>>>BETFAN - BONUS 3X 100% DO 200 ZŁ <<<<
>>> BETCLIC - ZAKŁAD BEZ RYZYKA DO 50 ZŁ + GRA BEZ PODATKU!<<<
>>> FUKSIARZ - 3 PROMOCJE NA START! ODBIERZ 1060 ZŁ<<<

Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich 2026 - Oberstdorf

lukas88 1,2M

lukas88

Forum VIP
Domen będzie miał po 4 seriach przewagę nad drugim zawodnikiem powyżej 50 punktów
Kurs: 1,90
STS

Ciekawy zakład od STS, Domen wczoraj w jednym skoku w trudnych zyskał przewagę 14 punktów, dziś jak warunki pozwolą jest w stanie odskakiwać rywalom na 20 punktów. Poza tym uważam że Nikaido i Lindvik dziś spadną w klasygikacji bo wczoraj wygrali los na loterii wietrznej i dziś tak dobrze już może nie być, do walki o pudło powinni włączyć się zawodnicy z peletonu czyli Hoerl, Embacher i może Lanisek, którzy mają już do Domena stratę w granicach 30-40 punktów co powoduje że Domen nie musi już wiele punktów odlecieć.
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +4735
W 11,4K

waldi74

Użytkownik
zyła paske 1 kurs 1.4 i geiger osterwold 2 kurs 1.75 ako 2.45 buk betclic 3i4 seria mistrzostw moim zdaniem są to zawodnicy wyrażnie lepsi i licze że kupon wejdzie kupon wszedł żyła wprowadził nerwówke ale w 2 seri nie zawiódł.osterwold wszedł gładko.kupony w dziale skoki podane 6 trafione4
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +4294
W0lfx 517,1K

W0lfx

Znawca - NBA
Skoki Narciarskie - Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich - Oberstdorf | Japonia będzie wyżej niż Słowenia | Kurs 1.70 ForBET

Ren Nikaido, który wczoraj na Heini-Klopfer-Skiflugschanze wywalczył brązowy medal mistrzostw świata, ustępując jedynie fenomenalnemu Domenowi Prevcowi i Lindvikowi dość zszokował. Choć Wiadomo że on jest w dobrej formie od długiego czasu ale nie spodziewałem się że ten chłopak ustabilizuję ją również na mamucie. Japończyk idealnie wpasował się w warunki w Oberstdorfie, a dodając do tego, że potrafi niesamowicie odlecieć w drugiej fazie lotu (dwa dni temu 230,5 m w pierwszej serii!), mamy potencjał na sukces drużynowy. Mimo że Ryoyu Kobayashi wczoraj skończył „dopiero” szósty, to jego loty na 224 m i 219,5 m pokazują, że lider Samurajów jest w gazie i nie zawiedzie w drużynie. Jednak sukces Japonii nie brałby się z niczego, gdyby nie solidność pozostałych. Naoki Nakamura wczoraj zamknął TOP 10, a Tomofumi Naito dołożył solidne punkty w drugiej dziesiątce, co czyni ich ekipę niesamowicie wyrównaną.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dwa słowa należą się też Słowenii, i ja od razu zaznaczę, że mimo genialnego Domena Prevca, który wczoraj zmiażdżył konkurencję i został mistrzem świata z gigantyczną przewagą, widzę tu szansę dla Japonii. Słowenia to synonim lotów, ale poza Domenem i solidnym Anze Laniskiem wczoraj 8. miejsce, ich skład zaczyna pękać. Timi Zajc zupełnie nie przypomina mistrza sprzed lat, kończąc zawody dopiero na 20. pozycji, a czwarte ogniwo Rok Oblak to wielka niewiadoma, bo nawet tutaj nie skakał i wejdzie jako rezerwowy. Według mnie dziś lepsza będzie Japonia, bo o ile Domen może odskoczyć Nikaido o 10 punktów, to Ryoyu i spółka w której atmosfera jest wspaniała wystarczy na nich spojrzeć spokojnie odrobią tę stratę z nawiązką na słabszych punktach Słoweńców. I ich wyprzedzą zdobywając pewnie też Medal
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +4064
tarki_16 537,7K

