Panowie jak uważacie. Pograłem, że w turnieju
ATP Delray Beach wygra gość z górnej połówki drabinki po kursie 1.53 za 1k. Uważałem to za mocny typ, bo w górnej połówce byli Del Potro, Querrey i Raonić... Do finału doszli Raonic i Sock. Mimo to nadal uważałem, że zdecydowanym faworytem jest Milos. Niestety oddał mecz walkowerem, bet365 rozliczył mi zakład jako przegrany jakoby tytuł zgarnął gość z drugiej połówki drabinki. Uważacie to za fair ?? Wgl nie dopuszczałem myśli, że Raonić przegra, a tu leszcz sie wycofał i jestem ładnie w plecak. Co o tym sądzicie ? Bo jakby nie było tytuł nie był rozegrany drogą sportową.