Nie żebym hejtowal czy coś po meczu ale analiza w kosz. Krzysztof mentalu 0 niestety. Swój licznik dno jedna wielka klapa. Fakt że Luke poziom kosmiczny ale miał Krzysiek kilka szans na seta ale z takimi rzutami to by przegrał z amatorem z baru który od czasu do czasu przy piwku coś tak porzuca
mecze niby walki ale jak się patrzy na ten poziom afrykański to woła o pomstę do nieba a sędziowanie kryminał vary kartki zmiany kontuzje a gość dolicza 5 minut z czego 3 lezy gościu z kontuzja a ten konczy po niespełna 5 minutach doliczonego czasu cała Afryka
tylko ze wszytkie inne firmy rozliczaja jak masz zawodnika tego co dyskwalifikuja to porazka a w twoim przypadku powinien byc w najgorszym wypadku zwrot