tarki_16

Moderator
Członek Załogi
Norwegia - Japonia 2 @2.35 Superbet

Dorzucę parę słów od siebie. Zacznę od pogody, dziś poza wiatrem, który wg prognoz, znowu będzie podwiewał z tyłu, dojdą opady śniegu czy śniegu z deszczem, więc kolejne utrudnienie dla skoczków. Jeśli ma być lekko loteryjnie, to próbujemy coś po większym kursie. Norwegowie, poza Lindvikiem, mogą spalić się psychicznie jak przyjdzie walka o medale, a tak dziś będzie. Na treningach oczywiście brylują, praktycznie wszyscy w top 10, przychodzą same zawody i tylko Lindvik jest powtarzalny. Porównując wszystkie skoki z serii indywidualnych, to Norwegowie wyprzedzili Japończyków tylko o 8 pkt, więc bardzo mała różnica. Jestem przekonany, że Ryoyo, Nikaido i Nakamura powtórzą swoje skoki z poprzednich dni, nawet liczę na poprawę, a 4 Naito ze skoku na skok prezentował się lepiej i nawet popracował nad telemarkiem, z którym miał największy kłopot. Norwegowie często mają kłopoty z powtarzalnością i przeniesienia skoków z treningów na same zawody, nic więc dziwnego, że podium Lindvika to było pierwsze Norweskie podium w tym sezonie. Myślę, że dziś wskoczą na podium, ale będą niżej od Samurajów. Spróbuje jeszcze czysty win , Austria jakoś mocno nie odstaje, ba nie mieli wczoraj nikogo na podium, więc przy takiej pogodzie, to grzech nie spróbować.

Japonia wygra @5.00 Betfan
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +6273
C 480,1K

czary-mary

Użytkownik
Polska vs Finlandia
POLSKA 4.15

Absurdalna rozbieżność w kursach. W mojej opinii 50/50. Kursy podyktowane słabym występem Polaków w zawodach indywidualnych, ale powiedzmy sobie szczerze Finowie też nic wielkiego nie pokazali.
W konkursie Aalto 11 miejsce, Kytosaho 18, Maatta 28, NOUSIAINEN poza 30stka. Polacy to Żyła i 15 miejsce. Czyli Finowie z dwoma dobrymi występami, Polacy z jednym.
W treningu nr 1 Żyła 20, Zniszczoł 23, Stoch 25, Kubacki 39
Finowie: Kytosaho 27, Maatta 34, Aalto 36, NOUSIAINEN 41
Czyli zdecydowana przewaga Polaków.
W 2 treningu Aalto 17, Kytosaho 19, Maatta 28, NOUSIAINEN 46.
Polacy: Żyła 22, Stoch 34, Kubacki 42 Zniszczoł 43. Tutaj przewaga Finów
Sufit możliwości zawodników zdecydowanie po stronie Polaków, którzy legitymują się zdecydowanie wyższymi życiówkami. O każdym z nich można powiedzieć, że to lotnicy.
U Finów na wielki minus wyróżnia się NOUSIAINEN, który nie oddał, ani jednego przyzwoitego skoku i pociągnie zespół w dół
Typowe 50/50. Zawodnicy naprzemiennie przeplatają dobre skoki z gorszymi. W Polsce dużym atutem bardzo wysoka forma Żyły. Uważam, że Stoch, Kubacki i Zniszczoł swoje dołożą i Polacy pokonają Finów
Do boju Polska !!! 🥊🥊🥊🥊
 
tarki_16 537,7K

tarki_16

Moderator
Członek Załogi
Oczywiście , w skokach wszystko możliwe, zwłaszcza po takich kursach, ale pisanie, że Kubacki to lotnik, albo, że Żyła jest w formie to gruba przesada. Finowie skaczą swoje, atmosfera jest dobra, a u nas wręcz przeciwnie. Już same kwalifikacje pokazały, że będą to najgorsze MŚ w lotach od lat.
 
