Dołącz do grona moderatorów największego forum bukmacherskiego w Polsce

radziiu

radziiu
Lip 2019
8
51
Lipiec 2019
1 tydzień, 5 dni temu
8
51
Mężczyzna
bet365

Statystyki

Dział% wpisów
Piłka Nożna - Typy Bukmacherskie62,5%
Zakłady Bukmacherskie, Nasze Kupony i Typy25,0%
Firmy Bukmacherskie12,5%

Ostatnie 20 wpisów na forum

zobacz wszystkie
4 listopada 2019 20:04
zobacz
Dyscyplina: Piłka Nożna - Europa, Liga Mistrzów
Godzina: 21:00
Spotkanie: Napoli vs Salzburg
Typ: 1
Kurs: 1.90
Bukmacher: fortuna
Analiza:

W Lidze Mistrzów przyszedł czas na rewanże. Od razu zaczynamy z wysokiego C, bo już w 1 rundzie rewanżowej czeka nas kilka fajnych spotkań. Moja uwaga została skierowana na mecz w Neapolu, gdzie gospodarze będą podejmować RedBull Salzburg. Patrząc na tabelę w grupie E jest to istotny mecz dla obu drużyn. Jeśli Napoli by jutro wygrało, to przybliżą się bardzo bardzo blisko do fazy pucharowej. Jeśli natomiast trzy punkty wrócą do Austrii, to Salzburg zostanie w grze o fazę pucharową. Jak pokazał pierwszy mecz obu drużyn, w rewanżu może być tylko ciekawiej. W lidze Napoli radzi sobie średnio jak na drużynę z takim potencjałem. Aktualnie po 11 kolejkach zajmują 7 miejsce i do liderującego Juventusu tracą 11 punktów. Nie powiem, że ligę mają już spisaną na straty, ale wiele wskazuje na to, że priorytetem będzie liga mistrzów. Sam Carlo Ancelotti na konferencji przed jutrzejszym meczem mówił, że dla niego na ten moment liczy się tylko jutrzejszy wynik. W sezonie 18/19 Napoli stworzyło na swoim stadionie twierdzę. W 19 pojedynkach w lidze przegrali tylko 2 spotkania, a 3 zremisowali. W tym sezonie w tej statystyce plasują się aktualnie na 5 miejscu ustępując tylko samym najlepszym, czyli Juventusowi, Interowi, Romie czy Lazio. Brzmi nieźle. 
Salzburg jak to Salzburg. W lidze tradycyjnie są liderem, ale wyjątkowo od dawna muszą oglądać się za plecy, bo trafił im się godny przeciwnik w postaci drużyny LASK Linz. Mimo wszystko na ten moment wszystko pada ich łupem. Skoro mają taką "łatwą" ligę, to co im pozostaje? A no pozostaje im walczyć o jak najlepsze wyniki w Europie. Walczą dzielenie, bo po dobrej inauguracji w meczu z Genk i wygranej, pojechali na mecz do Liverpoolu, a następnie gościli zespół Ancelottiego. Pomimo dwóch porażek w walce z faworytami zaprezentowali się dobrze. Jednak to ciągle za mało. Ciągle brakuje kropki nad i. Kolejny raz los tak się ułożył, że obie te drużyny (RB Salzburg i Napoli) spotykają się w europejskich pucharach. W poprzednim sezonie rywalizowali ze sobą w lidze europy, gdzie gospodarze w danym meczu byli górą. U siebie to Salzburg wygrał, ale analogicznie na wyjeździe przegrali. W tym roku, w LM jak dobrze wiemy pierwszy mecz Salzburg przegrał u siebie z Napoli 2-3. 

Co przemawia za Napoli? Head-to-Head mimo małej historii, wypada na korzyść Azzurri. Do tego Carlo Ancelotti podkreśla, że ten mecz będzie dla nich mega ważny, bo dzięki ewentualnej wygranej będą o krok od fazy pucharowej LM, a kibice czekają na to od dawna. Może zabrzmi to zabawnie, ale forma Milika i ogólnie bloku ofensywnego również wypada pozytywnie, a Salzburg już w pierwszym meczu miał z nimi problem. Forza Napoli!

