>>> Odbierz prawdziwy ZAKŁAD BEZ RYZYKA! <<<<

English Open 2020 (12-18.10.2020)

Status
Zamknięty.
psotnick 49,2K

psotnick

ModTeam
Członek Załogi
Dołączył
07/2009
Posty
12529
English Open 2020
12-18 października 2020


Czas na kolejną edycję Home Nations Series, na który składają się 4 turnieje rankingowe na terenie Wysp Brytyjskich: English Open (12-18 Października), Northern Ireland Open (16-22 Listopada) i Scottish Open (7-13 Grudnia) i Welsh Open (10-16 Lutego 2021). W każdym z turniejów Home Nations Series obowiązują dokładnie te same reguły: 128 graczy w płaskiej drabince walczą o pulę nagród rzędu 405,000 funtów, w tym 70,000 dla zwycięzcy. Ale najbardziej łakomym kąskiem dla zawodników jest bonus finansowy, czyli okrągły milion funtów dla gracza któremu uda się wygrać wszystkie 4 turnieje z cyklu.


English Open 2020 odbędzie się w dniach 12-18 października, a wszystkie mecze odbędą się w hali Marshall Arena w Milton Keynes. Format turnieju wygląda tak, że im dalej w las tym dłuższy dystans meczów: od 1 do 4 rundy włącznie mecze do 4 frejmów (Best of 7), ćwierćfinały to już gra do 5 frejmów (Best of 9), półfinały - do 6 frejmów (Best of 11) i wreszcie w finale zwycięzcą zostanie ten zawodnik który jak pierwszy wygra 9 frejmów (Best of 17). Tytułu sprzed roku bronić będzie Mark Selby, który w finale pokonał Davida Gilberta (9-1).

Format turnieju

Drabinka turnieju
Livescore


1599834807877.png

Zapraszam do dyskusji
i podawania swoich typów z analizami
 
lusy_b 15,1K

lusy_b

Znawca - Snooker
Dołączył
02/2016
Posty
711
1 runda, dzień 2, 13 października 2020, wtorek, godzina 20:00 Daniel Wells - Mark Davis:

wygra Davis - 1,67 superbet, 3 jednostki
wygra Davis AH(-1,5) - 2,25, lvbet, superbet, 1 jednostka
najwyższy brejk w meczu - Davis - 1,66, etoto, 1 jednostka

48-letni Davis od 30 lat grający w Main Tour, to obecnie 40. gracz rankingu, który w przeszłości zajmował nawet 12. miejsce (2014 rok), ale w ciągu ostatnich kilku lat zanotował regres i od 2017 roku notowany jest w 4 dziesiątce rankingu.
32-letni Wells to 55. gracz rankingu, od kilkunastu lat gra profesjonalnie, z dwoma przerwami i od 2016 r. plasuje się na +/- 60. pozycji w rankingu.

Wszystkie standardowe wskaźniki siły gry obu graczy w większym lub mniejszym stopniu wskazują na przewagę Davisa. Jedyny mecz, który rozegrali między sobą w 2015 r. wygrał Davis 5:4. Do tego Davis pokazuje w nowym sezonie dobrą formę. Na pewno warto podkreślić jego dobrą postawę i zwycięstwo w niełatwej grupie Championship League, po wyeliminowaniu go z turnieju European Masters przez koronawirusa, przed meczem 2. rundy z Osą. Poprzedni sezon miał przeciętny i występ w Mistrzostwach Świata był dla niego nieudany. Natomiast Wells słabo zakończył swój przeciętny poprzedni sezon, a w obecnym dotąd nie zagrał jeszcze, eliminowany przez testy Covid-19 i zawirowania formalne, okołowirusowe.
Raczej nie rekomendowałbym w szczególny sposób tego meczu, gdyż wydaje się w pierwszym momencie, że rynek bukmacherski poprawnie wycenia szanse obu rywali. Jednak w mojej opinii czynnik Covid-19, który w sporcie ostatnio miewa kluczowe znaczenie, wart jest uwagi w kontekście tego spotkania i jest też powodem, dla którego postanowiłem kupić wskazane wyżej zakłady. Nie siedzę w głowie Wellsa, ale sądzę, że ostatnie tygodnie były dla niego trudne. W świetle dostępnych informacji, błędnie odsunięto go od rozgrywek Championship League, błędnie (nietrafnie, głupio) interpretując przepisy sanitarne, co przyznały władze WBF. Ten gracz był do tego stopnia wprowadzony w błąd, że zakładał nie zagranie również w turnieju English Open. Do tego przebywał w ostatnich tygodniach w izolacji. To absolutnie nie sprzyja żadnym przygotowaniom do zawodów: ani mentalnemu, ani przy stole snookerowym,.
Ponieważ Davis nie odczuł tak mocno okołowirusowych problemów, a po powrocie z kwarantanny grał bardzo solidnie i powtarzalnie uważam, że jego normalna przewaga nad młodszym Walijczykiem jest obecnie, przed czekającymi nas zawodami, nawet większa niż zwykle i niekoniecznie znalazła odzwierciedlenie w kursach. Stąd moja decyzja o zainwestowaniu pieniędzy w to wydarzenie. Nie szaleję ze stawką ponieważ krótki format meczu zawsze odrobinę skraca dystans między faworytem i outsiderem, a tu gramy mecz do 4 wygranych partii. Także dlatego, ze nie lekceważę Wellsa jako zawodnika. Dostępne fakty, które mam nadzieję, że przedstawiłem obiektywnie, przemawiają jednak zdecydowanie przeciwko niemu.

