wiesz, myslenie jest proste. cavs 13-2 w domu, bez wiekszych strat w skladzie, dobrze graja ostatnio, maja porzadny sklad. dallas bez gwiazdy, drugiego najlepszego, zostaja zadaniowcy.
posypalem sie dzisiaj z tym dartsem. gral whitlock z perezem i nie wytrzymalem nerwowo i wycofalem ze strata jak byl wynik 50/50. koniec koncow by weszlo, wiec z nerwow jeb na ostrow
to jest patologia w nba, ktorej nigdy nie zrozumiem. topowa druzyna gra z jedna z najslabszych w dodatku oslabionej bez najlepszego gracza + kilku waznych zawodnikow i zbieraja takie baty, ze to nie do wiary