100
6 listopada 2019 06:10 przez karciarz
3 listopada 2019 21:39
zobacz
Dyscyplina: Piłka Nożna - Włochy, Seria A
Godzina: 20:45
Spotkanie: Spal - Sampdoria
Typ: 1DNB
Kurs: 1.81
Bukmacher: fortuna
Analiza: 

Do dzisiejszego spotkania przystępują dwie drużyny ze strefy spadkowej, które będą walczyć o "6" punktów. Obie ekipy przystępują do rywalizacji w podobnych nastrojach. Tak się też złożyło w tym sezonie, że Spal i Sampdoria mają wiele wspólnego. Jak wspomniałem wcześniej, obie drużyny znajdują się aktualnie w strefie spadkowej, pod względem strzelonych bramek to dwie najgorsze drużyny w lidze (Spal strzeliło 7 bramek, a Sampa 6), na niemal identycznym poziomie plasuje się też blok defensywny jednych i drugich, bo patrząc na stracone bramki, to Spal (jest ciut lepszy i) stracił 17 bramek, a Sampdoria 19. W pięciu ostatnich meczach w Serie A drużyna z Ferrary zdobyła 4 punkty, a goście z Genui 2 punkty. Ciężko szukać statystyk w których chociaż jedna z dwóch drużyn wypada pozytywnie, dlatego po tej garści stricte statystycznej czas powiedzieć dwa słowa o sytuacji kadrowej.

Często się zdarza, że po zmianie trenera drużyna zaczyna wygrywać, ewentualnie chociaż punktować. Niektórzy nazywają to efektem nowej miotły. W Genui niestety, ale miotła jest chyba jeszcze w trakcie produkcji, bo w 3 spotkaniach po objęciu posady przez Carlo Ranieriego drużyna zdobyła tylko dwa punkty. Wiadomo, nie ma raczej co oczekiwać, że drużyna będzie odmieniona w trybie ekspresowym, ale czy zmiany chociaż powierzchowne nie powinny być widoczne już po 3 tygodniach? Okej, w meczu na własnym boisku z Lecce Sampa stwarzała sobie okazje i potrafiła zagrać czasami fajną piłkę, ale moim zdaniem to nadal za mało żeby odbić się od dna. Zresztą remis uratowali rzutem na taśmę, bo zdobyli bramkę w 93 minucie. Żeby drużyna funkcjonowała, to potrzebna jest gruntowna zmiana i przebudowa zespołu. Na to potrzeba jeszcze czas. Zresztą słowa samego trenera Sampdorii utwierdzają mnie w przekonaniu, że on sam widzi ile jeszcze pracy przed nim. Po meczu z Lecce Carlo powiedział "Przesłanie, które chcę przekazać fanom, polega na tym, że zawsze będziemy walczyć do końca. Tak jak zrobiliśmy to przeciwko Lecce. Remis był wynikiem wytrwałości i wierzenia w samego siebie". Jeśli z takim podejściem Sampdoria jedzie do Ferrary na mecz ze Spalem, to śmiem wątpić, że to wystarczy. Spal potrafił już w tym sezonie na własnym boisku postawić się Parmie, Lazio czy Napoli. Aktualne miejsce w tabeli Spal zawdzięcza w głównej mierze meczom wyjazdowym gdzie nie zdobyli w tym sezonie chociaż punktu. Samo punktowanie w meczach na własnym boisku to za mało żeby wyjść ze strefy spadkowej, ale kto wie. Może w dłuższej perspektywie to im uratuje sezon. Jeśli więc to ma ich trzymać przy życiu, to muszą zaprezentować się z dzisiaj z tak dobrej strony jak w wspomnianych wcześniej przeze mnie meczach. Tam może nie byli do końca stroną dominującą, ale zaprezentowali skuteczny futbol, który pozwolił na zdobycie punktów. Spal w tym sezonie zdołał już pobić jeden mini rekord klubu, a mianowicie od momentu jak wrócili do Serie A zdobyli najwięcej punktów w meczach u siebie. Może mało ważny aspekt w znaczeniu ogólnym, ale takim małym smaczków trzeba się doszukiwać, bo mogą one po skumulowaniu przeważyć szale na rzecz gospodarzy. 