Rezultat: 1:4, brejki: 56:85.
Zysk: +3,92 (2,01+1,25+0,67)
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +332
lusy_b 15,1K

lusy_b

Znawca - Snooker
Dołączył
02/2016
Posty
711
1 runda, dzień 1, 12 października 2020, poniedziałek, godzina 12:30 Noppon Saengkham - Oliver Lines:

wygra Liness AH(+1,5) - 2,16, noblebet, 1 jednostka

28-letni Saengkham (Tajlandia) od 9 lat grający w Main Tour, to obecnie 44. gracz rankingu, który w niedawnej przeszłości zajmował nawet 32. miejsce (2020 rok).
25-letni Oliver Lines (Anglia) powrócił w tym sezonie do grona zawodowców po roku banicji, wcześniej 7 lat spędził w Main Tourze. Na początku sezonu, po jednym zakończonym turniju ma 0 pkt. i klasyfikowany jest wśród kilku innych graczy na ostatnim miejscu w rankingu.
H2H z lat 2015-2020: 1:2 (4:6, 5:4, 0:3). Jak widać proponowany przeze mnie handikap dawał trafny bet we wszystkich tych meczach.
Jeszcze 2 tygodnie temu nie rozpatrywałbym możliwości gry na zwycięstwo Linesa w konfrontacji z Saengkhamem. Dlatego, że zawodnik z Tajlandii od dobrych kilku lat systematycznie buduje pozycję w rankingu, a z kolei Lines, po pierwszych obiecujących sezonach profesjonalnych, przeżył ogromny, kilkuletni regres, który doprowadził go aż do utraty profesjonalnego statusu rok temu.
Jednak początek nowego sezonu już daje okazje do pierwszych przewartościowań.
Saengkham po bardzo udanym występie w M.Ś. w sierpniu najwyraźniej zgubił formę. Odpadł w 1 rundzie European Masters po zaciętym pojedynku z Allanem Taylorem, który w tym roku wrócił po roku przerwy do grona zawodowców. Potem, w rozgrywkach Champioship League, w grupie z Tian Pegfei, Robbie'm Williamsem i właśnie Oliverem Linesem zajął ostatnie miejsce, choć przystępował do tych rozgrywek w roli papierowego faworyta. Przegrał 2 pojedynki, a trzeci zremisował, zdobywając zaledwie 1 pkt. i wygrywając tylko 3 frejmy. Oglądałem część jego meczy i zauważyłem trudność, jaką ma w budowaniu brejków, a jest to ważny element jego gry.
Oliver Lines był outsiderem w tej grupie Championship League, rozgrywki zakończył na 3. miejscu, ale jeszcze w trakcie ostatniego swojego meczu, z Williamsem, mając na koncie zwycięstwo nad Saengkhamem i remis z Tian Pengfeiem i prowadząc w meczu z Robbie'm 1:0, był w tym momencie blisko wygrania grupy. Lines swój pierwszy mecz w sezonie, w European Masters, przegrał wyraźnie, bo 2:5, z trudnym rywalem, niewygodnym dla wielu graczy, doświadczonym Higginsonem (ranking 61.).
Podsumowanie: zdecydowałem się na tego beta pod wrażeniem słabości Saengkhama i lepszej niż oczekiwałem prezencji młodego Linesa (jest jeszcze w Main Tourze stary Lines - Peter, ojciec Olivera). Mój faworyt nie jest no name'm, bo w 2014 roku był nawet finalistą turnieju rankingowego, ale rangi Minor. Posiada solidne umiejętności snookerowe, choć niestety ma ograniczoną zdolność budowania brejków. Powinien wreszcie zacząć regularnie potwierdzać swój potencjał sportowy, a tutaj będzie miał dobrą okazję. Ma się zresztą na kim wzorować, bo jak donoszą media, do jego przyjaciół należy Judd Trump i Luka Brecel. Ale nie mam złudzeń i jeśli Saengkham się odrodzi, to przetrzepie skórę Oliverowi. Talent Taja jest na pewno większy niż Linesa. Podając jednak ten typ kieruję się bieżącymi faktami i nie uważam za zasadne rozpatrywanie ewentualnego "zmartwychwstania" Saengkhama. Tyle, że ograniczam stawkę do minimalnej.

