>>> Odbierz prawdziwy ZAKŁAD BEZ RYZYKA! <<<<

Kolarstwo 2020 - Giro d'Italia (3-25.10.2020)

Fortuna bonus
psotnick 39,3K

psotnick

ModTeam
Członek Załogi
Dołączył
07/2009
Posty
12205
Giro d'Italia 2020
3-25 października 2020





Etapy

Etap 1:
3 października, Monreale – Palermo 15 km jazda indywidualna na czas
Etap 2: 4 października, Alcamo – Agrigento 150 km
Etap 3: 5 października, Enna – Etna 150 km
Etap 4: 6 października, Catania – Villafranca Tirrena 140 km
Etap 5: 7 października, Mileto – Camigliatello Silano 225 km
Etap 6: 8 października, Castrovillari – Matera 188 km
Etap 7: 9 października, Matera – Brindisi 143 km
Etap 8: 10 października, Giovinazzo – Vieste (Gargano) 200 km
Etap 9: 11 października, San Salvo – Roccaraso (Aremogna) 208 km
12 października dzień przerwy
Etap 10:
13 października, Lanciano – Tortoreto 177 km
Etap 11: 14 października, Porto Sant’Elpidio – Rimini 182 km
Etap 12: 15 października, Cesenatico – Cesenatico 204 km
Etap 13: 16 października, Cervia – Monselice 192 km
Etap 14: 17 października, Conegliano – Valdobbiadene 34,1 km jazda indywidualna na czas
Etap 15: 18 października, Base Area Rivolto (Frecce Tricolori) – Piancavallo 185 km
19 października dzień przerwy
Etap 16:
20 października, Udine – San Daniele del Friuli 229 km
Etap 17: 21 października, Bassano del Grappa – Madonna di Campiglio 203 km
Etap 18: 22 października, Pinzolo – Laghi di Cancano (Parco Nazionale dello Stelvio) 207 km
Etap 19: 23 października, Morbegno – Asti 251 km
Etap 20: 24 października, Alba – Sestriere 198 km
Etap 21: 25 października, Cernusco sul Naviglio – Milano 15,7 km jazda indywidualna na czas


Składy drużyn

Przydatne linki
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +183
muminiasty 6,8K

muminiasty

Znawca - Kolarstwo
Dołączył
08/2016
Posty
253
Bardzo słaba obsada Giro. Otwiera to furtkę dla wielu zawodników na życiowy występ w Wielkim Tourze.
Najwięksi faworyci? Thomas, Yates, Nibali. Ale przy każdym można wymienić po parę argumentów, podważających jego szanse.
Na papierze Rafał Majka z realnymi szansami na podium, ALE czy włoskie góry w październiku, dla Majki, który nie lubi zimna, traci w deszczu są optymalne? Drużyna też taka sobie, ani pod Rafała, któremu pewnie najwięcej pomoże Konrad plus Poljański i Fabbro, ani pod Sagana.
Inna sprawa, czy te plany etapów są w ogóle realne do przejechania. Na Stelvio już tydzień temu leżał śnieg...

Etap 1.

Z ciekawostek, Rafał startuje jako ostatni, o 16:10. Lista startowa

Delikatnie na start:
Geraint Thomas TOP 3 2,25 STS 4 sekunda z ułamkami
Walijczyk świetnie pokazał się na MŚ. Wiadomo, że taki prolog rządzi się swoimi prawami, ale równie dobry występ reprezentant teamu Ineos Grenadier zaliczył na ostatnim etapie Tirreno - Adriatico. Naturalnym faworytem do zwycięstwa jest Mistrz Świata - Ganna. Do tego Dennis, który powinien być tuż za nim, ale kto 3? Walka rozegra się między Thomasem, Campeneartsem, Van Emdenem i chyba jednak Matthewsem. Dowsett mógłby się wmieszać, ale startuje jako pierwszy, co nie jest bez znaczenia. Według mnie faworytem z tej grupy jest jednak 4. kolarz mistrzostw świata w ITT i dlatego też mój typ w jego stronę.
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +308
sumada90 14,5K

sumada90

Forum VIP
Dołączył
05/2008
Posty
5108
Miasto
Stolica bezrobocia
Rafał Majka TOP6 2,75 STS
W Fortunie po tym samym kursie TOP5.

Krótko o wyścigu - nietypowa pora roku, może być różnie jeśli chodzi o warunki. Na duży minus, że są 3 czasówki. Na plus: na Tirreno forma była dobra i moim zdaniem wznosząca. Po drugie: obsada jest wyrównana ale nie jest to poziom nieosiągalny dla Rafała.