Jeśli chodzi o sytuację kadrowe w obu zespołach, to według zapowiedzi do składu Sampdorii na mecz ze Spal wraca Linetty, a do kadry Spal może wrócić Di Francesco, który zaczął już trenować w grupie. Reasumując całą analizę. Szansę na mój typ upatruje w meczach domowych drużyny Spal, którzy przed własną publicznością spisują się dobrze. Sampdoria przeżywa poważny kryzys, a jak bardzo głęboki on jest niech świadczy fakt, że ekipa z Genui to zaraz po Padebornie najgorsza drużyna z 5 największy lig europejskich, która zdobyła najmniej punktów w sezonie. Dodatkowo bardzo słaba forma Sampy na wyjazdach również nie pomaga. Myślę, że typ na Spal może i jest ryzykowny, ale warty zachodu. 
3 listopada 2019 19:11
zobacz
Dyscyplina: Piłka Nożna - Włochy, Seria A
Godzina: 20:45
Spotkanie: Spal - Sampdoria
Typ: 1DNB
Kurs: 1.81
Bukmacher: fortuna
Analiza: 

Do dzisiejszego spotkania przystępują dwie drużyny ze strefy spadkowej, które będą walczyć o "6" punktów. Obie ekipy przystępują do rywalizacji w podobnych nastrojach. Tak się też złożyło w tym sezonie, że Spal i Sampdoria mają wiele wspólnego. Jak wspomniałem wcześniej, obie drużyny znajdują się aktualnie w strefie spadkowej, pod względem strzelonych bramek to dwie najgorsze drużyny w lidze (Spal strzeliło 7 bramek, a Sampa 6), na niemal identycznym poziomie plasuje się też blok defensywny jednych i drugich, bo patrząc na stracone bramki, to Spal (jest ciut lepszy i) stracił 17 bramek, a Sampdoria 19. W pięciu ostatnich meczach w Serie A drużyna z Ferrary zdobyła 4 punkty, a goście z Genui 2 punkty. Ciężko szukać statystyk w których chociaż jedna z dwóch drużyn wypada pozytywnie, dlatego po tej garści stricte statystycznej czas powiedzieć dwa słowa o sytuacji kadrowej.

Często się zdarza, że po zmianie trenera drużyna zaczyna wygrywać, ewentualnie chociaż punktować. Niektórzy nazywają to efektem nowej miotły. W Genui niestety, ale miotła jest chyba jeszcze w trakcie produkcji, bo w 3 spotkaniach po objęciu posady przez Carlo Ranieriego drużyna zdobyła tylko dwa punkty. Wiadomo, nie ma raczej co oczekiwać, że drużyna będzie odmieniona w trybie ekspresowym, ale czy zmiany chociaż powierzchowne nie powinny być widoczne już po 3 tygodniach? Okej, w meczu na własnym boisku z Lecce Sampa stwarzała sobie okazje i potrafiła zagrać czasami fajną piłkę, ale moim zdaniem to nadal za mało żeby odbić się od dna. Zresztą remis uratowali rzutem na taśmę, bo zdobyli bramkę w 93 minucie. Żeby drużyna funkcjonowała, to potrzebna jest gruntowna zmiana i przebudowa zespołu. Na to potrzeba jeszcze czas. Zresztą słowa samego trenera Sampdorii utwierdzają mnie w przekonaniu, że on sam widzi ile jeszcze pracy przed nim. Po meczu z Lecce Carlo powiedział "Przesłanie, które chcę przekazać fanom, polega na tym, że zawsze będziemy walczyć do końca. Tak jak zrobiliśmy to przeciwko Lecce. Remis był wynikiem wytrwałości i wierzenia w samego siebie". Jeśli z takim podejściem Sampdoria jedzie do Ferrary na mecz ze Spalem, to śmiem wątpić, że to wystarczy. Spal potrafił już w tym sezonie na własnym boisku postawić się Parmie, Lazio czy Napoli. Aktualne miejsce w tabeli Spal zawdzięcza w głównej mierze meczom wyjazdowym gdzie nie zdobyli w tym sezonie chociaż punktu. Samo punktowanie w meczach na własnym boisku to za mało żeby wyjść ze strefy spadkowej, ale kto wie. Może w dłuższej perspektywie to im uratuje sezon. Jeśli więc to ma ich trzymać przy życiu, to muszą zaprezentować się z dzisiaj z tak dobrej strony jak w wspomnianych wcześniej przeze mnie meczach. Tam może nie byli do końca stroną dominującą, ale zaprezentowali skuteczny futbol, który pozwolił na zdobycie punktów. Spal w tym sezonie zdołał już pobić jeden mini rekord klubu, a mianowicie od momentu jak wrócili do Serie A zdobyli najwięcej punktów w meczach u siebie. Może mało ważny aspekt w znaczeniu ogólnym, ale takim małym smaczków trzeba się doszukiwać, bo mogą one po skumulowaniu przeważyć szale na rzecz gospodarzy. 

