Nominacje dla skoczków za sezon 2019/20 – ZABAWA

typerskoki 5,3K

typerskoki

Wieloletni typer
Członek Załogi
Dołączył
11/2018
Posty
469


Jako, że sezon dobiega końca proponuje zabawę rodem bardzo popularnych ostatnio gal sportowych. Zabawa polega na wyborze kandydata wśród nominowanych w poszczególnych kategoriach. Typy można argumentować. Jeśli ktoś ma typ spoza nominacji to też może podać. Nie trzeba głosować we wszystkich kategoriach.

 

Opis kategorii:

Odkrycie sezonu – zawodnik, który przed sezonem praktycznie nie był znany szerszej publice, a w tym sezonie spowodował, że jego nazwisko bywało na czołówkach wiadomości sportowych. Czyli np. stawał na podium lub wygrywał podczas gdy w zeszłych sezonach raczej nie meldował się w top10.

Zaskoczenie sezonu: – zawodnik, który w tym sezonie zaprezentował dobrą dyspozycje, z której wcześniej nie był znany (wskoczył na wyższy pułap niż w dotychczasowej karierze). Krótko mówiąc najlepszy sezon w karierze w nie tak młodym już wieku.

Powrót z za światów – zawodnik, który kiedyś był wysoko, potem miał słabsze momenty i w tym sezonie powrócił.

Młodzieżowiec sezonu – zawodnik w wieku do 21 lat, który zaprezentował się najlepiej.

Zawodnik sezonu – zawodnik do którego należał ten sezon i zdobywał trofea.

Stabilność sezonu – zawodnik, który utrzymywał wysoką dyspozycje na stabilnym poziomie cały sezon bez dołków formy i wpadek.

Chimeryk sezonu – zawodnik, którego w każdej chwili stać zarówno na skoki do czołówki jak i nie wejście do konkursu/2 serii.

Rozczarowanie sezonu – zawodnik, który w tym sezonie rozczarował swoją dyspozycją.

Zmarnowany talent – zawodnik, który rokował na wystrzał formy po dobrych latach juniorskich, tymczasem notuje wyraźny regres dyspozycji.

Król treningów – zawodnik, który regularnie wypada lepiej w treningu niż w zawodach.

Trener sezonu – trener, który wykonał najlepszą pracę ze swoją reprezentacja.

Reprezentacja sezonu – narodowość, która w tym sezonie najbardziej namieszała.

 

Nominacje:

Odkrycie sezonu – Lindvik, Schmid, Hoerl

Zaskoczenie sezonu: – Aschenwald, Lanisek, Paschke.

Powrót z za światów – Peter Prevc, Schlierenzauer, Daiki Ito.

Młodzieżowiec sezonu – Zajc, Schmid, Markeng.

Zawodnik sezonu – Kraft, Geiger, Kubacki.

Stabilność sezonu – Kraft, Geiger, Lanisek.

Chimeryk sezonu – Tande, Daniel Huber, Yukiya Sato.

Rozczarowanie sezonu – Johansson, Granerud, Eisenbichler

Zmarnowany talent – Alex Insam, Tomasz Pilch, Zak Mogel.

Król treningów – Johansson, Semenic, Hayboeck.

Trener sezonu – Felder, Horngaher, Dolezal.

Reprezentacja sezonu – Austria, Niemcy, Polska.

 

Oczywiście sezon jeszcze trwa i do zdobycia wiele trofeów (Raw Air, Kryształowa Kula, Mała Kryształowa Kula, Puchar Narodów, MŚ w lotach), więc głosować można do końca marca. Głosowanie jednak rozpoczynamy już teraz, póki zainteresowanie skokami jeszcze w szczycie (wiadomo jak będzie pod koniec marca jak emocje opadną). Głos można oddać już teraz i potem edytować post w przypadku zmiany decyzji. Głosy zostaną podliczone i wyniki ogłoszone 1 kwietnia.

 

Zapraszam do zabawy ????
 