Ekspresowy przegląd składów:

AG2R La Mondiale - Jak sami mówią celują w etapy - przede wszystkim Gallopin i Vendrame na trudniejszych sprintach.
Androni Giocattoli - Sidermec - Ucieczki bo w górach nie ma nikogo mocnego,.
Astana Pro Team - Fuglsang na generalkę, Vlasov również + młodzieżowca. Lopez po TdF do pomocy. Mocna paka w góry.
Bahrain - McLaren -
W góry jest Bilbao najmocniejszy ale pracował na Landę we Francji. Dobrze jeździ na czas, więc o TOP10 przy dobrych wiatrach może powalczy. Za to do pomocy nikogo. Battaglin będzie szukał etapu.
Bardiani-CSF-Faizanè - ucieczki. W sprintach Lonardi chyba to jest półka niżej jednak.
BORA - hansgrohe - Majka na generalkę z pomocą Poljańskiego, Konrada i Fabbro. Druga część ekipy dla Sagana w walce o punktową. Może w końcu wygra etap bo tu nie ma takich rywali w sprincie.
CCC Team - ucieczki. Zakarin się nie nadaje już na generalkę, ewentualnie bujanie się na krawędzi TOP10.
Cofidis, Solutions Crédits - Viviani na sprinty ale na TdF forma fatalna.
Deceuninck - Quick Step - Szeroko mogą iść. Almeida na generalkę i młodzieżowca, Hodeg i Ballerini na sprinty. Do tego Masnada na generalkę? Przy dużym szczęściu ale wątpie. Knox podobnie jak Almeida? Jakoś mnie nie przekonuje.
EF Pro Cycling - nie widzę nikogo na generalkę - tylko etapy.
Groupama - FDJ - Demare na sprinty i po punktową.
Israel Start-Up Nation - Navarro nie da rady, więc zostaną etapy, przede wszystkim Barbier i Cimolai.
Lotto Soudal - Hagen chyba nie powtórzy zeszłorocznej Vuelty. Raczej tylko etapy.
Mitchelton-Scott - Yates jeden z największych faworytów. Mocna ekipa do pracy w górach z Haigiem.
Movistar Team - nie widzę nikogo do walki o TOP10.
NTT Pro Cycling -
Meintjes nie da rady pewnie znowu, Pozzovivo też niestety już chyba nie. O'Connor? To nie ta półka.
INEOS Grenadiers - Thomas w formie i 3 czasówki do tego - obok Yatesa największy faworyt. Skład z Hartem + czasowcy.
Team Jumbo-Visma -
Kruiswijk jak zwykle po cichu ale na niego trzeba uważać, mimo że Jumbo wszystkie siły rzuciło na Francję i tutaj skład wygląda średnio.
Team Sunweb -
Kelderman na TOP10. Niezły skład do pomocy + Matthews na punktową.
Trek - Segafredo - Nibali z pomocą Ciccone ma walczyć o zwycięstwo.
UAE-Team Emirates - Gaviria sprinty i Ulissi trudniejsze etapy. Na generalkę kolarzy nie widzę.
Vini Zabù - KTM - etapy.


Podsumowując do generalki widzę to tak:

***** -Simon Yates, Geraint Thomas, Steven Kruiswijk
**** - Rafał Majka, Vincenzo Nibali
*** - Jakob Fuglsang, Wilco Kelderman, Aleksandr Vlasov
** - Joao Almeida, Pello Bilbao
* - James Knox, Ilnur Zakarin, Gulio Ciccone, Jack Haig

Fuglsang tylko raz w życiu był w TOP10 wielkich tourów. Zawsze strzela prędzej czy później w ciągu tych 3 tygodni. Nibalego też przy tej formie, którą obecnie pokazywał stawiałbym niżej ale pamiętając o tym, jak się zawsze przygotowuje nie można go lekceważyć.
Yates i Thomas to najwięksi faworyci bo forma najwyższa i czasówki działają na ich korzyść. Kruiswijk jest mocny i jeździ bardzo ekonomicznie. Vlasov również jest mocny od początku wznowienia sezonu. To jego pierwszy tak mocny sezon i pierwszy duży tour. Czy wystarczy sił do końca? Podobna sytuacja z Almeidą.

Dla mnie Rafał jest kolarzem na TOP5. Reszta jak najbardziej do objechania.
 
Otrzymane punkty reputacji: +247
muminiasty 6,8K

muminiasty

Znawca - Kolarstwo
Dołączył
08/2016
Posty
253
Nie wiem kto podjął decyzję o starcie Rafała wczoraj na końcu, ale była to zupełnie nietrafiona decyzja... 1,5 minuty zatankowane na pierwszym etapie do Thomasa. Do innych wygląda to niby ciut lepiej, ale może dało się te straty zminimalizować gdyby Rafał pojechał w grupie z lepszymi warunkami. Lopez jest jednak kolejnym chodzącym pechem, dużo zdrowia. Do tego jeden kolarz nie zmieścił się w limicie czasu, rzadko spotykane na pierwszym etapie.
afc329f7de18f5f1c4921c38dc0e223f2575e952.png

2. etap

Dzisiaj taki etap pod nikogo trochę, niby Matthews faworytem, ale ja tego trochę nie czuję. Nie da się zagrać, że Australijczyk tego nie wygra, więc odpuszczam.