B 78,6K

bunio

Użytkownik
Nie no chłop wybrał sobie treningi pod typ, ale o 4 skokach albo w 2 w przypadku naszych nielotów zapomniał konkursowych, zeby tam policzyc i nie lokaty, ale punkty za skok :) - powodzenia.
 
Z 19,1K

zdzisek729

Użytkownik
Podzieliłem punkty w konkursie przez liczbę skoków zawodnika i dodatkowo zrobiłem podsumowaine not za kwale (to liczba w nawiasie)

1 Austria 796(797)
2Norwegia 796(777)
3Japonia 794(759)
............................................................... tu chyba wszystko mozliwe , przy 1 zawalonym skoku każda druzyna może wypaść z walki o złoto - przy 2 zawalonych o medal też chyba
4 Słowenia 759(733) - Oblaka policzyłem na poziom Kubackiego 150 pkt za jego skok - mozna sobie skorygować po serii próbnej
5Niemcy 748(708)
6 Finowie 715(660)
7Polska 677(598)
8 Szwajcaria 676(662) - jednak w przypadku znów tych dwóch ostatnich to Szwajcarzy maja równiejszych zawodników na ta chwilę

*Timi Zajc może odpalić a Hrgota nie zrobić błędów z belkami i wtedy trzeba doliczyc Słowenii ok 10-30 punktów
 
Otrzymane punkty reputacji: +1789
W 11,4K

waldi74

Użytkownik
forfang niko kiotosaho 1 kurs 1.3 stoch etu nousianinen 1 kurs 1.4 zajc paschke 1 kurs1.55 ako 2.82 buk betclic wynik 1 seria konkursu druZynowego.Licze że nie bedzie jaj z wiatrem i zawodnicy bez watpienia lepsi wygraja swoje serie.wtopa forfang nie wszedł.reszta wygrała
 
Ostatnia edycja:
typerskoki 769,3K

typerskoki

Ekstraklasa Expert
Członek Załogi
We wtorek Słoweński Związek Narciarski złoży odwołanie do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej (FIS) w sprawie wydarzeń na 29. Mistrzostwach Świata w Lotach Narciarskich Oberstdorf 2026. W niedzielnym konkursie drużynowym narty Domena Prevca w wyniku błędu samotnie zjechały po rozbiegu, zaś zawodnik po ponownym skompletowaniu sprzętu nie został już dopuszczony do oddania skoku w zakończonej kilka minut wcześniej pierwszej serii.


Pełna treść oświadczenia Słoweńskiego Związku Narciarskiego (SAS):




"Słoweński Związek Narciarski (SAS) złoży jutro oficjalne odwołanie do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej (FIS) w związku z wczorajszym incydentem podczas konkursu drużynowego na Mistrzostwach Świata w Lotach Narciarskich w Oberstdorfie.


Odwołanie składane jest w oparciu o przebieg wydarzeń oraz decyzje podjęte w trakcie zawodów, które zdaniem SAS budzą poważne wątpliwości co do równości warunków, konsekwencji w stosowaniu przepisów oraz przejrzystości procesu decyzyjnego w kluczowych momentach rywalizacji. Sytuacja ta miała

bezpośredni wpływ na przebieg konkursu oraz zajęte przez zawodników miejsca, dlatego wymaga rzetelnej i profesjonalnej analizy.

Słoweński Związek Narciarski podkreśla, że zapewnienie uczciwej, bezpiecznej i równej rywalizacji stanowi fundament zaufania do skoków narciarskich oraz funkcjonowania międzynarodowych instytucji sportowych. Z tego względu SAS oczekuje, że FIS potraktuje odwołanie poważnie, merytorycznie oraz w pełnej zgodności z obowiązującymi regulacjami.


