Czas na dwa ostatnie mecze 6 kolejki, w tym znów zagadkowy mecz Milanu.
Wczoraj wygrana Romy, Napoli, Juve, Lazio, Interu wygrana we wtorek, jedynie Atalanta nie zrobiła wyniku za 3 punkty u siebie z Torino (0-0). Uciekać będzie czołówka w ekspresowym tempie, jeżeli Milan kolejny raz nie ugra wyniku w Empoli.
Ale jak o to walczyć jeśli:
- Milan we wszystkich 4 kolejkach traci co najmniej jedną bramkę,
- Milan wygrał tylko jedno spotkanie, na San Siro, wyciągnięte w 90+5 minucie,
- Milan prowadził z Napoli 2-0, prowadził z Atalantą dwukrotnie 1-0, 2-1, z Romą 1-0 i we wszystkich tracił to prowadzenie - nie idą za ciosem.
- Gonzalo Higuain nie zagra ze względu na uraz kolana,
- może dojść do zmian na bokach obrony - występ Laxalta i Abate bądź jednego z nich.
Jeszcze dopisałbym jeden powód ale to po ogłoszeniu składów - nie jest w pełni sił nadal drugi i już ostatni etatowy napastnik, Patrick Cutrone (tak, ten co ma 20 lat) i choć ściągnięty z listy kontuzjowanych, może nie wystąpić od pierwszego gwizdka a wtedy Gattuso jest gotowy wystawić na środku ataku Fabio Boriniego... Bo tylko w moim śnie byłby to Suso jako fałszywa dziewiątka.
W Empoli lekki marazm, po wygranej w pierwszej kolejce nie ma już śladu i od tamtej pory trzy porażki oraz remis, (bilans bramek 2-6), nie miałem okazji oglądać ich żadnego meczu. Milan ma dobry, naprawdę świetny bilans na Stadio Carlo Castellani, bo same wygrane i tyle samo remisów, bez porażki, ale h2h jest ładne dla historii, tak samo jak Milan miał przydomek 'wielki' w historii.
Milan po ponad 2.00 bym rozważył, jest już blisko, natomiast Patrick Cutrone jeśli będzie w 1 składzie to jego brameczka po @ 2.50 to byłby wybór na ten mecz.