kosa248
Użytkownik
Od kiedy próbuję swych sił w tradingu, moim problemem było zarządzanie kapitałem. Chciałem zarówno reinwestować zyski, tak aby w przyszłości móc obracać większymi kwotami, jak i móc wypłacać coś na bieżąco. Kilkukrotnie (o ile nie kilkunastokrotnie) pomnażałem wpłaconą do betfair kwotę w niedługim czasie 10 razy i gdy nadchodził moment, gdy mogłem przejść na płaską stawkę i cieszyć się z regularnych wypłat, wciąż chciałem przeć do przodu. Grałem zbyt agresywnie, co prędzej czy później kończyło się utraceniem tego, co udało się wcześniej zarobić.
Nie było mi łatwo znaleźć taki sposób gry, który pozwalałby zarówno na pomnażanie kapitału w myśl zasady pieniądz robi pieniądz, jak i regularne wypłacanie zysków. Po miesiącach gry nieprzynoszącej skutku wreszcie wymyśliłem coś dla siebie:
Na początku kapitał dzielimy na pewną liczbę jednostek; nie sugeruję na jaką.
ZASADY:
Bierzemy 1j kapitału, jest to nasza kwota bazowa, która będzie pomnażana.
Jak wiemy, jeden z najszybszych wzrostów to wzrost wykładniczy i taki wzrost chcemy osiągnąć, to jest nasz cel. Chcemy aby nasza 1j kapitału, w mniej więcej takich samych odstępach czasu, była pomnożona kolejno do 2j, 4j, 8j, 16j, 32j itd. Zupełnie tak, jak rośnie funkcja 2^x. Oczywiście startujemy od x=0.
Podzielmy nasz wzrost na etapy. Pierwszy etap będzie ukończony, gdy x=1, drugi gdy x=2 itd. Przejście jednego etapu, tj. przejście od x=n do x=n+1 zawsze będzie wyglądać tak samo, a mianowicie tak:
W x=n mamy 2^n jednostek przeznaczonych do gry (ugranych z tej 1j którą wzięliśmy na początku). Bierzemy połowę tej kwoty, a następnie gramy tą kwotą sposobem jakim chcemy all in, aż do momentu potrojenia.
Na przykładzie:
Startujemy od 1j. Bierzemy 0,5j i to jest nasza stawka. Na pierwszym rynku osiągamy zysk powiedzmy 0,05j. Następnie stawiamy 0,55j itd. Kończymy procedurę w momencie uzyskania 1,5j. W tym momencie startowa 1j została pomnożona do 2j, czyli ukończyliśmy jeden etap. Potem bierzemy 1j, gramy all in do uzyskania 3j czyli pomnożyliśmy do 4j itd.
Czy robimy tak w nieskończoność?
NIE
Robimy tak do momentu, w którym przestanie się nam udawać, robimy wypłatę i startujemy znów od 1j.
Konkretnie w ten sposób:
Załóżmy, że mamy już 32j. Wtedy gramy startując od 16j i chcemy uzyskać 48j. Oczywiście coś może pójść nie tak. Załóżmy, że coś poszło nie po naszej myśli. Oczywiście jeśli mamy przeczucie, że opłaca się wyjść z redem powiedzmy 2j to wychodzimy i próbujemy dojść do 48j startując od 14j które zostały. Podobnie, możemy być w połowie drogi, mieć już 32j i zaliczyć reda, "zredukować się" powiedzmy do 28j, ale nic straconego. Po prostu potem gramy tą kwotą 28j aż do uzyskania 48j.
Jednak CO WAŻNE:
Maksymalny red, na jaki sobie pozwalamy to taki, który pozwoli na zachowanie 1/3 startowej kwoty. Przykładowo jeżeli mieliśmy 32j ugrane z tej 1j bazowej, więc kolejny etap zaczynaliśmy od 16j, to zaliczając reda musi nam zostać co najmniej 5,33j. Potem startujemy od kwoty, która została i próbujemy dobić do 16j, a następnie z 16j znów do 48j.
Co nam to daje?
Jeżeli w pewnym momencie nie uda się nam potroić, to kolejne potrojenie daje nam powrót do momentu sprzed niepowodzenia (w przykładzie wyżej powrót do gry stawką 16j po potrojeniu stawki 5,33j).
Oznacza to, że jeżeli nie mieliśmy dwóch niepowodzeń z rzędu, a powiedzmy mieliśmy 15 potrojeń i 5 niepowodzeń, to pomnożyliśmy startową 1j do 1024j.
