Przygoda z bukmacherką

vader 2,5K

vader

Forum VIP
Dołączył
05/2007
Posty
5376
Miasto
Galante peFFki
Zainspirował mnie temat- "Czy z bukmacherki da się żyć", oraz dyskusja czy generalnie grając na bukach jesteś na ✅ czy na ⛔ a może na 0? Stąd ta anonimowa ankieta. Głosujcie zgodnie z prawdą.
Ankieta/głosowanie jest anonimowe.
Można pisać swoje przemyślenia :spokodfhgfh:

 
fan_thc 10

fan_thc

Użytkownik
Dołączył
05/2008
Posty
87
Miasto
:)
Od niedawna zaczalem grac, jak narazie jest plusik, nieduzy ale wazne, ze strat nie ma. Nie traktuje tego jakos powaznie, duzo zalezy od szczescia i niestety nie od nas samych, wiec wole wziac sprawy w swoje rece a poprzez bukmacherke dorobic ????
 
dawidm 9

dawidm

Użytkownik
Dołączył
05/2006
Posty
177
ostatnio byłem też ciekawy i sobie policzyłem i póki co jestem na plus ok. 70% wpłaconej na początku kwoty, także średnio ;] więc zagłosowałem na 'jestem na lekkim plusie' ;]
był okres że był b.duży plus (+400 % wpłaconej kwoty), b. duży minus (-80 %), ale trochę zmądrzałem i udało się wyjść na prostą ;]
 
fokus 0

fokus

Użytkownik
Dołączył
01/2008
Posty
449
Miasto
Kielce
ja bukmacherke zacząłem wpłacając na konto 50zł, teraz mam znacznie więcej i to mój jedyny wkład z własnej kieszeni ????
 
shen 325

shen

Użytkownik
Dołączył
12/2007
Posty
991
Miasto
Torun
ja bym dodał jeszcze jedną opcję - cos w stylu "czasem wygrywam a czasem przegrywam"
gdyż jak jest seria to moze mi wejsc 5 kuponow pod rzad a potem 5 nie wejsc ;P ja do takich sie wlasnie zaliczam,nie jest to raczej bycie na zero gdyz jest uwarunkowane od stawki,czasem na plus czasem na minus ????
 
vader 2,5K

vader

Forum VIP
Dołączył
05/2007
Posty
5376
Miasto
Galante peFFki
ja bym dodał jeszcze jedną opcję - cos w stylu "czasem wygrywam a czasem przegrywam"
gdyż jak jest seria to moze mi wejsc 5 kuponow pod rzad a potem 5 nie wejsc ;P ja do takich sie wlasnie zaliczam,nie jest to raczej bycie na zero gdyz jest uwarunkowane od stawki,czasem na plus czasem na minus ????
Tutaj chodzi o całą przygodę z bukmacherką. A nie tydzień, miesiąc, czy rok. Cała przygoda z bukmacherką.
 
lalo 28

lalo

Forum VIP
Dołączył
02/2007
Posty
891
Miasto
Rybnik
Ja tam Wam powiem że ... jestem mniej więcej na 0 ???? Przygodę z bukmacherką zacząłem b. prędko bo chyba jak miałem 10 lat to brałem mamę i jeździłem na profa bo starsi kumple only o tym mówili więc ja też chciałem :] Tak więc jak widać gram około 8 lat, dałem na 0 bo w "ziemniakach" mam lekkiego minusa, przynajmniej tak mi się wydaje :] Bo wiadomo że tego nie mogę sprawdzić :p Na necie gram coś około 2 lat i tutaj jestem na pewno na plusie ???? Więc wychodzi ... (liczymy ???? ) tak , tak dokładnie wydaje mi się że jest to 0 :p
P.S. Kiedyś na samym początku jak grałem miałem po 30 meczy na kuponie i pamiętam że mi jeden mecz nie siadł do 13 tys. !! Pamiętam to jak dziś, mecz Bayern-Real dałem bodajże na Bayern i wygrywali do 90 min. 1:0 ( chyba tak to było :] ) wtedy strzał za pola karnego i ... dup ! Bramka ! Kahn puszcza fleje roku, bo piłka przelatuje mu pod pachą ;( Popłakałem się wtedy <lol> :p:p

pozdROWienia ????
 
