W NBA nie ma testów dopingowych. Tam teść, epo i zapewne nowe wynalazki, o których się dowiemy za 20 lat to na porządku dziennym, pewnie cicha zasada jest że jak nie bierzesz "koksu" to nie ma kontraktu za 100-200 mln $ , bo już takie będą.
Kiedyś Rose & McGready mówili o steroids w NBA, oni ich odmówili i przez to dużo kontuzji , które leczyli i nigdy nie doleczyli. Dlatego skończył się szybko T Mac , a Rose to gra dobrze ale chwilę. Obaj byli nr 1 w swoim najlepszym okresie.