Ja wczoraj po meczu rozkminiałem co się stało i tak wpadł mi do głowy taki scenariusz. Emery nie idzie aż tak dobrze we Francji bo nie zna specyfiki ligi, drużyn. Co innego z Barceloną, której psuł krew z Sevillą która miała gorszy skład od PSG i moim zdaniem w tym kierunku trzeba było rozkminiać. Takie mecze jak PSG-Barcelona czy Bayern-Arsenal to mecze dla obstawiania dla kibiców, w moim odczuciu dla typera to typowy no bet.
Ja jedynie żałuję,że nie pograłem wczoraj na
live powyżej 2.5 kartki w meczu Benficki kiedy kurs wynosił już podchodził nawet pod 2.30.