Jednocześnie SAS informuje opinię publiczną, że członkowie reprezentacji narodowej, sztab szkoleniowy oraz pozostali członkowie zespołu nie będą udzielać komentarzy w tej sprawie. Jakiekolwiek publiczne wypowiedzi w trakcie trwania procedury mogłyby wpłynąć na ocenę sytuacji oraz ostateczne decyzje właściwych organów.

Reprezentacja Słowenii wkracza teraz w kluczową fazę sezonu, obejmującą najważniejsze zawody oraz nadchodzące Zimowe Igrzyska Olimpijskie. W tym okresie zespół przede wszystkim potrzebuje stabilnego, spokojnego i skoncentrowanego środowiska, które umożliwi niezakłócone przygotowania oraz pełne skupienie na celach sportowych.

Celem odwołania nie jest domaganie się nadzwyczajnych środków ani angażowanie się w publiczną debatę, lecz uzyskanie jasnego wyjaśnienia podjętych decyzji, ochrona integralności rywalizacji oraz zapobieżenie podobnym sytuacjom w przyszłości. Słoweński Związek Narciarski będzie w trakcie całej procedury stał na straży interesów swoich zawodników oraz szeroko pojętej społeczności sportowej, pozostając jednocześnie otwarty na rzeczowy i konstruktywny dialog z Międzynarodową Federacją Narciarską i Snowboardową."






Mój komentarz do wydarzeń niedzielnych. W złym kierunku idzie ten sport i zarządzanie nim. Na Hofera było narzekanie jak na każdą władzę, ale to co robią Pertile z FISem z tym sportem to jest dramat.
Rok temu Norwegowie przyłapani na gorącym uczynku na manipulacjach i jakaś śmieszna dyskwalifikacja na czas LGP i nie zabranie przyznanych medali. W innych sportach bym im zabrano wszystko co osiągnęli 4 lata wstecz i dostali DSQ na co najmniej 2 lata.
I teraz zestawiając to z Domenem, na takiej samej rangi imprezie, który bez machlojek wygrywa ze wszystkimi 15metrów w każdym skoku i ktoś mu trąca narty i dostaje za to DSQ i brak szans na medal.
Jak wymyślili kontrole sprzętu u góry to powinni zapewnić infrastrukturę i personel, który taką kontrole umożliwi bez ryzyka takich sytuacji - a nie karać za to zawodników, a w sytuacji drużynówki całą drużynę.
Ile razy w poprzednich latach ktoś miał problemy z wiązaniami to został puszczany 30 numerów startowych później, a jak to był zawodnik z końcówki stawki to czekano na niego 10-15minut.
Wiem, że zmienili przepisy i teraz to nie jest praktykowane, ale to pokazuje w którą stronę idą zmiany przepisów w tym sporcie.

A to tylko jeden przepis. Zmian na gorsze można by wymieniać w nieskończonosć.

Na IO jedzie 2 Rumunów którzy przez ostatnie 4 lata zdobyli może z 2 punkty do PŚ, 3 Francuzów, którzy wyłączając Fauberta zdobyli równe 0. A Słoweńców, którym zdarzało się zająć całe podium konkursu indywidualnego 3. Austriacy, którzy mieli w większości konkursów w zeszłym sezonie 6 skoczków w top15 konkursu jadą w 4. Gdzie tu logika i sprawiedliwość.

Do tego te beznadziejne konkursu duetów i mieszane zamiast tradycyjnych drużynówek i limity startowe.

Jak tak dalej pójdzie to za 4 lata na IO pojedzie tylko 10tka Pucharu Świata i jakieś orzeszki co nawet w kontynentalnym nie punktują. Każdy z dziesiątki skoczy równo 130m i wygra ten, który będzie miał lepszą reputacje u sędziów jako "stylista", bez znaczenie, że się prawie wywali przy lądowaniu...
 