Otrzymane punkty reputacji: +110
typerskoki 5,3K

typerskoki

Wieloletni typer
Członek Załogi
Dołączył
11/2018
Posty
469


To ja zaczynam:

Odkrycie sezonu – Lindvik. W prawdzie wszyscy wiedzieli, że to zdolny junior, jednak do tego sezonu nie notował skoków na poziomie top10. W tym sezonie na początku zaczął pokazywać pazur, jednak problemy z powtórzeniem skoku w konkursie i problemy z lądowaniem powodowały, że nikt go nie brał na poważnie w walce o trofea. Tymczasem Lindvik, gdyby nie świetna dyspozycja Kubackiego wygrał by TCS!

Zaskoczenie sezonu: – Lanisek. Na początku zaskoczył, że stać go na podia. Później zaskoczył regularnością i dobrymi skokami cały sezon. Zazwyczaj pojawiał się na 3 konkursy i znikał przepadając w kwalifikacjach. Coś na wzór Semenica. Tymczasem cały sezon bardzo dobra jak na niego forma.

Powrót z za światów –Schlierenzauer. Miał już kończyć karierę, tymczasem w niektórych konkursach ocierał się o podium.

Młodzieżowiec sezonu – Schmid. Owszem Zajc i Markeng pokazali większy potencjał, ale Zajc już go pokazywał np. w zeszłym sezonie. Początek tego miał fatalny, co powoduje że moim zdaniem przegrywa z mocnym cały sezon Schmidem. Możliwe, że wygrałby Markeng jednak dość szybko musiał skończyć sezon.

Zawodnik sezonu – Kraft. Na tą chwilę nie widzę innej opcji jak wygranie Kryształowej Kuli przez Krafta. Nie zdziwi również wygranie MŚ w lotach, Małej Kryształowej Kuli oraz Raw Air. Nikt w przeciągu całego sezonu nie był w dyspozycji do wygrania konkursu tak jak Kraft (no może Geiger, jednak punkty w klasyfikacji mówią za siebie).

Stabilność sezonu – Geiger. Tutaj z kolei wybór pada na Geigera, który w konkursie nie miał chyba ani jednego słabego skoku!

Chimeryk sezonu –Yukiya Sato. Człowiek zagadka. Wygląda to jakby to wyglądało tak albo trafie petardą w próg i wygram, albo nie trafie i pewnie nie zdobędę punktów. Ciężko przewidzieć kiedy jaki skok odda.

Rozczarowanie sezonu – Johansson. Choć Granerud po fajnym sezonie ten ma stracony i Eisenbichler po zdobyciu MŚ jest daleko w klasyfikacji to mnie najbardziej zawiódł Johansson. Co roku notował progres i po mocnej końcówce zeszłego sezonu i dobrych treningach przed sezonem spodziewałem się nawet walki o Kryształową Kulę. Treningi i pierwsze konkursy też wskazywały taką możliwość. Tymczasem Norwega nie ma nawet w top15 PŚ.

Zmarnowany talent – Alex Insam. Pewnie to bardziej kwestia braku środków dla Włochów. No ale w takiej Finlandii Aalto jest w stanie coś skakać. Insam potencjał minimum na top20 PŚ, a już na pewno przebicie ostatnich „dominatorów w kraju” jak Colloredo czy Morassi. Póki co regres jest taki, że nie ma mowy nawet o kwalifikacji do konkursu.

Król treningów – Semenic. Nie zapomnę początku sezonu gdzie Semenic potrafił wygrać serię próbną wygrać, a w 1 serii być poza 30stką. I nie była to kwestia warunków bo regularnie powtarzał podobny zabieg kilka razy.

Trener sezonu – Felder. Austria prowadzi w Pucharze narodów. Na zapleczu w Pucharze Kontynentalnym także. A po minięciu ery Morgiego, Schlieriego itp. Prowadzonych przez Poitnera Austriacy notowali na tyle chude lata, że nawet mówiono, że mogą podzielić los Finlandii. Tymczasem praktycznie bez przypływu talentów czy jakiś nowych nazwisk notują świetny sezon. Zatem wygląda to na super pracę Feldera. Doceniam też Horngahera, że przy tych kontuzjach i tak fatalnym starcie tak gonią Puchar Narodów, że gotowi go jeszcze wygrać.