Jeśli chodzi o sytuację kadrowe w obu zespołach, to według zapowiedzi do składu Sampdorii na mecz ze Spal wraca Linetty, a do kadry Spal może wrócić Di Francesco, który zaczął już trenować w grupie. Reasumując całą analizę. Szansę na mój typ upatruje w meczach domowych drużyny Spal, którzy przed własną publicznością spisują się dobrze. Sampdoria przeżywa poważny kryzys, a jak bardzo głęboki on jest niech świadczy fakt, że ekipa z Genui to zaraz po Padebornie najgorsza drużyna z 5 największy lig europejskich, która zdobyła najmniej punktów w sezonie. Dodatkowo bardzo słaba forma Sampy na wyjazdach również nie pomaga. Myślę, że typ na Spal może i jest ryzykowny, ale warty zachodu.  

100
5 listopada 2019 11:00 przez ibis
27 października 2019 16:19
zobacz

Norwich vs Manchester United


Głownie wszyscy skupiają się na "match of the day" czyli pojedynku Liverpoolu z Tottenhamem, a ja wpadłem na nieco nietypowy typ. Może nie do końca nietypowy, ale na pewno chociaż trochę szalony. O czym mowa? Mowa o Kanarkach i ich dzisiejszym meczu z Manchesterem United. Norwich aktualnie zajmuję przedostatnie miejsce w tabeli i szczerze powiedziawszy nie wiem dlaczego. Oglądałem cztery spotkania z ich udziałem i grali fajnie. Może nie zawsze to był futbol miły dla oka, ale stwarzali zagrożenie, co jest ważne. Mając czasami pół lub półtora akcji mimo wszystko ich skuteczność była wysoka. Chyba nie trzeba przypominać meczu z Liverpoolem na otwarcie sezonu lub z Manchesterem City? Okazji niewiele, a bramki dla Norwich padały. Dzisiaj to będzie bardzo ważny aspekt, bo raczej inicjatywa będzie po stronie United. Kanarki u siebie patrząc na tabelę spisują się średnio, ale czy tak jest naprawdę? Dwa mecze wygrane i dwa mecze przegrane to ich aktualny bilans w spotkaniach na Carrow Road. Jedna z tych dwóch przegranych to mecz z Chelsea z którą przegrali 2-3, a druga to wpadka 1-5 z Aston Villa. Dlaczego wpadka? Myślę, że raczej nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw i takiego wyniku. Defensywa w tamtym spotkaniu grała niczym dzieci we mgle. Ofensywa starała się, ale starania to za mało. Po takiej porażce przyszedł mecz z Bournemouth i tam już gra Norwich wyglądała o wiele lepiej. Nie było fajerwerków, ale wynik 0-0 po solidnej (nie powiem dobrej) grze mógł ciut podreperować samopoczucie kibiców i piłkarzy. Jak spiszą się dzisiaj? To jest dobre pytanie. Jest też drugie pytanie. Czy Manchester United w końcu zagra na miarę swoich możliwości? Jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie. Mecz z Norwich może być dla nich trampoliną, która pozwoli im się odbić od ziemi i w końcu złapią odpowiedni rytm, ale z drugiej strony już tak miało być w poprzednich spotkaniach. Podobne komentarze słyszałem kiedy Czerwone Diabły jechały do Londynu na mecz z West Hamem, czy kiedy grali na wyjeździe z Newcastle. W obu przypadkach zanotowali przegraną. W sumie gra na wyjeździe w tym sezonie nie należy do ich najmocniejszej strony. Pod tym względem plasują się na 16 pozycji w tabeli z dorobkiem 2 punktów. Powiem krótko, fatalny wynik. W nogach United ma też jeden mecz więcej od Norwich, bo w tym tygodniu grali mecz w Lidze Europy z Partizanem, a tam również spacerku nie było, a OGS wystawił kilku zawodników z podstawowego składu. 

