Zakładając hipotetycznie, że dziennie mają 100 osób, którzy po uzyskaniu odpowiedzi ripostują to śmiechem na sali, musieliby pewnie parę dodatkowych etatów otworzyć po to tylko, by odpowiadać empatycznie na każde takie zgłoszenie. Dlatego stety-niestety trzeba szukać tego głębszego dna. Czy buk...