Bardzo slaby mecz w monachium. Ronaldo poza nieuznana bramka kompletnie niewidoczny. Lewy potwierdzil ze zlota pilka jest lata swietlne od niego. Real dotoczy sie do finalu wykorzystujac slabosc rywali nic wielkiego nie grajac. Najpierw psg pozniej katastrofalny mecz juve w turynie. Dzis bayern ktory mial okazje i sie zemscilo. Moze w rewanzu sie wiecej wydarzy.