No ja nie wiem jak egzaminatorzy niektórzy się wyrobią teraz... ale zdawalność powinna pójśc w górę, bo 30-40min najwiecej oblewa, a 25min jak jechałem to nawet nie czułem jak zleciało. Ja zdałem za 3 razem, 2 razy błędy głupie w 35min i 37min... Żałowałem strasznie, ale mam już to za sobą...