Z długoterminówek podoba mi się zakład w STS, że Majka wygra dowolny etap, po kursie 4,60.
Nie wiem jak będzie z generalką, strata na starcie, a mamy jeszcze dwie czasówki. Do tego Rafał po prostu nie lubi zimna i deszczu (dlatego też upieram się, że tegoroczny Tour był wyścigiem skrojonym pod Rafała, ale skoro ma odejść z BORY, a do tego mają 4. rok temu Buchmanna to nic dziwnego, że tak podzielili GT), więc może gdzieś przyjść jakaś większa strata. To może sprzyjać próbom Rafała w walce o etapowy triumf. Rafał wygrywał już etapy Vuelty i Touru, brakuje mu zwycięstwa na Giro.
Majka na Tirreno pokazał, że można mieć nadzieję na inną jazdę niż dotychczas, jechał aktywnie, szukał ataków. Tutaj już na starcie ma co odrabiać, do tego mogą się pojawić gdzieś jeszcze jakieś straty, które zmienią Rafałowi cel na to Giro. Ja osobiście za jakieś drobne dla większych emocji w to wchodzę.
 
Otrzymane punkty reputacji: +96
sumada90 14,5K

sumada90

Forum VIP
Dołączył
05/2008
Posty
5108
Miasto
Stolica bezrobocia
Nie wiem kto podjął decyzję o starcie Rafała wczoraj na końcu, ale była to zupełnie nietrafiona decyzja... 1,5 minuty zatankowane na pierwszym etapie do Thomasa. Do innych wygląda to niby ciut lepiej, ale może dało się te straty zminimalizować gdyby Rafał pojechał w grupie z lepszymi warunkami.
Z liderów tylko Thomas i Yates wystartowali wcześniej. Vlasov musiał bo ostatni w Astanie był Fuglsang. Reszta jednak startowała jako ostatnia osoba z ekipy. Akurat tak się trafiło, że Bora jechała ostatnia.
Z tego powodu nie rozumiem decyzji o rozpoczynaniu dużego wyścigu czasówką. Najlepiej, gdyby jazda na czas była po konkretnym górskim etapie, który ustala kolejność. Wtedy najlepsi jadą jeden po drugim i warunki nie mogą aż tak wpłynąć na wyniki.
 
muminiasty 6,8K

muminiasty

Znawca - Kolarstwo
Dołączył
08/2016
Posty
253
sumada90 sumada90 zdaję sobie z tego sprawę, jak wyglądała lista startowa. Po prostu nie rozumiem decyzji, żeby to Rafał jako ostatni z Bory jechał, dla mnie to błąd taktyczny. Znali prognozy, wiedzą jak on jeździ na czas, jeśli traktują go na poważnie jako lidera nie powinni go puścić na końcu po prostu. Nibali, Kruijswijk czy Kelderman względnie przyzwoicie jeżdżą na czas i jako tako poza Stevenem się wybronili. Zamieniając Rafała z Saganem miejscami można było zminimalizować straty Majki, a i organizatorzy by byli pewnie szczęśliwi, jakby Peter ruszał ostatni. No trudno, stało się jak stało, ale takimi decyzjami można przegrać miejsce w top3/top5. Ineos i Mitchelton uwzględniły prognozy i mają ogromny handicap.

Ja z kolei jestem zwolennikiem prologów, aczkolwiek tu mieliśmy trochę za dużo tych kilometrów, tak do 10 jest okej. Ustala to względnie kolejność już na starcie i te początkowe etapy, przynajmniej w teorii, trochę uspokaja. No ale to już ilu kibiców tyle opinii.
 
sumada90 14,5K

sumada90

Forum VIP
Dołączył
05/2008
Posty
5108
Miasto
Stolica bezrobocia
Po prostu nie rozumiem decyzji, żeby to Rafał jako ostatni z Bory jechał, dla mnie to błąd taktyczny.
Co do tego, że był to błąd nie ma dyskusji. Natomiast chciałem zwrócić uwagę, że ten błąd został popełniony nie tylko przez Borę, ale również Astanę, Bahrain, Sunweb czy Jumbo. Tylko że oni tyle nie stracili bo mieli trochę lepsze warunki/lepiej jeżdżą na czas. Ale jednak straty ponieśli większe niż powinni.
 
