Ja chyba nigdy nie zrozumiem tenisa.
Patrzę i Bautista, który na trawie przegrywa podania z Berlocqiem, Brown go łamie jak zapałkę. Gra ze Zverevem i co? 12 podań bez straty własnego.
Już pomijam, że Niemiec gra sobie z Hiszpanem ,,w przebijanie''. Ciężko to wytłumaczyć. Ale na Zvereva to bym w tym meczu na żywo złotówki nie postawił teraz. Nie wiem co Alex ma w głowie, ale co go oglądam to się męczy. A jak gra mecze życia to akurat nie patrzę, może powinien mi płacić, żebym akurat nie obserwował to by więcej powygrywał ???? .