W momencie, gdy mamy dwa niepowodzenia z rzędu, tracimy połowę ugranej wcześniej kwoty, a drugą połowę rozdzielamy wedle uznania na kapitał przeznaczony na grę oraz na konto bankowe
Potem dzielimy znów kapitał i zaczynamy od 1j itd.
U mnie 1j = 1 euro. Będę wklejał screeny.
Nie było mi łatwo znaleźć taki sposób gry, który pozwalałby zarówno na pomnażanie kapitału w myśl zasady pieniądz robi pieniądz, jak i regularne wypłacanie zysków. Po miesiącach gry nieprzynoszącej skutku wreszcie wymyśliłem coś dla siebie:
Na początku kapitał dzielimy na pewną liczbę jednostek; nie sugeruję na jaką.
ZASADY:
Bierzemy 1j kapitału, jest to nasza kwota bazowa, która będzie pomnażana.
Jak wiemy, jeden z najszybszych wzrostów to wzrost wykładniczy i taki wzrost chcemy osiągnąć, to jest nasz cel. Chcemy aby nasza 1j kapitału, w mniej więcej takich samych odstępach czasu, była pomnożona kolejno do 2j, 4j, 8j, 16j, 32j itd. Zupełnie tak, jak rośnie funkcja 2^x. Oczywiście startujemy od x=0.
Podzielmy nasz wzrost na etapy. Pierwszy etap będzie ukończony, gdy x=1, drugi gdy x=2 itd. Przejście jednego etapu, tj. przejście od x=n do x=n+1 zawsze będzie wyglądać tak samo, a mianowicie tak:
W x=n mamy 2^n jednostek przeznaczonych do gry (ugranych z tej 1j którą wzięliśmy na początku). Bierzemy połowę tej kwoty, a następnie gramy tą kwotą sposobem jakim chcemy all in, aż do momentu potrojenia.
Na przykładzie:
Startujemy od 1j. Bierzemy 0,5j i to jest nasza stawka. Na pierwszym rynku osiągamy zysk powiedzmy 0,05j. Następnie stawiamy 0,55j itd. Kończymy procedurę w momencie uzyskania 1,5j. W tym momencie startowa 1j została pomnożona do 2j, czyli ukończyliśmy jeden etap. Potem bierzemy 1j, gramy all in do uzyskania 3j czyli pomnożyliśmy do 4j itd.
Czy robimy tak w nieskończoność?
NIE
Robimy tak do momentu, w którym przestanie się nam udawać, robimy wypłatę i startujemy znów od 1j.
Konkretnie w ten sposób:
Załóżmy, że mamy już 32j. Wtedy gramy startując od 16j i chcemy uzyskać 48j. Oczywiście coś może pójść nie tak. Załóżmy, że coś poszło nie po naszej myśli. Oczywiście jeśli mamy przeczucie, że opłaca się wyjść z redem powiedzmy 2j to wychodzimy i próbujemy dojść do 48j startując od 14j które zostały. Podobnie, możemy być w połowie drogi, mieć już 32j i zaliczyć reda, "zredukować się" powiedzmy do 28j, ale nic straconego. Po prostu potem gramy tą kwotą 28j aż do uzyskania 48j.
Jednak CO WAŻNE:
Maksymalny red, na jaki sobie pozwalamy to taki, który pozwoli na zachowanie 1/3 startowej kwoty. Przykładowo jeżeli mieliśmy 32j ugrane z tej 1j bazowej, więc kolejny etap zaczynaliśmy od 16j, to zaliczając reda musi nam zostać co najmniej 5,33j. Potem startujemy od kwoty, która została i próbujemy dobić do 16j, a następnie z 16j znów do 48j.
Co nam to daje?
Jeżeli w pewnym momencie nie uda się nam potroić, to kolejne potrojenie daje nam powrót do momentu sprzed niepowodzenia (w przykładzie wyżej powrót do gry stawką 16j po potrojeniu stawki 5,33j).
Oznacza to, że jeżeli nie mieliśmy dwóch niepowodzeń z rzędu, a powiedzmy mieliśmy 15 potrojeń i 5 niepowodzeń, to pomnożyliśmy startową 1j do 1024j.
W momencie, gdy mamy dwa niepowodzenia z rzędu, tracimy połowę ugranej wcześniej kwoty, a drugą połowę rozdzielamy wedle uznania na kapitał przeznaczony na grę oraz na konto bankowe
U mnie 1j = 1 euro. Będę wklejał screeny.

