>>>BETFAN - BONUS 3X 100% DO 200 ZŁ <<<<
>>> BETCLIC - ZAKŁAD BEZ RYZYKA DO 50 ZŁ + GRA BEZ PODATKU!<<<
>>> FUKSIARZ - 3 PROMOCJE NA START! ODBIERZ 1060 ZŁ<<<

Inaczej się nie da?

O 0

ogien

Użytkownik
Dzień dobry.
Temat odnośnie sposobu/stylu gry.
Do rzeczy: stary, dobry i sprawdzony sposób to rozsądne zarządzanie kapitałem, płaska stawka, yield na poziomie 10% itd.
Wady (moim zdaniem):
- poziom 10% jest do osiągnięcia, ale implikuje to nieadekwatnie dużo poświęconego czasu na grę (analiza przed, albo siedzenie przed monitorem przy graniu live),
- żeby te 10% dało wymierne zyski trzeba dysponować dość pokaźnym bankrollem ,
- w zasadzie sprowadza się to do jak najdłuższego pozostania w grze, &quot;przetrwania&quot;, ciągłego oscylowania wokół &quot;lekko na minusie&quot; i &quot;lekko na plusie&quot;.
Są jakieś alternatywy? Może źle oceniłem powyższy &quot;patent&quot;? Zapraszam do dyskusji.
------------------------------------------------------------
Moja propozycja:
Załóżmy, że 200zł miesięcznie to kwota jaką możemy przeznaczyć na grę.
Gramy w miesiącu 3 zdarzenia. Myślę tu o jakichś prostych zakładach typu zwycięstwo gospodarzy w meczu piłki nożnej. All-in, ewentualnie po 1. lub 2. zwycięstwie odkładamy coś żeby w razie co jeszcze raz &quot;wystartować&quot;.
Trochę wiedzy, trochę szczęścia i mamy bonusowe kilkaset złotych w danym miesiącu. Wszystko przy małym nakładzie pracy. Jak przegramy to od razu i mamy spokój na miesiąc.
Chyba lepsze to niż bujać się X tygodni z graniem singli po 20zł? Roboty co nie miara, zysk znikomy i dopiero za... huhuhu.
 
kamlot 52

kamlot

Użytkownik
Cóż, ogółem to co Cię skłoniło do takiej refleksji, to niewątpliwie chęć czerpania wysokich zysków z tytułu stawiania na mecze i to jeszcze w krótkim odstępie czasowym.

Tak na prawdę nie wiem od czego zacząć polemikę, bo da się porozmawiać o tym w jaki sposób analizować mecze, na co zwracać uwagę, wymienić jakieś uwagi, ale tutaj chyba jest sprawa jasna i myślę, że Ty o tym też wiesz, tylko ciągle masz nadzieje na jakiś złoty środek.

Mianowicie pierwsza strategia ogranicza w pewien sposób elementy losowe zdarzeń. Uśredniają Twoją wiedzę, Twój pech oraz Twoje szczęście. Grasz częściej i za mniej, dzięki czemu w dłuższym okresie wychodzi na to, jakim jesteś graczem naprawdę.

A Twoja strategia ogranicza się do szybkiego zysku, jak podkreśliłeś All-in. Tylko pamiętaj, że stawiasz tylko raz, może dwa, trzy w miesiącu. Siłą rzeczy analizujesz krócej spotkania - co przekłada się na Twoją efektywność. Wygrasz - nie wygrasz - trochę loteria. Zakładasz, że wszystko wchodzi i kilkaset złotych wchodzi w danym miesiącu. Niemniej dla przegranej zakładasz tylko plan pod tytułem masz spokój na miesiąc, więc zauważ, że potencjalny zysk może przenieść się w czasie o wiele dłużej (o ile w ogóle!), niż analizowanie meczów i osiąganie yieldu na poziomie 10%.

Na dodatek nie zapominaj o procencie składanym. Zrób sobie proste obliczenia. Chcesz przecież jak mniemam wpłacać 200 zł na potrzeby bukmacherki. Pierwszy miesiąc 200 zł + 20 zł Yield. Jest 220 zł i dopłacasz kolejne 200 zł po czym osiągasz znowu yield na poziomie 10% i już masz w następnym miesiącu potencjalne 40 parę złotych do przodu i tak dalej i tak dalej.
 