Przypominanie statystyki head-to-head w tym przypadku nie ma większego sensu, bo oba zespoły grały naprzeciwko siebie ostatni raz w 2016 roku, a jak wszyscy dobrze wiemy 3 lata w Premier League to szmat czasu. Może niekoniecznie moja analiza podkreśla mocne strony Norwich, które mogłyby przeważyć nad dzisiejszym wynikiem, ale jak wspomniałem na wstępie, jest to nieco szalony typ. Osobiście liczę na to, że Kanarki będą mocno zmotywowane na to spotkanie, do tego dochodzi fatalna seria United na wyjazdach. Szalony typ to może i szalony Fin dzisiaj odpali i wyczaruje coś ciekawego? Pukki jest do tego zdolny. Norwich nie pękało jak do tej pory w meczach z mocniejszymi rywalami i starali się grać swoje. Oba zespoły powinny przystąpić do dzisiejszego spotkania w takich samych składach jak w poprzedniej kolejce. Nikt nie zgłaszał kontuzji. 

Kick it off, throw it in, have a little scrimmage,
Keep it low, a splendid rush, bravo, win or die;
On the ball, City, never mind the danger,
Steady on, now's your chance,
Hurrah! We've scored a goal.
City!, City!, City!


LET'S GO NORWICH!

Norwich 1 @4.05 fortuna

Norwich 1X @1.93 fortuna

27 października 2019 21:15 przez radziiu
26 października 2019 23:23
zobacz
Granada FC vs Real Betis
Ciekawie zapowiada się pojedynek między rewelacją rozgrywek, beniaminkiem z Grenady i Realem Betis. Obie drużyny przystąpią do jutrzejszego pojedynku w odmiennych nastrojach. Raczej nikt nie spodziewał się, że Grenada będzie tak wysoko w tabeli. Smaczku dodaje fakt, że to beniaminek, który rok wcześniej wywalczył awans do LaLiga. Skazywani przez wielu na pożarcie pokazali, że nie tylko są w stanie rywalizować z drużynami z dołu tabeli, a potrafią też przeciwstawić się najsilniejszym. Dość powiedzieć, że ograli ubiegłorocznego mistrza, czyli drużynę Barcelony. W meczu z Realem Betis wystąpią w roli gospodarza co powinno być dużym plusem po ich stronie z prostego powodu. Licząc spotkania z ubiegłego sezonu oraz te z aktualnego, to Grenada w 25 spotkaniach doznała tylko 3 porażek, 6 razy zremisowała i aż 16 razy wygrywała. Mini twierdza w postaci Estadio Nuevo Los Cármenes ma się jak widać dobrze. Trener Diego Martínez studzi zapał swojego zespołu i podkreśla, że jutro przyjdzie im się mierzyć z bardzo silnym przeciwnikiem. Pytanie tylko czy to prawda? Real Betis aktualnie nie przypomina drużyny z poprzedniego sezonu, czyli drużyny, która do samego końca biła się o europejskie puchary. W tym sezonie ich postawa pozostawia wiele do życzenia i zamiast znowu bić się o puchary, to na ten moment muszą walczyć o każdy punkt żeby wydostać się ze strefy spadkowej. Z dziewięcioma punktami plasują się na 18 miejscu. O ile ofensywa Betisu czasami zaprezentuje przebłyski i pokaże fajny futbol, o tyle blok defensywny notuje najgorsze statystyki w LaLiga. Po objęciu latem posady bez Rubiego Betis stracił już 19 bramek w 9 spotkaniach. Czytając komentarze kibiców pod filmem z konferencji na której Rubi się wypowiadał można wywnioskować, że nawet i oni, sympatycy Realu Betis nie wierzą trenerowi, że ten potrafi/potrafił znaleźć receptę na poprawę gry w defensywie. Zdarzają się też głosy, że zawodnicy przez ruchy kadrowe przed sezonem (ściągniecie kilku nowych graczy) nie do końca się dogadują. To na pewno nie pomaga w budowaniu formy. 

