Na takie mecze jak ten motywacja jest szczególna dla obu drużyn bo to kluby z historią. Monaco u siebie to jakiś fenomen tego sezonu. Czasem to się bawią w hokeja, a na wyjazdach potrafili z 2:0 robić 2:4. Uszczuplenie budżetu chyba wyszło im na dobre, a Glik niech nie będzie idiotą i nie idzie do szejków bo trafił do mega drużyny, która staje się coraz mocniejsza i z tak słabą grą PSG mogą wygrać mistrza. Lyon ma bardzo cienką obronę, a w ataku brakuje czasem wsparcia dla Lacazete'a. Tutaj strzelaniny nie będzie ale jakieś 1:0 lub 2:1 dla Monaco typuję