Otrzymane punkty reputacji: +3
T 27,1K

tadzin

Użytkownik
Dzień dobry.
Temat odnośnie sposobu/stylu gry.
Do rzeczy: stary, dobry i sprawdzony sposób to rozsądne zarządzanie kapitałem, płaska stawka, yield na poziomie 10% itd.
Wady (moim zdaniem):
- poziom 10% jest do osiągnięcia, ale implikuje to nieadekwatnie dużo poświęconego czasu na grę (analiza przed, albo siedzenie przed monitorem przy graniu live),
- żeby te 10% dało wymierne zyski trzeba dysponować dość pokaźnym bankrollem ,
- w zasadzie sprowadza się to do jak najdłuższego pozostania w grze, &quot;przetrwania&quot;, ciągłego oscylowania wokół &quot;lekko na minusie&quot; i &quot;lekko na plusie&quot;.
Są jakieś alternatywy? Może źle oceniłem powyższy &quot;patent&quot;? Zapraszam do dyskusji.
------------------------------------------------------------
Moja propozycja:
Załóżmy, że 200zł miesięcznie to kwota jaką możemy przeznaczyć na grę.
Gramy w miesiącu 3 zdarzenia. Myślę tu o jakichś prostych zakładach typu zwycięstwo gospodarzy w meczu piłki nożnej. All-in, ewentualnie po 1. lub 2. zwycięstwie odkładamy coś żeby w razie co jeszcze raz &quot;wystartować&quot;.
Trochę wiedzy, trochę szczęścia i mamy bonusowe kilkaset złotych w danym miesiącu. Wszystko przy małym nakładzie pracy. Jak przegramy to od razu i mamy spokój na miesiąc.
Chyba lepsze to niż bujać się X tygodni z graniem singli po 20zł? Roboty co nie miara, zysk znikomy i dopiero za... huhuhu.
po piersze nie ma czegos takiego iz mozna sobei z gory zalozyc osiagniecie jakiegokolwike dodatniego yieldu &quot;bo takie mam widzismie&quot;, bzdura totalna.
to co napisales pod ta przerywana kreska to juz w ogole niesamowite sredniowiecze gamblingowe.
jak nie wiesz jak grac to najzwyczajniej w swiecie przejrzyj archiwalne tematy vipow ktorzy regularnie notowali zyski, wsytsko podane jak natacy co i w jaki sposob grac. wybor typow / zdarzen juz nalezy do Twej persony.
 
O 0

ogien

Użytkownik
@Kamlot
Do szukania alternatywy skłoniła mnie nie tyle co sama chęć szybkich zysków, a bardziej irytacja faktem &quot;mozolności&quot; tradycyjnego rozwiązania - i ta &quot;mozolność&quot; jak dla mnie jest wadą dywersyfikacji ryzyka.
Wypunktowałeś chyba większość wad i zalet mojego pomysłu. Płaska stawka z doinwestowywaniem comiesięcznym coś mi też nie leży... w sumie to równie dobrze raz na miesiąc można zagrać 1 zdarzenie po kursie 1.10 na live. I to mnie najbardziej tu odrzuca - cały miesięczny wysiłek można przyrównać do takiej pierdoły.
Ale rodzi to myśl o jakiejś hybrydzie obydwu rozwiązań.

