Z kolei argument ze zmeczeniem jest bez sensu. Zmeczeni to mieli byc Polacy przed finalem Mistrzostw Swiata bo rozegraniu kilku meczow w ciagu tygodnia. To sa zawodowi sportowcy, jeden mecz to nic dla nich.
Nie wiem czy bez sensu. Może to nie być czynnik decydujący, ale czasu na regenerację za dużo nie było, a zwykle jednak rzadko gra się dzień po dniu, do tego kończąc jeden mecz po 23, a drugi grając nazajutrz o 17:30. No ale nie forsuje tej tezy, bo tak jak napisałeś to profesjonaliści, a Lube wczoraj jakoś mega mocno nie wyglądało.
Co do drugiego mecz, to jeśli Fakel zagra chociaż 50% tego co wczoraj, to zamiecie Skrą parkiet. Oglądałem niemal cały mecz i to jest półka wyżej niż Skra, Wolkov, Kliuka, Jakowlew, nawet ten Udrys grali mega zawody