Różnica w remisach Szwajcarii z Francją i Słowacji z Anglią, a Szwecji z Belgią była taka, że w tych dwóch pierwszych meczach, remis dał awans jednym i drugim. Dzisiaj teoretycznie
Szwecja powinna atakować, żeby uzyskać awans, teoretycznie, bo...
widząc dzisiaj postawę Austrii od początku meczu z Islandią, gdzie też powinna zaatakować nie było tego widać. Gdyby
Belgia chciała zagrać na remis, to nie wychodziłaby w najmocniejszym składzie, a Wilmots dałby pograć zmiennikom. Mogę się mylić co do analizy tego meczu, ale
Szwecja nie oddała celnego strzału na bramkę w tych mistrzostwach, a gra i atmosfera jest fatalna.
Belgia z mega ofensywą, która w meczu z Irlandią pokazała jak kończy kontry.