Reprezentacja sezonu – Polska. Tutaj bardziej nagroda za podejście do skoków, odpowiedni luz itp. Bardzo barwna zrobiła nam się ta reprezentacja. Ale wyniki też niczego sobie. Jako jedyni mamy 3 zwycięzców w konkursach PŚ w tym sezonie. Wygrywaliśmy także drużynowo, więc nagroda uważam zasłużona. Fajnie by było wygrać w Planicy drużynowo, bo Polacy lubią tam latać i przy progresie Wolnego jest to realne.

 

 

 
 
Otrzymane punkty reputacji: +97
successful 21,1K

successful

Moderator
Członek Załogi
Dołączył
03/2016
Posty
1848


Odkrycie sezonu – Lindvik. Marius Lindvik pojawił się niemal znikąd. Trudno bowiem pamiętać jego nazwisko w świetle miejsc zajmowanych przez niego w poprzednich sezonach - 41. w 2017/18 i 44. w 2018/19. Pojawił się znikąd i nagle w Garmisch-Partenkirchen wygrał konkurs w ramach Turnieju Czterech Skoczni. Wielu myślało, że taka wysoka dyspozycja jest krótkotrwała. Że zawodnik szybko się wypali. Że być może będzie to syndrom Thomasa Dietharta. Tymczasem w dwóch kolejnych konkursach ponownie stanął na podium, a potem regularnie plasował się w pierwszej dwudziestce niemal każdego konkursu. W klasyfikacji generalnej jest obecnie szósty co śmiało może czynić go odkryciem tego sezonu.

Zaskoczenie sezonu: – Aschenwald. Obecnie przeżywa sezon życia. Ubiegły zakończył na 26. miejscu w klasyfikacji generalnej, by teraz być znacznie wyżej (dzisiaj dwunasty). A nie powinniśmy zapomnieć, że wraz z początkiem obecnego sezonu wskoczył dwukrotnie na podium. Pomimo iż obecnie ma trudność w dostaniu się do pierwszej dziesiątki konkursu, to niewątpliwie początek sezonu w jego wykonaniu był pozytywnym zaskoczeniem.

Powrót zza światów – Peter Prevc. Miejsce w czołowej dziesiątce klasyfikacji generalnej Pucharu Świata nie jest dziełem przypadku. Tylko raz nie zakwalifikował się do drugiej serii. Wprawdzie daleko mu do wybitnej formy, jaką prezentował w sezonie 2015/16, ale obecny sezon jest jego najlepszym od tamtego czasu, i kto wie czy w kolejnym czymś nas nie zaskoczy.

Młodzieżowiec sezonu – Zajc. Myślę, że trener może być jak najbardziej zadowolony z postawy tego zawodnika. Trzy razy na podium, dodatkowo pięciokrotnie na dalszych miejscach, ale wciąż w pierwszej dziesiątce. Bardzo dobrze zapowiada się na najbliższe lata.

Zawodnik sezonu – Kubacki. Nasz rewelacyjnie spisujący się w tym sezonie skoczek, zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni, stanął dziesięć razy z rzędu na podium, czym zapewnił sobie trzecie miejsce w historii konkursów w ramach Pucharu Świata pod względem liczby miejsc na podium z rzędu, zaraz za takimi sławami jak Janne Ahonen i Peter Prevc. Niestety, w stawce ośmiu zawodników, którym udało się stanąć minimum osiem razy z rzędu na podium, Dawid będzie prawdopodobnie jedynym, który w tymże samym sezonie nie wygra Kryształowej Kuli.

