Pytanie do znawcow tenisa
Czy taktyka polegajaca na ustawicznym celowaniu pilka w przeciwnika chyba znacznie oslabi jego sile uderzenia?
Jesli tak to dlaczego nie jest stosowana?
Chyba nie jest zabronione celowanie w rywala o tym nie slyszalem, to sprawa zawodnika gdzie uderza, byle nie w trybuny?
Nawet gdyby bylo zabronione nie da sie udowodnic ze ktos celuje w rywala, granica jest plynna?
Dziekuje za rozwianie watpliwosci. Na moje oko odbicie 'z przodu', czy forehand/backhand po ucieczce przed pilka sa duzo slabsze od normalnego forhendu z zamachniecia
Juz pomijam efekt traumy rywala jesli walimy po nim, napewno go zdekoncentruje