Otrzymane punkty reputacji: +53
Z 19,1K

zdzisek729

Użytkownik
Bo to jest niszowy sport , który podobnie jak zuzel w końcu naturalnie zacznie umierać. Tłumy pod skoczniami są już tylko w 3 krajach : Polska, Niemcy i Austria. Loty powodują , że jeszcze na Velikanke przychodzi trochę ludzi ...ale już na mamut w Harachowie - dramat a Japonii i Slandynawii nawet nie ma co pisać bo to jest żałosne.

Skandynawowie żeby lekko oszukac rzeczywistość wymyslili weekendy ze sportami narciarskimi i to ich ratuje bo ludzie ida na biegi/kombinacje/skoki i jest ich trochę więcej dzieki temu. Ale po za tym nie oszukujmy się w innych krajach nikogo to nie interesuje. Stąd takie pobłażanie dla Norwegów bo gdyby ich zdyskwalifikowano to już w ogóle umarłoby to jeszcze szybciej. Konkursy mieszane i duety muszą być kolego z prostego powodu - federacja nie wymysliła żadnej innej drogi do tego żeby zaaktywować większą ilość państw - a tak to nawet Canada czy USA ma szanse mając lepsze kobiety nawet na medale jak będzie kilka dyskwalifikacji.

Większy problem to te głupie dyskwalifikacje za sprzęt. Wystartczyłoby mierzyć kombinezony 2h przed zawodami - dać 15 min na poprawki jesli coś jest nie tak i nie cudować z tym - to podstawa. No i muszą coś wymyslić zeby choc 20 krajów się w to bawiło na świecie a nie 5 czy 10 bo to jest problemem tego sportu. Słowacja przez tyle lat nie zainteresowana skokami i budową skoczni. Francja ma super góry i 100 kibiców , Szwajcaria niewiele więcej pomimo złotych medali olimpijskich i Ammana czy Deszwandena.

Włosi/Kebaby/kraje ameryki płd pomimo posiadania gór nie mają skoczni ani zajawki na skoki. Budowa skoczni na pustyni może jakoś zaangażuje bliski wschód - ale już w Azji federacja nic nie robi a tam krajów z górami pełno a skaczą Japończycy i Kazachowie tylko.

Kiedyś w monarchiach kazirodztwo doprowadzało do szaleństwa wielu monarchów - to co proponujesz po niekąd czyli więcej zawodników z 6 najlepszych krajów kosztem maluczkich też będzie skazane na to samo - a te chocki klocki z Domenem oraz te dsq za kombinezony to właśnie początek takiego szaleństwa- dyscyplina umrze i będzie się kręcić tylko w 3/4 krajach. Dziś już ciężko komuś kto się tym nie interesuje wytłumaczyć o co chodzi z dsq za kombinezon - dlaczego robi się to po skoku i o co kaman z przelicznikami(choć ja jestem ich zdecydowanym orędownikiem - bo inaczej sędziowie już w ogóle mogliby wypaczać wszystko)

My słyniemy z kibiców sukcesu - zobaczymy ilu kibiców będzie pod skocznią jak nie daj Boże sukcesy się skończa u nas ...(oby Tomasiak dawał radę).

Federacja jest chora zarządzana przez leśnych dziadków zaróno FIS jak i federacje krajowe - brak menagerów z prawdziwego zdarzenia z pomysłami na ozywienie tego sportu. Braki w infrastrukturze potęzne na świecie. Jesli z 30-40 krajów nie będzie miało każdy po min 2 dobre skocznie to zwyczajnie skoki odejdą w zapomnienie za to za 10 lat doczekamy się .......akoków narciarskich w esport na MŚ i będzie temu towarzyszyło więkjsze zainteresowanie i większe emocje - albo będzie to wręcz symulacja skoków typu te gry taneczne czy aerobikowe przy uzyciu konsoli, które teraz funkcjonują.

Od tego trzeba zacząć a dopiero potem zwięszać ilość zawodników z dobrych krajów. Bo to mają być MŚ a nie mistrzostwa niemiec czy austrii dajmy na to.
 