gelo-14071 314

gelo-14071

Użytkownik
Dołączył
01/2007
Posty
544
Ja jestem na minusie głównie przez to, że puszczałem taśmy w naziemnych. Od kilkunastu miesięcy gram w necie, dokształciłem się trochę i już idzie mi coraz lepiej. Gdybym jeszcze nie przegrywał kasy wygranej na zakładach na blackjacku to już będzie git.
 
camillo 9

camillo

Użytkownik
Dołączył
12/2007
Posty
261
Ja tam Wam powiem że ... jestem mniej więcej na 0 ???? Przygodę z bukmacherką zacząłem b. prędko bo chyba jak miałem 10 lat to brałem mamę i jeździłem na profa bo starsi kumple only o tym mówili więc ja też chciałem :] Tak więc jak widać gram około 8 lat, dałem na 0 bo w "ziemniakach" mam lekkiego minusa, przynajmniej tak mi się wydaje :] Bo wiadomo że tego nie mogę sprawdzić :p Na necie gram coś około 2 lat i tutaj jestem na pewno na plusie ???? Więc wychodzi ... (liczymy ???? ) tak , tak dokładnie wydaje mi się że jest to 0 :p

P.S. Kiedyś na samym początku jak grałem miałem po 30 meczy na kuponie i pamiętam że mi jeden mecz nie siadł do 13 tys. !! Pamiętam to jak dziś, mecz Bayern-Real dałem bodajże na Bayern i wygrywali do 90 min. 1:0 ( chyba tak to było :] ) wtedy strzał za pola karnego i ... dup ! Bramka ! Kahn puszcza fleje roku, bo piłka przelatuje mu pod pachą ;( Popłakałem się wtedy <lol> :p:ppozdROWienia ????
Hehe pamiętam tą akcje... Wtedy strzelał Roberto Carlos i była chyba 88 minuta ???? Mój kumpel też miał podobną sytuacje, ale wtedy miał do wygrania 22 tys ! ???? poszlismy razem do toto-mixa i wyslalismy jakies wariaty na lige mistrzow i weekendowe ligi. Ja za 5 zł wyslalem cos do wygrania okolo 150 zł (oczywiscie nie weszlo ;]) a moj kumpel mial za 2 ziko 22 tysiace do wyciagnieca, min. dlatego ,ze klientka pomylila sie stawiajac na CSKA w meczu z Arsenalem po bardzo wysokim kursie wtedy pamietam. No i jak sie okazalo CSKA wygralo 1:0, wszystkie inne mecze powchodzily łacznie z chyba 3, czy 4 remisami ;] i zostal jeden jakis niedzielny mecz wloskiej serie a, chyba Roma :p Prowadzili do przerwy 1:0 i stracili gola bodajze w 75 min. Mój kumpel zjadł ten kupon hehe wcale mu sie nie dziwie ????
 
telprzem 136

telprzem

Użytkownik
Dołączył
12/2006
Posty
839
Jeśli chodzi o mnie to gram już bardzo długo, około 10 lat. Można powiedzieć, że jestem na 0. Zaczynałem bodajże w 2 klasie podstawówki, kiedy to prosiłem starszych kolegów aby stawiali za mnie kupony. Wtedy wydać 2 złote to był ból. Teraz czasy się zmieniły. Z 10 letnim stażem staram się regularnie wygrywać. Jak narazie wszystko się udaje i idzie po mojej myśli. To co zdążyłem przegrać w przeszłości teraz odrabiam z dużą nawiązka. Przez te 10 lat bardzo wiele się nauczyłem. Moim zdaniem najważniejsze w bukmacherce jest to aby trzymać się żelaznych zasad i pod żadnym pozorem ich nie łamać bo to bardzo źle się kończy. Większość celów jakie sobie wyznaczyłem udało mi się zrealizować. Teraz wkraczam w dorosłe życie. Wybieram się na studia i moim głównym celem jest skończyć z nałogiem. Mam na to jeszcze 3 miesiące. Do końca wakacji mam zamiar ugrać jak najwięcej i porzucić na całe życie grę w zakładach sportowych. Gdybym teraz chodził do 2 klasy podstawówki nigdy bym tego nie zaczynał. Niestety czasu nie da się cofnąć i naprawić błędów jakie się w życiu popełniło.
 
