To już chyba sfera marzeń, ale to by sie nigdy nie udało. Wątpie, aby Lotus się zgodził na takie coś, a po drugie bardzo ciężko byłoby połączyć jedno z drugim. Przecież kierowca jak nie jedzie wyścigu, to dba o swoją formę, albo przesiaduje w fabryce z inżynierami.
Każdy może mieć plany, ale...