sumada90 14,5K

sumada90

Forum VIP
Dołączył
05/2008
Posty
5108
Miasto
Stolica bezrobocia
7. etap
Davide Ballerini
- Ben Swift 1,60 STS 11-25
Etap podobny do 4., czyli sprint ale góra po drodze. Tu dodatkowo jeszcze utrudnienia w dalszej części trasy. Z tego prostego powodu liczę, że Ben Swift nie będzie się liczył. Wczoraj 4. miejsce ale to była prosta trasa, bez żadnych przeszkód. Tutaj stawiam, że zostanie z tyłu. Tym bardziej, że na poprzednich sprintach nie było go w czubie.
Ballerini w świetnej formie ostatnio. Bierze udział w sprintach, chociaż on takim klasycznym sprinterem nie jest. Nie ma Jacobsena, więc wszedł w jego buty i dobrze mu idzie. Na wspomnianym podobnym, 4 etapie zajął 3. miejsce. Im trudniejszy dojazd tym lepiej dla niego.
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +116
sumada90 14,5K

sumada90

Forum VIP
Dołączył
05/2008
Posty
5108
Miasto
Stolica bezrobocia
8. etap
Profil etapu
Rafał Majka - Domenico Pozzovivo 2,25 Totolotek 11-14
Za wysoki ten kurs na Włocha i próbuje wykorzystać. Etap kończy się podjazdem, przedostatni kilometr 7,5%, a ostatni 11%. Rafał nie ma takiego depnięcia i myślę, że dziś może kilka sekund stracić jak ktoś będzie skakał. Skoczyć natomiast powinien Fuglsang, bo to jest końcówka dla niego i wg mnie musi próbować zdobyć kilka sekund nad rywalami. Majka jest mocny ale jednak ta końcówka nie jest pod niego i przez to może nie złapać się z najlepszymi.
Pozzovivo na Etnie wyglądał bardzo dobrze i wjechał z najlepszymi. Dziś te podjazdy nie są bardzo trudne i nie powinien zostać. Włoch zawsze był dynamiczny, potrafił skoczyć na trudniejszym podjeździe i na to liczę, że ta umiejętność dalej działa. Jakoś nie wierzę w jego wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej i obawiam się, że jak zaczną się wysokie góry to po prostu zacznie tracić. Życzę mu jednak jak najlepiej bo lubię tego kolarza. Natomiast dziś to jeszcze nie etap, żeby miał tracić. Myślę nawet, że będzie w ścisłej czołówce, bo predyspozycje ma.
 
Ostatnia edycja:
rimaraf 947

rimaraf

Użytkownik
Dołączył
08/2012
Posty
144
Etap 11

Gaviria - Hodeg @ 2.26 efortuna (niestety kurs prawie od razu spadł i teraz już tylko 1.85, a nigdzie indziej u polskich tej pary nie widzę)

Dzisiaj płaski etap, z kilkoma niewielkimi hopkami, ale ostatnie 25 km już całkowicie wypłaszczone - jedyną trudnością może być tutaj wiatr od morza (a z tego co widzę nie zapowiada się mocny). W takich warunkach zapowiada się sprint z grupy i czwarte zwycięstwo Demare.
Do tej pory typowy sprint gdzie wszyscy najmocniejsi - przynajmniej teoretycznie - walczyli mieliśmy na etapie 7. Tam Hodeg przyjechał na 5 miejscu, Gaviria był 11. Obaj co prawda nie ścigali się tam do samej kreski i ciężko ocenić, który jest aktualnie szybszy, ale to, że Gaviria odpuścił sprint praktycznie od razu jak zobaczył szybkość Demare czy nawet Sagana wiele mówi. Trzeba uczciwie oddać, że Hodeg też się na omawianym finiszu nie popisał i nie był w stanie utrzymać koła najlepszym, sprint kończąc (jak Gaviria) na siedząco. Obaj wydają się być mocno pod formą i z tego właśnie powodu nie rozumiem czemu to sprinter UAE jest w tej parze tak mocnym faworytem. Skoro na jedynym dotychczas finiszu z pełnej grupy to Hodeg był wyżej to pobieram dość wysoki kurs na zawodnika Deceuninck. Moim zdaniem kursy w tej parze powinny być równe.
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +3
inzaghi78 1,4K

inzaghi78

Użytkownik
Dołączył
05/2005
Posty
320
Miasto
Centralna Polska
Jak obecnie widzicie Giro w sensie kandydatów do podium ?

Po tym jak odpadło dwóch głównych kandydatów zrobiło się bardzo ciasno w czołówce i zarazem bardzo ciekawie...
Almeida równie dobry jak i nieobliczalny - nie wiemy co się może stać w 3 tygodniu, nawet dla niego jest to zagadką , myślę że brak doświadczenie okaże się kluczowy- btw dzis znów doskonała czasówka.
Kelderman -- bardzo dobra czasówka i chyba jeden z głównych faworytów do wygrania Giro.
Brandon McNulty - coż za fenomenalna jazda dzisiaj , jeszcze mamy jedną czasówkę ale myślę że będzie cierpiał w górach oj będzie.

