Dyscyplina: Siatkówka -
Liga Narodów
Godzina: 23:30
Spotkanie: Brazylia -
Polska
Typ: Brazylia handicap -2,5 seta
Kurs: 2,25
Bukmacher: forbet
Analiza:
Reprezentacja Brazylii będzie pierwszym rywalem Polaków na turnieju Final Six Ligi Narodów w Chicago. Nasza drużyna awans do turnieju finałowego może zawdzięczać udanej końcówce fazy zasadniczej, gdzie udało się nam wygrać 7 meczów z rzędu.
Polska z bilansem 11-4 zajęła 5 miejsce w pierwszej fazie. Cztery porażki nasi mistrzowie świata ponieśli z drużynami, które wystąpią w Final Six, tj.
Rosja, Iran,
Brazylia i
Francja. Do Chicago Vital Heynen zdecydował się wystawić skład, który będzie mógł zyskać duże doświadczenie na arenie międzynarodowej. Ze względu na sierpniowe kwalifikacje do igrzysk olimpijskich, podstawowi polscy siatkarze trenują w Zakopanem, a do
USA polecieli ci, którzy zbierają w kadrze szlify i wciąż walczą o to, by znaleźć się w składzie na turniej kwalifikacyjny. Tak więc
w tym turnieju o sile polskiej drużyny stanowić będą Maciej Muzaj, Bartosz Kwolek, Piotr Łukasik, Tomasz Fornal, Bartosz Bednorz i Łukasz Kaczmarek. Za rozegranie odpowiadać ma Marcin Komenda wraz z Marcinem Januszem. Na środku siatki wystąpią natomiast Karol Kłos, Andrzej Wrona i Norbert Huber.
Patrząc na to jaki cel ma Vital Heynen, to możemy spodziewać się wszystkich graczy na parkiecie. Z tych zawodników, których ma w Chicago do dyspozycji nasz szkoleniowiec w tych rozgrywkach najlepiej pokazali się Kwolek i Muzaj, którzy zdobyli po 101 punktów dla naszej kadry.
Dużo więcej wymagać musimy natomiast od Bartosza Bednorza, który do tej pory w reprezentacji nie pokazuje tego co w poprzednim sezonie w Modenie, gdzie imponował świetnymi atakami i regularnością w zagrywce z wyskoku. W obecnym zestawieniu siła polskiej reprezentacji nie jest zbyt duża. Do tego ciężko będzie o zgranie, bo do tej pory Ci gracze dużo ze sobą nie grali.
Najbliższy rywal polskich siatkarzy to bez wątpienia jeden z faworytów turnieju finałowego. Canarinhos od początku pokazują, że zmagania traktują bardzo poważnie.
Podopieczni Renana Dal Zotto przez fazę grupową przebrnęli jak burza, wygrywając 14 z 15 spotkań. Receptę na mistrzów olimpijskich znaleźli tylko Serbowie, triumfując po tie-breaku.
Brazylia w Final Six wystąpi w swoim zdecydowanie najsilniejszym składzie. W kadrze tej reprezentacji nie zabraknie Bruno Rezende, który będzie odpowiadać za kreowanie gry. Na skrzydłach są Wallace de Souza, Joandry Leal, Ricardo Lucarelli, a także Douglas. Na środku wystąpić powinni Isac Santos i Lucas Saatkamp . Jedynie na pozycji libero są siatkarze mniej utytułowani, ale do tej pory świetnie sobie radzący, czyli Thales oraz Maique.
W fazie grupowej doskonale prezentowali się Ricardo Lucarelli i Joandry Leal. Obaj zdobyli po 160 punktów imponując w ataku i do tego dokładając asy serwisowe. Dla Kubańczyka z brazylijskim paszportem gra w Lidze Narodów to pierwsza okazja do zaprezentowania się w barwach „nowej ojczyzny”. Wicemistrz świata z 2010 błyskawicznie zaaklimatyzował się w zespole, co potwierdził dotychczasowymi występami. Tą dwójkę
świetnie uzupełnia atakujący Wallace, który nie grał we wszystkich turniejach tych rozgrywek, ale mimo to potrafił zdobyć 112 punktów. Każdy z nich posiada imponujący zasięg w ataku i bardzo mocną zagrywkę z wyskoku.
W takich składach
Brazylia jest dużo lepszą reprezentacją od Polski. Na każdej pozycji ma gwiazdy światowego formatu. Obie drużyny spotkały się w tegorocznej Lidze Narodów podczas turnieju w Katowicach. Wówczas
Polacy mimo tego, że grali praktycznie podstawowym składem potrafili ugrać tylko jednego seta, a pozostałe partie Brazylia wygrała gładko do 15,21 i 17. Teraz nie widzę innej opcji niż pewne zwycięstwo Canarinhos, jeśli wygramy takim składem seta to będę zdziwiony.
100