Tak trochę z innej beczki Nie wiem w jakim temacie pisać więc zrobię to tutaj. Chodzi mi o wypłatę pieniędzy a raczej odebranie wygranej w punkcie naziemnym. Po raz któryś wygrałem znaczącą sumę i po raz któryś jestem przez kilka dni odsyłany z kwitkiem ponieważ pani pracująca w punkcie twierdzi że nie ma tyle pieniędzy by mi wypłacić i każe przyjść za kilka dni. Czy u was jest tak samo? Mieszkam w dużym mieście jakim jest Białystok więc zakładam że obroty w punktach nie są takie złe.
Według regulaminu wygrana do 1000zł jest wypłacana od ręki, natomiast na wygrane powyżej tej kwoty należy czekać do 30 dni. Te "30 dni" trwają zazwyczaj góra 3...
Nie jest to spowodowane obrotami w punkcie, tylko bezpieczeństwem pracowników.
Czasem jest tak, że większą kwotę gracz otrzyma od razu, a czasem na mniejszą trzeba kilka dni poczekać. Jeśli jednego dnia wygra kilkunastu graczy po kilkaset złotych, to zasada jest jedna - "kto pierwszy (po wygraną), ten lepszy"
Ps. Nadmienię też że straciłem przez to jeszcze więcej pieniędzy. Ponieważ nie raz za część wygranej miałem do wysłania kolejne kupony których z wyżej wymienionego powodu nie wysłałem, a jak się potem okazywało były one wygrane.
Gdybym dostawała 100zł za każdym razem kiedy to słyszę, byłabym milionerką