Rafał Majka -- bałem się dzisiejszej czasówki ale fajnie pojechał, naprawdę dużo lepiej niż myślałem

Nie wiem co myśleć o Bilbao czy Nibalim - Nibali dzisiaj słabł w oczach , to nie jest ten rekin z Messyny jakiego znamy.
 
Otrzymane punkty reputacji: +46
sumada90 14,5K

sumada90

Forum VIP
Dołączył
05/2008
Posty
5108
Miasto
Stolica bezrobocia
Wypadło nawet 3 głównych faworytów bo Yates, Thomas i Kruiswijk.
Dla mnie osobiście na ten moment, gdyby wyścig miał się rozstrzygnąć w górach, to stawialbym na Keldermana i Majkę. Ze wskazaniem na Majkę bo Kelderman wygląda obecnie najlepiej obok Almeidy ale on potrafi strzelić na kilka minut jak choćby na Vuelcie ostatnio. Majka wygląda bardzo mocno, co pokazal dziś na czasówce. Wynik lepszy niż Nibali czy Bilbao - to oznacza że pojechał bardzo mocno, szczególnie że przycisnąl w końcówce.
Dwie największe niewiadome: Fuglsang i Nibali. O ile u Nibalego widać że to nie jest top forma to Fuglsang dla mnie mocno niedoceniany w tym momencie. Czasówki słabe ale to nic nadzwyczajnego, natomiast w górach dobrze jedzie. Co prawda stracił minutę na 10 etapie ale przed defekt. Na minus że już spory bagażnik ma do odrabiania.
Wysoko są Pozzovivo i Bilbao. W tego drugiego nie wierzę że będzie w stanie się trzymać długo. On może dojechać w czubie pojedyncze etapy ale dzień po dniu nie da rady. Pozzovivo? Będzie groźny tam gdzie lżej i krótsze podjazdy. Na tych długich też myślę że spuchnie.

Na koniec młodzież czyli McNulty i Almeida. Amerykanin jedzie dobrze ale wynik w generalce to pochodna dobrej jazdy na czas. Po wznowieniu sezonu nie pokazał w górach nic i nie wierzę że pojedzie 3 tydzień bez strat. Natomiast dzięki ostatniej czasówce ma duże szanse utrzymać się w TOP10. Na koniec Almeida. On sam nie wierzył że będzie jeździł w różowej koszulce do końca wyścigu. To może byc droga Yatesa sprzed dwóch lat, chociaż nie tak spektakularna. On pierwszy raz jedzie wielki Tour a jest nadaktywny i to się może zemścić. Tym bardziej że już na Rocarasso tracił w końcówce. Natomiast czy straci tyle żeby nie odrobić na czas? Tu pytanie czy Sunweb i Bora będą narzucać takie tempo. Nibali stracił Ciccone, Fuglsang Lopeza i Vlasova. Hindley z Oomenem i Konrad, Polański oraz Fabbro muszą swoje zadanie wykonać. Tu musi być zrobiona sporą przewaga przed czasówka, szczególnie dla Majki bo Kelderman jeździ o wiele lepiej.
 
Otrzymane punkty reputacji: +18
muminiasty 6,8K

muminiasty

Znawca - Kolarstwo
Dołączył
08/2016
Posty
253
No właśnie pytanie kogo naprawdę można było traktować jako faworyta :) dziwny ten sezon strasznie no i przed startem każdy kandydat do triumfu miał jakąś gwiazdkę... ale mniejsza z tym, bo w sumie to małe ma znaczenie dla obecnej sytuacji w wyścigu i szans na ostateczny triumf.

Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że wersja pesymistyczna dla wyścigu jest taka, że... jutro ostatni etap. Nikt tego oficjalnie nie powie, ale w kuluarach kilka ekip jest przeciw kontynuacji tej zabawy. Organizatorzy podobno niezbyt przykładają się do pilnowania procedur, część kolarzy też ma negatywne odczucia. Druga sprawa - jak nie wirus to pogoda. Nie wiadomo czy i w jakiej formie odbędą się najważniejsze etapy z 3. tygodnia - o ile czwartkowy etap ze Stelvio POWINNO się udać rozegrać (prognozy zapowiadają co prawda od czwartku rana opady śnieg) tak Sestiere pod poważnym znakiem zapytania i może zabraknąć komuś tych gór do odrobienia strat...