Stabilność sezonu – Geiger. Absolutnie najrówniejszy zawodnik spośród całej stawki. Równa, bardzo wysoka forma prezentowana przez cały sezon. Najgorsze zajęte miejsce to dwunaste. Drugie najgorsze - jedenaste. We wszystkich pozostałych konkursach czołowa dziesiątka, w tym dziewięć razy na podium.

Chimeryk sezonu – Tande. Przebojem wszedł w sezon wygrywając dwa pierwsze konkursy w ramach Pucharu Świata. Potem jego forma nagle tąpnęła w dół. Potrafił trzy razy z rzędu nie zakwalifikować się do drugiej serii. Poziom jego frustracji osiągnął apogeum, gdy nie zakwalifikował się do serii finałowej w pierwszym konkursie w ramach Turnieju Czterech Skoczni. Potem jeszcze zdołał stanąć na podium, by dwa konkursy później nie dostać się do czołowej dwudziestki. A nieco później regularnie plasował się w okolicy połowy stawki w II serii. Bardzo nierówny sezon w wykonaniu tego zawodnika.

Rozczarowanie sezonu – Eisenbichler. W notowaniach przedsezonowych stał obok Kobayashiego, Stocha czy Krafta w roli głównych pretendentów do zdobycia Kryształowej Kuli. Jednak rzeczywistość okazała się zgoła inna - Marcusowi tylko raz udało się wejść do czołowej dziesiątki konkursu. Kilka razy był tuż za nią. To zdecydowanie za mało jak na człowieka, który był w tym sezonie nadzieją niemieckich skoków.

Zmarnowany talent – nie mam typu.

Król treningów – nie mam typu.

Trener sezonu – Horngacher. Kiedy prowadził polską reprezentację, był cenionym i lubianym trenerem. Z chwilą objęcia opieką trenerską Niemców, musiał niejako wykazać się na nowo. I to mu się udało, choć start nie był łatwy Właściwie tylko Geiger liczył się w światowej czołówce. Obecnie Niemcy są zupełnie solidną reprezentacją, z naprawdę bardzo dobrą formą zawodników takich jak Geiger czy Leyhe. Schmid melduje się regularnie w pierwszej piętnastce, a ostatnio jako trzeci Niemiec w tym sezonie stanął na podium. Niemcy jako zespół wciąż mają szansę na zwycięstwo w Pucharze Narodów.

Reprezentacja sezonu – Austria. Kraft - wiadomo. Już po czterech konkursach wiadomo było, że będzie liczył się w stawce. Aschenwald rozgrywa sezon życia plasując się (jak dotąd) ośmiokrotnie w czołowej dziesiątce. Huber, Schlierenzauer, Hayboeck, Hoerl - te postacie także w duży sposób przyczyniają się do tego, że Austria jest w tym sezonie najsilniejszym państwem z całej stawki.
 
Otrzymane punkty reputacji: +112
tommy.atkins 84

tommy.atkins

Użytkownik
Dołączył
05/2019
Posty
1
  • Odkrycie sezonu – Lindvik.
W swoim debiucie w PŚ w 2018 roku, zajął miejsce w najlepszej 10. Już wtedy widać było, że ma duży potencjał by w najbliższym czasie zamieszać w ścisłej czołówce. Mimo wszystko, nikt nie spodziewał się chyba, że nastąpi to w takim stylu i to już w tym sezonie. Był najlepszym norweskim skoczkiem, pięć razy stanął na podium i co najważniejsze zajął 2. miejsce w TCS. Bardzo udany sezon.

 
  • Zaskoczenie sezonu – Aschenwald.
Przełamanie nastąpiło u niego na początku 2019 roku, kiedy zaczął zajmować lokaty w 1. i 2. dziesiątce. Śmiem twierdzić, że niewiele osób zakładało sytuację, że w tym sezonie będzie w wielu konkursach bił się o czołowe lokaty i stanie na podium. Świetny był zwłaszcza początek kampanii 2019/20 w jego wykonaniu. W pierwszych 5. konkursach, 3 razy zajmował miejsce "na pudle". Później tak kolorowo nie było, ale poza pierwszym konkursem w Predazzo, regularnie punktował, plasując się na dobrych pozycjach.