Otrzymane punkty reputacji: +418
typerskoki 769,3K

typerskoki

Ekstraklasa Expert
Członek Załogi
Bo to jest niszowy sport , który podobnie jak zuzel w końcu naturalnie zacznie umierać. Tłumy pod skoczniami są już tylko w 3 krajach : Polska, Niemcy i Austria. Loty powodują , że jeszcze na Velikanke przychodzi trochę ludzi ...ale już na mamut w Harachowie - dramat a Japonii i Slandynawii nawet nie ma co pisać bo to jest żałosne.

Skandynawowie żeby lekko oszukac rzeczywistość wymyslili weekendy ze sportami narciarskimi i to ich ratuje bo ludzie ida na biegi/kombinacje/skoki i jest ich trochę więcej dzieki temu. Ale po za tym nie oszukujmy się w innych krajach nikogo to nie interesuje. Stąd takie pobłażanie dla Norwegów bo gdyby ich zdyskwalifikowano to już w ogóle umarłoby to jeszcze szybciej. Konkursy mieszane i duety muszą być kolego z prostego powodu - federacja nie wymysliła żadnej innej drogi do tego żeby zaaktywować większą ilość państw - a tak to nawet Canada czy USA ma szanse mając lepsze kobiety nawet na medale jak będzie kilka dyskwalifikacji.

Większy problem to te głupie dyskwalifikacje za sprzęt. Wystartczyłoby mierzyć kombinezony 2h przed zawodami - dać 15 min na poprawki jesli coś jest nie tak i nie cudować z tym - to podstawa. No i muszą coś wymyslić zeby choc 20 krajów się w to bawiło na świecie a nie 5 czy 10 bo to jest problemem tego sportu. Słowacja przez tyle lat nie zainteresowana skokami i budową skoczni. Francja ma super góry i 100 kibiców , Szwajcaria niewiele więcej pomimo złotych medali olimpijskich i Ammana czy Deszwandena.

Włosi/Kebaby/kraje ameryki płd pomimo posiadania gór nie mają skoczni ani zajawki na skoki. Budowa skoczni na pustyni może jakoś zaangażuje bliski wschód - ale już w Azji federacja nic nie robi a tam krajów z górami pełno a skaczą Japończycy i Kazachowie tylko.

Kiedyś w monarchiach kazirodztwo doprowadzało do szaleństwa wielu monarchów - to co proponujesz po niekąd czyli więcej zawodników z 6 najlepszych krajów kosztem maluczkich też będzie skazane na to samo - a te chocki klocki z Domenem oraz te dsq za kombinezony to właśnie początek takiego szaleństwa- dyscyplina umrze i będzie się kręcić tylko w 3/4 krajach. Dziś już ciężko komuś kto się tym nie interesuje wytłumaczyć o co chodzi z dsq za kombinezon - dlaczego robi się to po skoku i o co kaman z przelicznikami(choć ja jestem ich zdecydowanym orędownikiem - bo inaczej sędziowie już w ogóle mogliby wypaczać wszystko)

My słyniemy z kibiców sukcesu - zobaczymy ilu kibiców będzie pod skocznią jak nie daj Boże sukcesy się skończa u nas ...(oby Tomasiak dawał radę).

Federacja jest chora zarządzana przez leśnych dziadków zaróno FIS jak i federacje krajowe - brak menagerów z prawdziwego zdarzenia z pomysłami na ozywienie tego sportu. Braki w infrastrukturze potęzne na świecie. Jesli z 30-40 krajów nie będzie miało każdy po min 2 dobre skocznie to zwyczajnie skoki odejdą w zapomnienie za to za 10 lat doczekamy się .......akoków narciarskich w esport na MŚ i będzie temu towarzyszyło więkjsze zainteresowanie i większe emocje - albo będzie to wręcz symulacja skoków typu te gry taneczne czy aerobikowe przy uzyciu konsoli, które teraz funkcjonują.