Tak patrząc na top10 KG na chwilę obecną to tak, jak przy papierowych faworytach na starcie, każdy ma jakieś "ale" (chociaż moje oceny mogą być zupełnie nieobiektywne, nadmiar obowiązków i oglądam raczej końcówki etapów plus odtworzenie jakiejś tam części):
Almeida i McNulty - debiutują w GT i ciężko oceniać jak wytrzymają 3. tydzień - jak miałbym oceniać to prędzej strzeli Amerykanin (chyba, że przejął dietę i suplementację od Pogaczara) niż obecny lider wyścigu, nawet zaryzykuję, że ciężko Portugalczyka będzie pozbawić miejsca w top5. Niby Almeida jedzie nieekonomicznie, ale raczej nie szarpie on aż tak, wykorzystuje okazje na bonifikaty w dużym stopniu. No i przede wszystkim jest on z wiadomej kuźni talentów, a do tego trafił do najlepszej drużyny pod kątem rozwoju ;) On już nic nie musi w każdym razie.
Kelderman - nie przez przypadek wielu ekspertów bardziej zastanawia się kiedy i na ile strzeli niż nad tym, czy naprawdę może ten wyścig wygrać. To nie jest pewniak do przetrwania 3 tygodni na równym poziomie. Ten typ tak ma, że lubi strzelić i w sumie tu wydaje się, że powinien gdzieś zacząć tracić, ale ten sezon jest dziwny więc może mu się uda przetrwać... Na czas póki co dobrze, ale on też lubi słabszą czasówkę wpleść między takie pozytywne występy. W teorii chyba najbardziej może polegać na pracy drużyny.
Bilbao, Masnada, Hindley - to faworyci do strzału, o ile Pello daje nadzieję na minimalizowanie strat i zmieszczenie się w 10. na koniec wyścigu, tak Masnada i Hindley po prostu nie są kolarzami, żeby nawet w takiej mizernej obsadzie dać radę trzymać tempo najlepszych przez 3 tygodnie.
Konrad - przy Austriaku mam zagwozdkę, na top10 go stać, przy takiej obsadzie może na coś więcej. Według mnie na dzień obecny Konrad na Majkę pracować jeszcze nie będzie, będą go trzymać jako opcję i będzie minimalizować straty albo atakować, żeby wymóc presję, jak np. jutro by stracił tak chociaż +/- 0,5 minuty to 3. tydzień raczej powinien już na Rafała pracować, ale na razie taka strata pozwoli do rozgrywania faworytów jego kartą. (*Konrad tak jak Majka bez oficjalnych potwierdzeń umów na przyszły rok)
I teraz 2 kolarzy z tego grona przy których mam największą zagwozdkę + oczywiście RM:
Nibali -nie ma się co oszukiwać, słaba czasówka dzisiaj i tyle. Enzo niewyraźny, wydaje się, że daleki od najwyższej formy, no ale właśnie to jeden z kolarzy mitycznego 3. tygodnia. Jak ktoś z tej całej plejady ma mieć szczyt formy na ostatni tydzień to właśnie Rekin. Trek też na chwilę obecną wygląda po prostu słabo. Jutro podjazd nie do końca pod niego, ale jak 3. tydzień miałby się odbyć, w niezmienionej formie, to ja po prostu go nie jestem w stanie skreślić.
Pozzovivo - Włoch póki co bardzo widoczny, wydaje się, że w formie, ale czy to nie jest taki pokaz po prostu na pożegnanie? Domenico kończy w tym roku 38 lat (Valverde to to nie jest), a przez pryzmat kłopotów z utrzymanie się w peletonie na przyszły rok grupy NTT może to być ostatni GT, albo ściślej Giro w wykonaniu Pozzovivo. Drużyna też szału nie robi, a pomyśleć, że dobrych kilka lat temu taki Meintjes zapowiadał się na kolarza mogącego trochę namieszać w kolarstwie...
No i Rafał - widać, że jest forma, dzisiaj dobra czasówka, udawało się lepiej przejechać na Giro w przyszłości, ale i on zadowolony i w Borze chwalą, więc trzeba uznać, że jest okej. Ale ja się cały czas boję jak on zniesie te zapowiadane warunki atmosferyczne w ostatnim tygodniu. Do tej pory dawał radę na deszczowych etapach, ale w najwyższych górach może być różnie. Z drugiej strony, jak był w formie na Giro to się z reguły i w śniegu w miarę bronił. Bardzo mocno kibicuję Rafałowi i mam nadzieję, że uda się podium wyrwać, ale gdzieś te obawy jednak z tyłu głowy siedzą.

aaa, ja też w Fuglsanga nie wierzę - z jednego powodu, to nie jest kolarz na 3 tygodnie ścigania. Tygodniówki okej, ale GT bez kryzysu to mu się nie zdarza. Nie widzę szans, żeby miał tu namieszać w ostatnim tygodniu. Szczyt formy wydaje się, że był wycyrklowany na Lombardię, o ile można mówić o budowie formy na dany cel w tych czasach.