Oba kluby powinny przystąpić do jutrzejszego spotkania w takich samych składach, jak w poprzedniej kolejce. Nikt nie raportował nowych kontuzji. Kto będzie górą w derbach Andaluzji? Moim zdaniem wiele przemawia za tym, że gospodarze, czyli zespół Grenady. Po ich stronie stoją wyniki, aktualna forma, mini twierdza w postaci swojego boiska oraz problemy Betisu, który nie będzie miał łatwego zadania w jutrzejszym pojedynku. Bukmacherzy nie do końca faworyzują GFC dając dosyć wysoki kurs na nich dlatego ten zakład jest warty ryzyka.

Grenada wygra [email protected] fortuna

27 października 2019 16:52 przez radziiu
26 października 2019 13:59
zobacz
SBV Vitesse vs ADO Den Haag 
Jak to już bywało w przeszłości Vitesse często rozpoczynało sezon z mocnym przytupem. W trzech poprzednich sezonach po 10 kolejkach również plasowali się w czubie tabeli, a ich dorobek wynosił odpowiednio: sezon 16/17 - 18 punktów, sezon 17/18 - 18 punktów i sezon 18/19 - 15 punktów. W tych rozgrywkach idzie jeszcze lepiej, bo aktualnie zajmują trzecie miejsce w lidze ustępując miejsca tylko piłkarzom PSV i Ajaxu. W moim mniemaniu jest to dość imponujący wynik, ponieważ raczej nie wiele osób spodziewało się takiego obrotu sytuacji. Gospodarze dzisiejszego pojedynku zbudowali na swoim stadionie prawdziwą twierdzę. Na ten moment SBV Vitesse w meczach u siebie jest niepokonane od 20 spotkań i jeśli dzisiaj dorzuciliby do tego dorobku jeszcze jeden mecz, to wyrównaliby drugą najdłuższą serię bez poniesienia porażki w meczach domowych (informacja ze strony oficjalnej klubu). Po bolesnej porażce z PSV (0-5) drużyna z Arnhem wrzuciła drugi bieg i wygrała kolejne 4 spotkania zdobywając 12 bramek i tracąc przy tym 4 bramki. Ciekawe czy podtrzymają overową serię i dzisiaj również postarają się rozbić swojego przeciwnika. W teorii zadanie wydaje się łatwe, bo na stadion GelreDome przyjeżdża aktualnie 16 drużyna Eredivisie czyli ADO Den Haag, którzy są w kryzysie. Jedyne punkty ADH zdobyło w spotkaniach z drużynami ze strefy spadkowej, a w meczach z resztą stawki byli tłem dla samych siebie. Trener zespołu z Hagi sam podkreśla, że jego drużyna jest na etapie poszukiwania odpowiedniej formy i liczy na to, że w dzisiejszym spotkaniu nastąpi przełamanie. Według selekcjonera mecz z poprzedniego sezonu jest przykładem na to, że jest to możliwe (było wówczas 1-1, mecz odbył się w Arnhem). Moim zdaniem upatrywanie ewentualnej szansy na zdobycie punktu przez pryzmat poprzedniego sezonu jest słabe, bo nic nie wskazuje na to, że ADO będzie dzisiaj w stanie wywieźć chociaż jeden punkt z wyjazdowego meczu z Vitesse. Samo stwierdzenie trenera drużyny z Hagi nie jest motywujące kiedy sam stwierdza, że drużyna boryka się z problemami i nadal szukają formy. 

Na niekorzyść gości są również statystyki. Oficjalna strona Eredivisie przytacza statystykę meczów wyjazdowych ADO Den Haag na stadionie Vitesse, która mówi, że na Vitesse przegrało tylko jedno spotkanie u siebie z jedenastu. Z kolei na oficjalniej Vitesse możemy znaleźć statystyki mówiące o tym, że: gospodarze zdobyli przynajmniej jedną bramkę w 20 kolejnych pojedynkach w Eredivisie, w 9 z 10 spotkań w tym sezonie obejmowali prowadzenie, a drużyna gości wygrała tylko dwa spotkania na 10 ostatnich meczów. 

Do dzisiejszego spotkania w drużynie gospodarzy nie przystąpi Bazoer, Tannane, Charly Musonda Jr. oraz Hilary Gong. Drużyna gości przystąpi do tego spotkania bez osłabień. 

