No jak na moje to spokojnie by to wziął na punkty. Jeden i drugi był liczony, ale Joshua prócz tego nic szczególnego nie pokazał, a Kliczko go cały czas obijał. Ale nawet bym się nie zdziwił gdyby rzeczywiście Joshua wygrał na te punkty, w końcu Anglik w Anglii, nowa nadzieja boksu i takie tam.