Reasumując jak miałbym obstawiać jak ten wyścig się zakończy to jestem w stanie sobie wyobrazić tak samo zwycięstwo Keldermana, Majki czy Nibalego. Nie ma kandydata idealnego, jak miałbym wskazać na podstawie tego, co kolarze prezentowali dotychczasowych karierach i co jadą w tym wyścigu to wskazywałbym.... Albo nie będę pompować balonika lepiej ;-) Z drugiej strony jak miałbym typować całe podium to z tego tercetu widziałbym na nich jednego, maks dwóch z nich, bez szans, że to oni zajmą wszystkie 3 miejsca... Jednakże duże znaczenia na jazdę ma też to, że poza Nibalim, każdy z 10tki ma szansę na życiowy sukces i zapisanie się w historii, a za X lat okoliczności i rywale już nie będą mieć aż takiego znaczenia... Nie zdziwi mnie jak któryś z debiutantów zakręci się wokół top3/5, ale tak samo nie będę zdziwiony jak obaj grubo zatankują i skończy się na drugiej - trzeciej dziesiątce. Ogólnie to cały czas jest trochę wróżenie z fusów, bo nie wiadomo jeszcze w jakim wariancie będą ostatecznie rozegrane kolejne etapy, do tego te cholerne testy... Nie zapominajmy, że każdy z tych gości może wylecieć przez (fałszywie, jak podobno Matthews :) ) pozytywny test na covid i tyle będzie z rozważań i analiz formy i szans...
Niby więcej będzie można powiedzieć po jutrzejszym etapie, ale z drugiej strony patrz zdanie wyżej. W każdym razie liczę, że jutro obejrzymy trochę fajnego ścigania wśród liderów bo niepewna przyszłość wyścigu, a spora grupa ma co odrabiać :) no i niektórzy różnie mogą zareagować na dzisiejszą czasówkę. W każdym razie trzeba testować Almeidę, Kelderamana i McNulty'ego...

Ogólnie jest szansa na jeszcze ciekawy wyścig, o ile się odbędzie, szkoda, że nie wszystko zależy od zawodników, ich formy i taktyki...
 
Otrzymane punkty reputacji: +144
sumada90 14,5K

sumada90

Forum VIP
Dołączył
05/2008
Posty
5108
Miasto
Stolica bezrobocia
Kwestia covidowa oraz pogodowa powinny zintensyfikować wyścig. Co prawda organizatorzy zapewniają że mają przygotowane trasy rezerwowe w razie ciężkich warunków w górach ale, jak wspomniał muminiasty muminiasty, wystarczy że jeden górski etap zamienią na przejazd dolinami i już tych kilometrów pod górę może zabraknąć. Z tego powodu bardzo ryzykowne jest czekanie i za odrabianie strat powinni się kolarze brać już dziś.

Majka jest jednym z trzech faworytów do wygrania etapu i całego wyścigu i to nie tylko w polskich oczach.
 
sumada90 14,5K

sumada90

Forum VIP
Dołączył
05/2008
Posty
5108
Miasto
Stolica bezrobocia
Vincenzo Nibali - Rafał Majka 2,01 STS 10-5
Sprawdzam, czy STS jeszcze czyta to co piszę na forum. W ofercie ta para wystawiona dwa razy - raz po powyższym kursie, raz po 1,84. Po takim kursie bardzo warto, ale też po 1.84 myślę, że dobry typ.
Majka mocny, potwierdził to na czasówce bo wykręcił tam lepszy wynik od Nibalego i Bilbao, którzy są lepszymi specjalistami od jazdy indywidualnej. Do tego jak sam mówi jechał na tyle ekonomicznie żeby nie przeszarżować, bo wszystko się rozstrzygnie w górach. Forma z Tirreno się utrzymuje i liczę, że dziś będzie bardzo wysoko.
Nibali średnio na czas, na 9. etapie też miał problemy i tracił. Rekina nigdy nie lekceważę i rzadko gram przeciw niemu. Natomiast obecnie najmocniej wyglądają Kelderman, Majka i Almeida i tego się trzymam (dziś myślę, że Almeida zostanie zweryfikowany). Nibali może stracić przy mocnym tempie, a nie wydaje mi się, że dziś będzie czarowanie. Wszyscy będą chcieli odczepić Almeidę i to na minuty, a nie sekundy. Tu Nibali też może z tego powodu być poszkodowanym i stracić trochę do najlepszych.
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +374
sumada90 14,5K

sumada90

Forum VIP
Dołączył
05/2008
Posty
5108
Miasto
Stolica bezrobocia
Krótko o wczorajszym etapie. Majka niestety nie dał rady się utrzymać z Keldermanem czy chociaż Almeida. O ile Sunweb zrobił wielką robotę dla Wilco to w Borze tylko Fabbro pracował dla Rafała. Bora to chyba jedyny taki zespół który lekceważy tak ostentacyjnie kolarza, który regularnie robi wyniki w TOP10 wielkich tourów. Konrad pracujący dla Bilbao i Nibalego wczoraj to już w ogóle jakiś kosmos. Majka walczy o podium z nimi i ma szansę urwać punkty a ten ich ciągnie. Cieszę się bardzo, że Rafał zmieni zespół po nowym roku.
 