Od tego trzeba zacząć a dopiero potem zwięszać ilość zawodników z dobrych krajów. Bo to mają być MŚ a nie mistrzostwa niemiec czy austrii dajmy na to.
Jasne. Z częścią się zgadzam. I rozumiem idee i powody decydentów jakie wprowadzają od kilku lat.
Również jestem entuzjastą a nie przeciwnikiem przeliczników za wiatr.

Ale ciągnięcie za uszy krajów nieskokowych jest niesprawiedliwe. Nic nie daje bo i tak żadnych czołowych lokat nie zajmują (choć jakis progres jest ale wątpie że to dzięki temu). No i wzrostu popularności w krajach egzotycznych też nie widać i nie zanosi się by cokolwiek ten wzrost spowodowało.

Zestawmy to do lat 2000-2015, gdzie na początku było po 95 zawodników w kwalifikacjach i człowiek(pasjonat) stawał na uszach by obejrzeć transmisje kwali bo to już było dla mnie ciekawe czy Mateja czy inny Kruczek będzie 49 czy 51 :D
Bycie 15 w PS miało znaczenie bo dawało gwarancje kwalifikacji a teraz co za różnica czy ktoś jest 10 czy 16.
Zawody były atrakcyjne gdy noname Austriak nagle walczył o top6 i zawsze ktoś mógł namieszać. Był ciągły świeży dopływ zawodników, których przed chwilą nie było a teraz się liczą o top15.
Drużynówki 4 osobowe powodowały mega emocje w rundzie skoczków w teorii najsłbaszych w swojej ekipie.
A w kraajach egzotycznych popularność była taka sama jak i teraz czyli żadna.
Ale za to AUT, GER, POL, SLO,NOR, FIN,JPN czy nawet Czechy miały wszystko wyprzedane miesiąc przed, a teraz pewnie rozdają za pół darmo by chociaż częściowo zapełnić.

Krótko mówiąc z roku na rok jest nudniej, przewidywalniej, mniej sprawiedliwie i po prostu dyscyplina umiera. I następne lata będą jeszcze gorsze jak coś się nie zmieni. Kierunki obrane przez FIS się nie sprawdzają (nie wszystkie, patrz przeliczniki- mimo że to one są najmocniej krytykowane przez nieogarniętych komentatorów). A mimo to FIS w nie brnie coraz bardziej.

To co się stało w niedziele było jednocześnie najbardziej emocjonalnym konkursem od 2 lat - to na plus, jak i pewnym przegięciem pały. Ale te emocje nie wynikały z rywalizacji sportowej tylko z ciekawej formuły od której się odchodzi i z kontrowersji które na własne życzenie zrobił FIS. I jak to nimi nie wstrząśnie i nadal będą szli w kierunku w którym idą to za 3 lata już nikt tego nie będzie oglądał, nawet zagorzali pasjonaci jak ja. I nie ma tutaj wpływu dyspozycji naszej kadry bo jak wspomniałem bywało gorzej a człowiek oglądał kwale w falun by zobaczyć czy Mateja będzie 49 czy 51 :D

Nawet organizacyjnie widać regres. Technologia idzie do przodu i jest na innym poziomie niż 26 lat, a czy wtedy zdarzały sie regularne trącenia zawodników odkurzaczem, bandą reklamową, nartami. Raz na 3 sezony coś takiego miało miejsce i od razu było memem. Teraz jeszcze z 2 razy kogoś banda reklamowa huknie i nawet nikt tego nie zauważy bo to sie dzieje co kilka konkursów.
 
Z 19,1K

zdzisek729

Użytkownik
Dośc smutne te nasze podsumowywania tego co dzieje się w skokach - a szkoda bo można tą dyscyplinę spokojnie uratować . Ale brak pomysłu FIS na to jest żałosny. Podobnie jak to co dzieje się w PZN gdzie jak zacytuję Małgosie Tlałkę dalej na korytarzach można spotkac "smutnych panów", którzy w 1985 wywalali ja ze związku. To pokazuje najlepiej kto rządzi FISem czy krajowymi związkami
 
Do góry Bottom