Za kilka godzin rozegrany zostanie drugi mecz półfinałowy Ligi Letniej w Las Vegas, gdzie niepokonane na letnich kortach Dallas Mavericks (10-0, Orlando + Las Vegas) podejmuje drużynę z Los Angeles (4-2 w Las Vegas). Wiadomo, że do tych rozgrywek trzeba podchodzić w inny sposób niż do NBA.
Śledząc ostatnie poczynania młodzików Jeziorowców mogę stwierdzić, że kursy są zawyżone.
W tym meczu oczy będą skierowane głównie na dwóch graczy:
Dennis'a Smith'a Jr. który to stanowi siłę ofensywną zespołu z Teksasu oraz Lonzo Ball'a wykręcającego coraz lepsze cyferki w SL.
Lonzo z meczu na mecz rozkręca się coraz bardziej pokazując swoje najlepsze atuty. Drużynę z L.A dopełniają z nim Brandom Ingram oraz Kyle Kuzma.
Dallas jakoś nie przekonuje mnie wgrywając dość minimalnie ze swoimi przeciwnikami jedynie różnicą jest ich ostatni mecz z całkiem mocnym Bostonem i być może to był główny argument do postawienia ich w roli faworyta, ale czy słusznie?
Ja idę w tym meczu w stronę drużyny z Kalifornii.
Jako, że jest to już półfinał to można się spodziewać, że młodzi koszykarze pozostawią dużo serca na parkiecie i odwalą kawał dobrego basketu.
1.2j 