@Tadzin
Nie zrozumieliśmy się.
 
dingsaller 1K

dingsaller

Użytkownik
Jak rozbudowanego i imponującego złożonością systemu byś nie wymyślił to radzę najpierw przetestować go przez dłuższy okres grając za wirtualne stawki.
Bez urazy, ale większa część twojej pierwszej wypowiedzi brzmi dla mnie absurdalnie. Granie płaską stawką nie jest &quot;dobrym i sprawdzonym sposobem&quot; tylko pomijaniem bardzo istotnego elementu.
Dalszą część zdania, tzn. &quot;stary, dobry i sprawdzony sposób to (...) yield na poziomie 10%&quot; trudno skomentować.
I ostatecznie:
&quot;poziom 10% jest do osiągnięcia, ale implikuje to nieadekwatnie dużo poświęconego czasu na grę&quot; Nieadekwatnie do czego? Do zarobionej kwoty?
Swoją drogą 10% to wynik, który zapewne osiąga mniej niż 1% grających (chociaż ja akurat sądzę, że mniej niż 1% osiąga jakikolwiek pozytywny wynik, a większość gra ze względu na uzależnienie).
Kolejna niewiadoma to ten &quot;pokaźny bankroll&quot;.
Odwołując się do twojej wypowiedzi &quot;Załóżmy, że 200zł miesięcznie to kwota jaką możemy przeznaczyć na grę.&quot; Czy &quot;przeznaczenie na grę&quot; równa się temu ile możesz stracić? Czy jeśli będziesz zarabiał to kwota ta się zmieni? Po jak długim okresie &quot;przeznaczania&quot; miesięcznie dwustu złotych na bukmacherkę uznasz, że lepiej przeznaczyć te pieniądze na coś innego?
&quot;Myślę tu o jakichś prostych zakładach typu zwycięstwo gospodarzy w meczu piłki nożnej. All-in, ewentualnie po 1. lub 2. zwycięstwie odkładamy coś żeby w razie co jeszcze raz &quot;wystartować&quot;.
Trochę wiedzy, trochę szczęścia i mamy bonusowe kilkaset złotych w danym miesiącu. Wszystko przy małym nakładzie pracy. Jak przegramy to od razu i mamy spokój na miesiąc.&quot; Tylko nie All-in, litości, najlepiej żeby to słowo zostało ocenzurowane na tym forum.
Widzę dużo niewiadomych, z odrobiną absurdu ????
Bez urazy, ale jeżeli chcesz rzeczywiście zarabiać na bukmachercę (co jest słabym pomysłem) to poeksperymentuj przez dłuższy czas z graniem za wirtualne jednostki. Może uda ci się coś znaleźć, poznasz jakąś dyscyplinę. No i nie licz, że przy średniej stawce 20 zł zarobisz średnią krajową.
 
Otrzymane punkty reputacji: +9
H 0

habbit54321

Użytkownik
w sumie to równie dobrze raz na miesiąc można zagrać 1 zdarzenie po kursie 1.10 na live
Osiągnięcie 10% yieldu z X postawionych zakładów w miesiącu, a zagranie jednego zakładu po kursie 1.10 uważasz za to samo?
Po pierwsze statystycznie 1 na 10 zakładów po takim kursie nie wchodzi. Po drugie i ważniejsze grając 50 zadładów każdy za 2% kapitału obracasz całą sumą. Grając jeden żeby zarobić tyle samo musisz wejść all in, a tak jak wcześniej napisałem prędzej czy później trafi się ten przegrany.
 
rychuu 84

rychuu

Użytkownik
Gramy w miesiącu 3 zdarzenia. Myślę tu o jakichś prostych zakładach typu zwycięstwo gospodarzy w meczu piłki nożnej. All-in, ewentualnie po 1. lub 2. zwycięstwie odkładamy coś żeby w razie co jeszcze raz &quot;wystartować&quot;.
Gdyby to było takie proste, to każdy kto ma odrobinę cierpliwości byłby zarobiony. 3 zdarzenia w miesiącu - OK, tylko które? Uwierz mi, że kiedyś też grałem mecze które analizowałem dogłębnie w tenisie - statystyki, forma ogólna, forma turniejowa, starty w poprzednich latach w danym turnieju, rodzaj nawierzchni, H2H, kontuzje, jakieś przecieki z tenisowego światka typu zakrapiana impreza dnia poprzedniego itp. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały mi że dany gracz nie może przegrać meczu. I co? Gość wychodził i dostawał solidne lanie.
Też mi się wydawało że mógłbym położyć rękę na pieńku. I bym dzisiaj nie miał ręki ;-)
 
Do góry Bottom