23.
Sunderland - Liverpool

11.02 (środa) # 21.15
England -
Premier League
Typ: 1,X
Kurs: 2.02
Betclic
Stawka: 5/10
Sunderland zmaga się z regularnością w ostatnich tygodniach wygrywając trzy, remisując cztery i przegrywając trzy z ostatnich dziesięciu gier
Premier League. Zaledwie pięć dni po łatwym zwycięstwie 3:0 u siebie z Burnley "Czarne Koty" przegrały na wyjeździe z liderem Arsenalem takim samym wynikiem. W wyniku tej porażki gospodarze spadli na 9 miejsce w tabeli, ale tracą tylko trzy punkty do Liverpoolu, który jest szósty. Podopieczni Regisa
Le Brisa z radością powitają środowy powrót na Stadium of Light, gdzie w tym sezonie zdobyli większość swoich punktów (tylko ekipy Arsenalu, City i United zanotowały więcej zwycięstw na własnym boisku). Sunderland jest również jedyną drużyną, która nie przegrała u siebie w tym sezonie i przystępuje do starcia z "the Reds" po wygraniu trzech z pięciu ostatnich meczów domowych w
Premier League. Jednak "Czarne Koty" nie wygrały w ostatnich 11 meczach
Premier League z Liverpoolem (5 remisów, 6 porażek) od triumfu 1:0 u siebie w marcu 2012 roku. Największa gwiazda Sunderlandu, szsajcarski defensywny pomocnik Granit Xhaka i styczniowy nabytek, napastnik WKS Jocelin Ta Bi pauzują z powodu kontuzji. napastnik Burkina Faso, Bertrand Traore od powrotu z Pucharu Narodów Afryki z powodu urazu i raczej w środę jeszcze także nie zagra
Liverpool był na dobrej drodze do zdobycia trzech cennych punktów w niedzielnym starciu z City (1:2). Strata punktów w końcowych minutach spotkań stała się problemem dla "The Reds", którzy już czterokrotnie w tym sezonie wypuszczali z rąk zwycięstwa w końcówkach meczów. Ostatnia porażka była ich ósmą w
Premier League w tym sezonie (dwa razy więcej, niż w poprzednim mistrzowskim). Trener Arne Slot stoi przed trudnym zadaniem, by zapewnić awans do Ligi Mistrzów (jego drużyna zajmuje szóste miejsce w tabeli i traci pięć punktów do czwartego United). Szwedzki napastnik Alexander Isak oraz obrońcy Jeremie Frimpong, Conor Bradley, Giovanni Leoni i Joe Gomez nie zagrają z powodu kontuzji. Za kartki pauzuje węgierski ofensywny pomocnik Dominik Szoboszlai.
Liverpool będzie chciał odpowiedzieć po ostatniej porażce z City i przystępuje do środowego meczu jako faworyt do zdobycia trzech punktów. Jednak Sunderland jeszcze nie przegrał u siebie i ponownie będzie trudny do pokonania. Zapowiada się zacięty mecz. A ponieważ "The Reds" nie grają obecnie na najwyższych obrotach stawiam na "Czarne Koty", że zdobędą choć część puli przed rozentuzjazmowaną swoją liczną publicznością. Nie sądzę, żeby Liverpool ot tak po prostu przyjechał na Stadium of Light i pewnie pokonał gospodarzy.