inzaghi78 1,4K

inzaghi78

Użytkownik
Dołączył
05/2005
Posty
320
Miasto
Centralna Polska
Krótko o wczorajszym etapie. Majka niestety nie dał rady się utrzymać z Keldermanem czy chociaż Almeida. O ile Sunweb zrobił wielką robotę dla Wilco to w Borze tylko Fabbro pracował dla Rafała. Bora to chyba jedyny taki zespół który lekceważy tak ostentacyjnie kolarza, który regularnie robi wyniki w TOP10 wielkich tourów. Konrad pracujący dla Bilbao i Nibalego wczoraj to już w ogóle jakiś kosmos. Majka walczy o podium z nimi i ma szansę urwać punkty a ten ich ciągnie. Cieszę się bardzo, że Rafał zmieni zespół po nowym roku.
Tak , też się cieszę że Rafał w UEA 👏
Tak postawa Konrada to jakiś żart, było tłumaczenie że niby on nie pracował tylko tak intuicyjnie wychodzil na czoło tej jadącej trojki ale w takim razie powinien intuicyjnie usiąść na kolo jako trzeci !
Almeida mnie zaskoczył , bo już myślałem że umiera a on dalej na tym wyczerpaniu walczył.
Kelderman też nie było jakimś mega kilerem bo nie ruszył ostatnich 2-3 km sam żeby wszystkich pourywać
 
muminiasty 6,8K

muminiasty

Znawca - Kolarstwo
Dołączył
08/2016
Posty
253
A ja tam nie rozumiem dlaczego jesteście zaskoczeni, pisałem, że Konrad nie będzie robić na Rafała przy takiej sytuacji, chociażby dlatego, że sam nigdzie nie ma potwierdzonego kontraktu na przyszły rok. Na Giro 2018 Konrad z Formolo też jeździli jakby byli w różnych formacjach tak dla przypomnienia, może ten typ tak ma 😉 Odnośnie zmiany zespołu przez Majkę to mam mieszane uczucia. Po pierwsze Rafał średnio do tej pory znosił zmiany chociażby trenerów, bo w sumie to cała kariera w podobnym otoczeniu Saxo/Tinkoff/Bora to w dużej części miał wokół siebie cały czas przynajmniej częściowo tych samych ludzi. Po drugie tam ma jasny priorytet- pomoc dla Pogacara, dopiero później swoje cele- trochę jak w Tinkoff z Contadorem (chociaż nie mówię, że wtedy źle na tym wychodził).

Co do niedzieli - Rafał pojechał na swoim poziomie, straty były by mniejsze, gdyby te końcowe kilometry jechał z kimś, albo jak Almeida bronił koszulki 😉 na tych 5-6% to ma znaczenie, czy się jedzie samemu czy w grupce. No i też się nie zgodzę odnośnie Keldermana- na ostatnich 2-3, a nawet 5 kilometrach nie było szans urwać nikogo, a już na pewno nie kogoś na poziomie Tao.
Ciekawe czy Ineos w czwartek podejmie walkę na rzecz Tao i spróbuje pociągiem odizolować Keldermana. Almeida może jeszcze porządnie zapłacić, tak samo Hintley, w czwartek i/lub sobotę.

Tak swoją drogą po nazwiskach wydaje się słabe Giro, ale cyfry kręcone w niedzielę na ostatnim podjeździe pokazują, że tak słabo to wcale nie jest. 6,3W/kg w wykonaniu Hintleya na finale 2. tygodnia... Albo ta niespodziewana przerwa w środku sezonu sprawiła, że kolarze na świeżości kręcą takie cyfry albo... i tu wolałbym nie kończyć.
 
sumada90 14,5K

sumada90

Forum VIP
Dołączył
05/2008
Posty
5108
Miasto
Stolica bezrobocia
Z tym przejściem do UAE to moim zdaniem dobry ruch. Sam Rafał zdaje sobie sprawę że ma pomagać Pogacarowi ale też wolną rękę będzie dostawać. Skład ciekawy się robi. W Borze moim zdaniem nie osiągnął tyle co mógł, wyniki robił praktycznie bez pomocy w górach. Może to dobrze że nie tylko będzie gonił po wielkie toury ale też skupi się na tygodniówkach i kilka etapów wygra. Gdyby jechał Tour dla Pogacara i dla siebie miał Vuelte to mogłoby mieć dobre skutki.
Tylko znowu chyba trafi na Formolo:D