Jednak Hurkacz wyciągnął do niego dłoń. W efekcie Cazaux przyłożył do niej swoją pięść, a sytuacja wyglądała dość niezręcznie. Wszystko wyjaśnił jego trener. Cazaux miał problemy gastryczne i z ich powodu nie trenował w niedzielę. Dlatego odmówił kibicom oddania ręcznika po treningu i nie podał dłoni Hurkaczowi ani sędziemu. Nie chciał nikogo narazić na zakażenie wirusem