Oglądam mecz od drugiego gema i złamanego grosza bym na Murraya nie postawił.
No chyba że miałbym pewność, że Siekiera zagrał na Raonicia. Może wtedy bym się skusił ????
Murray nie istnieje przy serwisie kanadyjczyka, a przy swoim ma masę kłopotów. Jeśli ktoś przed meczem by mi powiedział, że Raonic nie będzie odstawał w wymianach to stuknąłbym się w czoło. A tu PSIKUS :grin: