Nie znam się dlatego wrzuciłem czasy bo wielu leniwym na bank sie nie bedzie chciało ich sprawdzać.
Natomiast wydawało mi się , ze niektórzy zawodnicy , którzy nie mieli szans na 1000 potraktowali pierwsze 500 jako test i tam dawali maxa z siebie. Poza tym tu będzie odgrywało chyba dużą role te pierwsze 200 metrów rozręcenia i te czasy sa chyba miarodajne. Taktyke to mógł Stolz stosować (i ewidentnie zastosował) ale juz taki Dobreuil poszedł w trupa pierwsze 500 mając trochę gdzies co sie stanie dalej bo nie miał sił nawet na 1000 i nogi mu się nie chciało wystawiać za bardzo.
stawiam na jilka albo eitrema. startów jak na lekarstwo w tym sezonie na 10k było. a eitrem wyskoczył z formą tuz przed igrzyskami. po jilku tez zmeczenia na 5k za bardzo nie było widać.