Na litość boską, oglądam trzeci mecz Algierii na tych mistrzostwach. Jacy oni są tragicznie bezradni.
Za każdym razem człowiek sobie tłumaczył „wielka Algieria, seria meczy bez przegranej, na bank dadzą radę.”
a tu za każdym razem piach jak na ichniejszych pustyniach