 
  • Powrót zza światów – Prevc P.
Jego powrót do czołówki to była kwestia czasu. To był jego najlepszy sezon od czasu zdobycia KK. Cały czas obracał się w 1. dziesiątce lub na początku 2. Dwa miejsca na podium, w tym zwycięstwo, po 4 latach, w Lillehammer. Udowodnił, że nie należy go skreślać i myślę, że w przyszłej kampanii, w której będą MŚ oraz MŚwL, może sporo namieszać.

 
  • Młodzieżowiec sezonu – Zajc.
Bardzo nieregularny w tym sezonie. Zwłaszcza na początku sezonu. Potrafił wówczas kilkukrotnie nie zakwalifikować się do 2. serii. Mimo wszystko, nie należy zapominać, że ma on dopiero 20 lat, a już zadomowił się w czołówce. Czterokrotnie stanął na podium w tym sezonie. Potwierdził, że jest świetnym lotnikiem, zajmując 2. lokatę w walce o małą KK. Duży talent, jestem ciekaw co pokaże za rok. Chciałbym jeszcze wyróżnić Schmida, który wywalczył kilkanaście punktów mniej w klasyfikacji PŚ od Słoweńca. Dobra końcówka w jego wykonaniu i pierwsze podium w karierze. Zobaczymy jak się rozwinie młody Niemiec.

 
  • Zawodnik sezonu – Kraft.
Nie ma nad czym dyskutować. Wystarczy spojrzeć na wszelkie klasyfikacje. Kolejna KK dołożona do kolekcji, do tego zwycięstwo w "generalce" o małą KK. Świetny sezon w jego wykonaniu. Śmiało można traktować go jako jedną z legend tego sportu. Wykręcił już liczbę 71. podiów w PŚ. Nawet przy gorszych skokach kręci się w czołówce. Obok Stocha najlepszy skoczek dekady. Znów będzie groźny w kolejnym sezonie.

 
  • Stabilność sezonu – Geiger.
Udany ubiegły sezon nie wskazywał na aż taki "wystrzał" formy Niemca. Wykluczając ostatni, przedłużony, weekend w Lillehammer, tylko dwukrotnie wypadł z czołowej 10. zawodów PŚ. Pierwszy taki przypadek miał miejsce dopiero po Nowym Roku. Zanotował m.in. passę trzech oraz w końcówce sezonu czterech miejsc na podium z rzędu. Bardzo stabilny cały rok, w zasadzie bez wpadek. Liczył się w walce o zwycięstwo na każdej skoczni.

 
  • Chimeryk sezonu – Sato Y.
Nigdy nie można było w ciemno stawiać miejsca Japończyka. Czysta loteria. Niezwykle niestabilne skoki. Kiedy w Niżnym Tagile i Sapporo wygrywał konkursy, to kolejnego dnia zajmował lokaty w 2. dziesiątce. Jak ustabilizuje formę, może śmiało dołączyć do czołówki PŚ.

 
  • Rozczarowanie sezonu – Eisenbichler.
Ze względu na dużą chimeryczność, brak spokoju w przypadku gorszych wyników, nie spodziewałem się, że Niemiec powtórzy tak udany sezon jak poprzedni i nie pomyliłem się. Mimo wszystko, tylko dwukrotne zameldowanie się w czołowej 10. to duże zaskoczenie na minus. Słaby sezon, do zapomnienia.

 
  • Zmarnowany talent – Insam.
Ciężko mówić o zmarnowanych talentach, biorąc pod uwagę, że wielu skoczków "odpala" teraz w wieku 25-30 lat, ale rozumiem koncept tej kategorii, chodzi o regres. Wskazuję tutaj na Insama, bo Pilch i Mogel są młodsi i mają mniejsze doświadczenie w startach w PŚ. Natomiast Włoch konsekwentnie od sezonu 2016/17 zalicza coraz gorsze starty (liczba punktów: 22, 11, 7, 0). W tym sezonie zaledwie 1 raz zakwalifikował się do konkursu. Duże rozczarowanie, a bądź co bądź, jest to srebrny medalista MŚJ. Czy odbije się od dna? Zobaczymy. Gorzej już być nie może.

