczne kursy.
Co do systemu autora, sam grałem taką metodą, lecz nie na
NHL i muszę powiedzieć, że to bardzo dobry system dopóki wszystko się układa. Mimo iż właściwie nie powinna wydarzyć się sytuacja, że przegramy 4-5 zakładów pod rząd tą metodą jest możliwa i nieuniknione, że w końcu się wydarzy może po 300 typach, 4 tysiącach, nie wiadomo, ale taka sytuacja na pewno się w końcu wydarzy, że przegramy 5-10 kuponów z rzędu, co wydaję się prawie nierealne, ale jednak, prawdopodobieństwo jest minimalne, ale przy długim okresie gry w końcu się wydarzy. Musimy więc twardo trzymać się stawek abyśmy byli w stanie wytrwać te 10 kroków, przy stawce jaką gra autor była by to spora suma i sporo osób miałoby w tym momencie debet i to poważny. Tak więc myślę, że mimo wszystko ostrożnie z tym sposobem gry. Druga sprawa to limity u bukmacherów lub jakieś głupie anulowania zakładów w razie gdy wygramy mogą spowodować nasze straty.
PS. Pytanie do autora: Jak stawkowałeś gdy miałeś te wspomniane 100zł które to obróciłeś do 3 tys.? Chcę zacząć od takiej kwoty, aby nie ryzykować wiele.