Analizując holenderskie media, strony klubów oraz oficjalną stronę ligi wychodzę z założenia i utwierdzam się w przekonaniu, że dzisiejszy mecz padnie łupem drużyny Vitesse. Nikt nie daje większych szans drużynie ADO Den Haag. Na koniec nadmienię tylko, że aktualny sezon, a właściwie jego rozpoczęcie to najlepsze otwarcie sezonu zespołu z Arnhem w historii klubu.

Typy:

Vitesse wygra spotkanie 1.48 @Fortuna

Vitesse -1.5h 2.11 @Lvbet

Katastrofa... nie wiem co tam się wydarzyło. Szkoda, że nie mogłem znaleźć nigdzie streama żeby obejrzeć to spotkanie, bo nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. Statystyki chyba mówią wszystko: https://image.prntscr.com/image/vqhSQCdVTGyuT9vYW-BGLw.png

26 października 2019 21:51 przez radziiu
26 października 2019 11:49
zobacz
cytat z dnia 25 października 2019 17:35 przez masvidal
jak bede mial czas to napisze wszystko co i jak, i bedziecie Mnie calowac po stopach i pisac, ze masvidal to krul

Jak na ten moment mogę napisać, że masz wybujałe ego, ale niech będzie "krulu"

26 października 2019 14:00 przez radziiu
9 sierpnia 2019 16:37
zobacz
RSC Anderlecht vs KV Mechelen
Typ: X2 @1.87 Fortuna
Anderlecht nie popisał się za bardzo na początku tegorocznego sezonu i aktualnie z jednym punktem po dwóch spotkaniach plasuje się na 11 miejscu w tabeli. Jest to ich najgorszy start patrząc na 4 ostatnie sezony. Niestety, ale sytuacja kadrowa mogła odbić piętno na tej sytuacji. Mianowicie aktualnie kontuzjowani są trzej podstawowi zawodnicy (z poprzedniego sezonu) Anderlechtu, w dodatku dwa nowe nabytki: Makarenko i  Roofe również nie są zdolni do gry. Kiedy mówimy o sytuacji kadrowej drużyny ze stolicy Belgii to trzeba wspomnieć o dwóch transferach z klubu. Do Chińskiej ligi odszedł drugi najlepszy strzelec drużyny Ivan Santini, a do 1. FC Kóln został sprzedany młodziutki Sebastiaan Bornauw, który miał grać ponownie pierwsze skrzypce w defensywie Anderlechtu. Grający trener Anderlechtu Bruksela czyli Vincent Kompany miał tylko 5 dni na podreperowanie gry swojej drużyny, a w szczególności musiał skupić się na defensywnie, która nie jest mega solidnym punktem drużyny. Czy mu się udało? Zobaczymy 

Na drugim biegunie znajduje się tegoroczny beniaminek Jupiler League - KV Mechelen, który zaskoczył wszystkich na otwarcie sezonu. De Kakkers w pierwszym meczu pokonali na wyjeździe Waregem 0:2, a następnie u siebie ograli Genk 3:1. Niestety wygrana z Genkiem (ubiegłorocznym mistrzem kraju) została okupiona kontuzją podstawowego pomocnika Joachima van Damme. Poza tym ekipa gości powinna wystąpić dzisiaj w podstawowym składzie. W dodatku trener KVM może skorzystać z usług z prawie wszystkich piłkarzy. Sytuacja odmienna niż u gospodarzy. Czytając stronę KV Mechelen można dojść do wniosku, że mobilizacja na dzisiejsze spotkanie z Anderlechtem jest bardzo duża. W dodatku goście poczuli krew i będą próbowali dzisiaj sprawić kolejną niespodziankę. 

Przewidywane składy: 

RSC Anderlecht

van Crombrugge – Zulj – Sandler – Kompany – Kayembe – Gerkens – Amuzu – Doku – Vlap – Verschaeren – Dewaele

KV Mechelen
Thoelen – Bijker – Swinkels – Peyre Van Cleemput – Kaya – Van Damme – Schoofs – Storm – Togui – Engvall

Warto też spróbować zagrać dwa inne typy: BTS @1.53 Fortunalub handicap +1 Mechelen win @1.80 eTOTO

9 sierpnia 2019 16:37 przez radziiu
  • Zacząłem nową przygodę

    Gratulacje! Napisałeś swój pierwszy wpis

Ta strona korzysta z ciasteczek (plików Cookies) aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji na stronie polityki prywatności.