konrad140 2,2K

konrad140

Forum VIP
Dołączył
01/2008
Posty
4750
Miasto
Old Trafford
ja sie bawie jakies 3 lata w bukamecherke :] zawsze w miesiacu jestem na małym plusie ???? tzn co miesiac mam na paliwo do skutera :p
 
P 195

porugalia

Użytkownik
Dołączył
06/2007
Posty
636
Miasto
Wloclawek/Gdynia
ja zacząłem opstawiac kiedy była liga mistrzóow w sezonie 06/07 jestem na plusie ale moje najwieksze zyski były gdy obstrawiałem progresja na remis w hokeja w nhl najwieksza wygrana 4600
 
markus 0

markus

Użytkownik
Dołączył
04/2008
Posty
35
Niestety musialem wybrac opcje ;,,Regularnie przegrywam". Nie chce nikogo oszukiwac, jestem na sporym [jak dla mnie] minusie. Spowodowane to jest zapewne brakiem doswiadczenia - gram 6 miesiecy, w dodatku z przerwami spowodowanymi brakiem funduszow. Nie zniechecam sie bo wiem ze poczatki zawsze bywaja trudne. Pieniadze sei traci bardzo latwo, gorzej je odzyskac. Ja staram sie nie popelniac poprzednich bledow; keidys bylem tak pewny spotkania ze zagralem ,,va bank", ale po tym spotkaniu zrozumialem ze w bukamcherce nie mmozna byc czegos na 100% pewnym. Euro rowniez mnie wiele nauczylo, okolo 50% budzetu stracilem na Polskiej reprezentacji, utkwily mi w pamieci swietne wystepy z Portugalia i opieralem sie na tym meczu. Skoro w Chorzowie nasi potrafili sie zmobilizowac iw ygrac z 4 zespolem swiata to to samo mozga zrobic na tym turnieju. Nie bralem pod uwage aktualnej formy, przeciez po sparingach bgylow idac ze jestesmy w tragicznej formie i o wyjsciu z grupy nioe mamy co marzyc. trzeba patrzec na aktualna forme zawodnikow. Drugi blad to stawianie na kartki, spalone- przekonalem sie ze to czysta loteria i nie warto. Wypisalem pare moich bledow, teraz wiem ze juz ich nie popelnie. Z optymizmem patrze w przyszlosc i mysle ze z czasem przyjda zyski ✅
pzdr
 
kosiarqa 0

kosiarqa

Użytkownik
Dołączył
01/2008
Posty
71
Ja muszę powiedzieć tak. Grałem kiedys w ziemniakach i grałem sobie po 5 zł ale któregos pieknego dnia pusciłem dwa kuponu i wygrałem łacznie 285zł ???? Byłem wtedy na duzy + jednak wtedy przyszedł czas kiedy nic nie wchodziło i straciłem prawie wszystko , może byłem 10-20zł do przodu. Wtedy przeniosłem sie do Bet365 a tam jezu co tam sie działo , zakłady live to zlo w czystej postaci , stracilem tam podad 400zł. Teraz gram w expekt gdzie wpłaciłem 150zł dostałem 150 gratisu i zacząłem od 300zł. Grałem stawkami 100 - 120zł ale single + duble z mlb i moje wypłaty z okresu ostatnich 2miesiecy to : 1200 , 300 , 270zł. Moge powiedziec ze doswiadczenie wzielo góre i wygrywam teraz regularnie. Pozdrawiam.
 
