Musiałby przełamać chociaż w jednym secie zakładając, że nie straci już partii. Nie sądzę, żeby to było możliwe. Wszyscy gadają o zmęczeniu i pięciosetówkach Mullera, ale trzeba pamiętać jak on gra - pach pach i koniec wymiany, to nie Nadal, który na każdy punkt ciężko pracuje.
Edit: Murray lamus ????