 
  • Król treningów – Johansson.
Treningi śledzę pobieżnie, na szybko, nie przykładam do nich dużej wagi. Jedynie analizuję je w kwestii typów na kwalifikacje i konkurs. Sesje treningowe często nie odzwierciedlają tego co może się wydarzyć w trakcie konkursu. Nie chcę zaglądać teraz jak to wyglądało wszystko na treningach, ale jeśli mnie pamięć nie myli, Johansson często meldował się w czołówce, zwłaszcza na początku sezonu, a później nie potrafił tego przełożyć na 1. serię konkursową.

 
  • Trener sezonu – Horngacher.
Mimo problemów ze zdrowiem Freunda, Siegela czy Wellingera, w swoim 1. sezonie pracy Austriak doprowadził Niemców do zwycięstwa drużynowej KK. Pod jego wodzą Geiger ustabilizował formę, bardzo dobrze prezentował się zwycięzca Willingen 5 (a w zasadzie 3) Leyhe, do szerszej czołówki dołączył młody Schmid, życiowy sezon zanotował 30-letni Paschke. Dał szansę zaprezentować się także kilku utalentowanym juniorom. Wśród małych minusów można odnotować dyspozycję Eisenbichlera i Freitaga, ale nie zawsze można wszystko mieć na 100%. Podsumowując, bardzo udany premierowy sezon Horngachera.

 
  • Reprezentacja sezonu – Niemcy.
Opisałem w zasadzie wszystko powyżej. Cóż, wygrali KK. Chciałbym jednak jeszcze wyróżnić reprezentację Austrii i trenera Feldera, gdyż także zanotowali dobry sezon. Felder wyciągnął kadrę Austrii z lekkiego kryzysu. W tym sezonie oprócz skaczącego zawsze na świetnym poziomie Krafta, z dobrej strony pokazali się stojący na podium: Hoerl, Aschenwald, D. Huber. Na "pudle" pojawił się także Hayboeck. Dobra robota.
 
 
Otrzymane punkty reputacji: +84
typerskoki 5,3K

typerskoki

Wieloletni typer
Członek Załogi
Dołączył
11/2018
Posty
469
Jako, że sezon się skończył a jesteśmy jeszcze w miarę na świeżo - zachęcam do głosowania. Głosować można do końca marca.
 
G 0

golabek1945

Użytkownik
Dołączył
03/2016
Posty
24
Miasto
Gdansk
Odkrycie sezonu - Lindvik 
Zaskoczenie sezonu - Aschenwald
Powrót zza światów - Schlierenzauer
Młodziežowiec sezonu - Schmid
Zawodnik sezonu - Kraft 
Stabilność sezonu - Geiger 
Chimeryk sezonu - Y. Sato 
Rozczarowanie sezonu - Eisenbichler
Zmarnowany talent - Insam/Pilch, jeśli miałbym wybrać między nimi to Insam.
Król treningów - Semenic
Trener sezonu - Horngacher
Reprezentacja sezonu - Niemcy
 
 
typerskoki 5,3K

typerskoki

Wieloletni typer
Członek Załogi
Dołączył
11/2018
Posty
469
Wyniki ankiety:

Odkrycie sezonu - Lindvik 
Zaskoczenie sezonu - Aschenwald
Powrót zza światów - P.Prevc i Schlierenzauer ex aequo
Młodzieżowiec sezonu - Zajc i Schmid ex aequo
Zawodnik sezonu - Kraft 
Stabilność sezonu - Geiger 
Chimeryk sezonu - Y. Sato 
Rozczarowanie sezonu - Eisenbichler
Zmarnowany talent - Insam
Król treningów - Semenic
Trener sezonu - Horngacher
Reprezentacja sezonu - Niemcy

Dziękuje za udział.