brodaty-zolw
Forum VIP
#15
Real Madryt + BVB + Bayern (-1.5) + Barcelona (-1.5)
AKO: 2.7/unibet
Stawka: 100zł
Zysk:
Real Madryt + BVB + Bayern (-1.5) + Barcelona (-1.5)
AKO: 2.7/unibet
Stawka: 100zł
Zysk:
#3
Czy Bournemouth zachowa w jakimkolwiek meczu w tym sezonie czyste konto?
Typ: TAK - 3.0/Betsafe
Stawka: 90zł
Zysk:
#15
Real Madryt + BVB + Bayern (-1.5) + Barcelona (-1.5)
AKO: 2.7/unibet
Stawka: 100zł
Zysk:
*2j są darmowe od pierwszej wpłaty od STS'a, więc w przypadku przegranej tylko 2 jednostki będą rozliczone jako minus.Sprawa wygląda bardzo prosto. Hiszpan ma na swoim koncie już 4 żółte kartki a co za tymi idzie kolejna kartka wyklucza go z gry w następnym spotkaniu. Biorąc pod uwagę fakt, że kolejny mecz "The Blues" mają w środku tygodnia w Pucharze Ligii to kartka wydaję się bardzo prawdopodobna. Nie chodzi tutaj o samą kalkulację, a o to, że Costa zapewne będzie prowokowany, kopany a stawka meczu przecież bardzo wysoka. Wydaję mi się, że jest to najlepszy bet na spotkanie.
Obie drużyny powinny być zadowolone z początku sezonu. "The Reds" aktualnie zajmują 3 miejsce choć mają tyle samo punktów co liderujące City. Goście z Londynu po dwóch z rzędu remisach zajmują 5 miejsce jednak nadal są jedyną nie pokonaną drużyną w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. Obie ekipy spotkały się ze sobą już w tym sezonie na White Hart Lane, gdzie padł remis 1-1 choć warto wspomnieć, że sędzia w tamtym spotkaniu nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez zespół Kloppa.
Przejdę może do tego w jaki sposób spadł kurs w ten mecz. Początkowe kursy stawiały w roli faworyta zespół Liverpoolu jednak dawały nam kurs 2.0 a wczoraj wieczorem ten kurs wynosił nawet 1.55. Mega zbitka kursów, która jest spowodowana... no właśnie czym? Tak wielkie spadki kursów można zanotować, gdy druga drużyna przyjeżdża na mecz rezerwami lub też ma mega szpital. Z tego co wyczytałem to Pochettino ma zamiar dać odpocząć niektórym zawodnikom ale nie zamierzają wypuszczać tutaj młodzieży, która miałaby dostać oklep na Anfield. Co do zespołu gospodarzy to doczytałem się tylko póki tego, że w bramce wystąpi Simon Mignolet co raczej nie jest za dobrą informacją dla kibiców "The Reds", gdyż grał on do tej pory słabo i puszczał dużą ilość bramek. Możliwe też, że swoją szansę dostanie Sturridge/Origi a na ławce usiądzie Coutinho. Mimo, że jestem fanem Liverpoolu to nie rozumiem takiego wystawienia kursów nawet biorąc pod uwagę fakt, że "Koguty" w weekend zagrają ważny mecz z Leicester w lidze a następnie zagrają rewanżowe spotkanie w LM z ekipą Levercusen. Klopp trzykrotnie grał z "Kogutami" i każde te spotkanie zremisował i wydaję mi się, że tak samo może być jutro. To jest Puchar Ligii, więc stawka nie będzie za duża ale próbuję czysty remis, bo dla mnie obie drużyny prezentują podobny poziom a kurs moim zdaniem jest genialny.
Obie drużyny przystępują w zupełnie innych nastrojach do tego spotkania: Sunderland jako czarna latarnia ligi, która do tej pory zgromadziła na swoim koncie tylko 2 pkt i jako jedyna nie odniosła żadnego zwycięstwa w lidze oraz Arsenal, który aktualnie jest wiceliderem Premier League, a swoje ostatnie spotkanie przegrał w połowie sierpnia z Liverpoolem. Od razu narzuca się typ na zwycięstwo podopiecznych Wengera jednak poprzednia kolejka powinna nas nauczyć, że tak niskich kursów na zwycięstwo w Premier League się nie gra, a tym bardziej na wyjeździe. Do tego fakt, że kursy powoli rosną, powoduję, że ja wygraną Arsenalu omijam. Znalazłem inny ciekawy bet ale za nim do niego przejdę to pomyślmy sobie jak ten mecz będzie wyglądał? Z góry wydaję się, że to goście przez całe spotkanie będą prowadzili grę, tworząc ataki pozycyjne, a "Czarne Koty" będą się broniły na swojej połowie i wyczekiwały szansy na kontrę. Jeżeli ktoś grał w piłkę to wie, że jest to bardzo męczące oraz frustrujące. Właśnie w tym momencie doszedłem do głównego wniosku, który przyszedł mi do głowy kiedy szukałem typu na to spotkanie - FRUSTRACJA. Chyba właśnie to muszą czuć w głowie piłkarze Moyesa, którzy póki co wyglądają fatalnie, a dzisiaj Arsenal, który powinien prowadzić grę przeciwko nim powinien ich jeszcze bardziej wyprowadzić z równowagi. Co za tym idzie gracze "Czarnych Kotów" powinni dostać sporo kartek, może 2, 3 ale na pewno więcej niż gracze "Kanonierów", którzy tych kartek nie dostają aż tak wiele.

