gram dzisaj na Stephens po 3.30, urzekla mnie mozliwosc sprawdzenia kolorystyki fugi z jej jaskinią, a juz tak na powaznie gram Sloane, bo Wozniacki gra po prostu słabo, nie wiem jak ona sie znalazła na tym etapie ale z taką grą i przebijaniem dwa metry nad siatką to jest zaproszenie dla murzynki na końcowe winnery, gra bardzo zachowawczo, walczy tego jej nie można odmówić ale przy mocnych uderzeniach Sloane z piłek wracajacych prawie jak balony to powinno się dla niej skończyć tragicznie, druga sprawa zauważyłem że Karolajn ostatnio kuleje z kończeniem łatwych piłek, nigdy nie była zawodniczką pokroju S Williams czy Pliskovej ale bez przesady. Tu nie ważne czy Sloane czy Safarova by grały, będą ogromne problemy u Dunki. To tak ode mnie a mecz za 15 minut zgodnie z prognozam.