jacekk 208

jacekk

Użytkownik
Dołączył
02/2008
Posty
779
Ogółem z bukmacherką zacząłem jakieś 2-3 lata temu. Wciągnął mnie kuzyn który chodził wtedy do świątyni ???? ( StS ). I tak się zaczęło. Na początku grałem wszystko... oo patrzę Ajax gra - lubię Ajax na pewno wygrają... na kuponie wszystko wchodzi a Ajax remisuje :p
Wtedy zacząłem analizować spotkania... ???? No i zaczęły się powoli wygrane ???? Gram dla zabawy, a jeśli jakaś kasa wpadnie to zawsze się ucieszę. Wybrałem opcję pierwszą, bo w zasadzie stale jest jakiś zysk ( no może ostatnio, trochę straciłem ale nadrabiam).
Pozdrawiam.
 
rentier 0

rentier

Użytkownik
Dołączył
07/2008
Posty
16
A ja po iluś latach gry ze zmiennym szczęściem, bilansującej się w sumie na minus, zrozumiałem parę zasad, dzięki którym teraz mam stały zysk i traktuję bukmacherów jak banki, dające znacznie lepszy procent od inwestycji niż prawdziwe banki, fundusze inwestycyjne czy giełda.
 
hali 3

hali

Użytkownik
Dołączył
11/2006
Posty
139
Miasto
Jastrzebie
moja przygoda zaczęła się tak jak u większości w naziemnych tj. w sts gdzieś 5lat temu, grało się i grało, ogólnie wydaje mi się że wyszedłem na 0 lub bardzo mały minus. W internecie zacząłem grać jak bet24 dawał za free 100 zł. chyba 2 lata temu, ugrałem coś tam z 300 zł i wtedy zaczęły mi się cuda dziać ze stronką. Nie mogłem się logować (jak się okazało była to wina dostawcy neta). I tak olałem to. I tak gdzieś przed MŚ w siatkówce zmieniłem sobie pakiet na 512 kb/s i wszedłem na bet24 i sie ugrało i wypłaciło ponad 400zl. Ogólnie nigdy w necie nie zagrałem za własną kase. Jedynie jak dają lub jak sie w pokerka ugra to wtedy gram. Swojej kasy nie wpłacam z jednego powodu. Lubie grać va bank, a co przy swojej kasie byłoby nie korzystne /emocjonalnie/.
Pozdrawiam ???? i życzę wysokich wygranych....
 
banani_futbol 0

banani_futbol

Użytkownik
Dołączył
04/2008
Posty
15
Miasto
olkusz
Dokładnie dziś zacząłem przygodę z bukami internetowymi. U naziemnych... jak to u naziemnych - raz na jakiś czas wyciągnie się 300zł, żeby potem w tydzień przep**** 500... Buk internetowy ma to udogodnienie, że WIDZISZ, że jesteś na zaje**** minusie i po prostu grasz bardziej zachowawczo...

Beau: Kultury troche!!!
 
duda 380

duda

Użytkownik
Dołączył
09/2006
Posty
293
Gram od 3 lat. Na początku nie wiedziałem za bardzo co i jak więc przegrywałem, ale grałem za małe stawki 2-4 zł. Postanowiłem trochę się dokształcić w internecie, poczytałem, znalazłem fajne strony ze statystykami, no i w końcu zacząłem regularnie wygrywać. Robiłem analizy, przeglądałem statystki po kilka godzin dziennie (oczywiście w wolnym czasie, ale zdarzało się że zarywałem nocki), wtedy wchodziło mi 7-8 na 10 kuponów. Potem odechciało mi się siedzieć przy tym, analizowałem nadal mecze ale już nie tak dokładnie, częściej przegrywałem. Sezon 07/08 zacząłem fatalnie, przegrałem wtedy kupę kasy, forma spadła :jezora: ale w końcu wziąłem się i odrobiłem trochę stratę. Pod koniec sezonu kwiecień - maj zaprzestałem grania, trzeba było zrobić sobie przerwę. Od kilku tygodni typuje sobie ''na sucho'' bez stawki, takie małe przygotowanie do nowego sezonu. Teraz ligi europejskie już powoli ruszają to zaczynam grać. Typuje głównie piłkę nożną - na tym najlepiej się znam, ale jeśli jest coś ciekawego z innych dyscyplin to też dołożę do kuponu, ostatnio zagłębiam się trochę w koszykówce. Gram w naziemnych, w internetowych nie mam nigdzie konta, może kiedyś założę.
Taka moja skromna kariera typera ;)