Rezultat: 1:4
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +218
betowiec 5,5K

betowiec

Użytkownik
Dołączył
10/2013
Posty
277
Cześć,

w końcu wraca prawdziwy snooker i trzeba się cieszyć tym co mamy w tych dziwnych czasach. Szczerze mówiąc turnieje typu Open zaczynają być poważne dopiero od 3-4 dnia rozgrywek, bo wiadomo początkowa formuła lepszy z 7 frame'ów sprzyja wielu niespodziankom i kwestia, którzy faworyci wstaną na pierwsze rundy prawą, a którzy lewą nogą ;)

Bingyu - Hill typ: 2 kurs: 2,14 Fortuna (4-2)

Starcie dwóch młodych zawodników, Bingyu już nieco bardziej ograny w Main Tourze, ale Hill w ostatnim turnieju pokazał się ze świetnej strony pokonując O'Sullivana ( co mnie nie zaskoczyło) i Stevensa ( co zaskoczyło mnie dużo bardziej). Tak więc za ciosem na tego młokosa, zobaczymy czy chłopak złapał bakcyla i czy ten sukces w poprzednim turnieju zakiełkuje.

Pengfei - Joyce typ:1 kurs: 1,58 Fortuna (3-4)

Chińczyk ze zdecydowanie większymi umiejętnościami budowania wysokich podejść, co może być kluczowe na krótkim dystansie.

McGill - Craige typ: 1 kurs: 1,56 Fortuna (w/o)

Szkot ostatnio w wysokiej równej formie, nie oddaje meczów bez walki, rzadko się myli, często buduje wysokie podejścia. Utrzymuje formę z MŚ. Anglik jest młody i preferuje szybki styl gry, który jest często podatny na błędy. Dla mnie McGill faworytem tego starcia.

Greene - Williams typ: 2 kurs: 1,56 Fortuna (1-4)

O Greenem pisałem już przy okazji poprzedniego turnieju. Williams to zawodnik, który rośnie z sezonu na sezon i dość dobrze wychodzą mu mecze z niżej notowanymi rywalami.

Tyle na dziś bo i czas goni.
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +195
lusy_b 15,1K

lusy_b

Znawca - Snooker
Dołączył
02/2016
Posty
711
Mark Williams wycofał się z turnieju z powodów osobistych (być może w związku z atakiem hakerskim na jego konto, o którym donosiły media brytyjskie w zeszłym tygodniu, podając wtedy stratę ok. 2 tys. funtów, co dla niego nie jest raczej dużą kwotą, ale może problem jest większy). Sam Craigie miał niestety pozytywny wynik testu COVID-19, a Stuart Carrington był na tyle nieszczęśliwy, że ostatnio się z nim spotkał i też został odesłany do izolacji. Reszta graczy jest w tym momencie czysta, według deklaracji władz Federacji.
 
lusy_b 15,1K

lusy_b

Znawca - Snooker
Dołączył
02/2016
Posty
711
OSA "zwariował": pomalował sobie paznokcie na różowo (prawa dłoń) i czerwonoe (lewa). Ciekawe, czy zgłupiał do reszty, czy też robi jakiś biznes "na boku". o_O Albo może to jakiś chroniący go zabieg magiczny zabezpieczający jego zdrowie, palce, dłonie...???!!! :unsure:
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +5
betowiec 5,5K

betowiec

Użytkownik
Dołączył
10/2013
Posty
277
Wczoraj nie najlepszy dzień jeśli chodzi o typy wrzucone na forum, ale tak to bywa w 1 rundach turniejów typu "Open". Przy 0-2 już zacząłem nawet wierzyć, że Rakieta znowu da popis z amatorem, a miał z czego amator wyrywać dalsze frame'y...

Dziś do rzeczy:

Bond - Hugill typ: 1 @ 1,7 STS ( sceny godne poziomu obu zawodników w meczu tym działy się ;) )

Starszy, doświadczony Anglik mimo wieku trzyma w miarę ustabilizowaną formę. W ostatnim turnieju ograł 5-4 Xintonga i poległ 4-5 w drugiej rundzie z Davisem więc jak widać, walka była z dość mocnymi zawodnikami. Dziś naprzeciw jego młodszy rodak, który raczej w profesjonalnym snookerze ma czerwone statystyki. Największym sukcesem tego zawodnika jest fakt, że przeszedł 3 rundy w Gibraltar Open, ale wątpię, żeby był dziś w stanie powtórzyć sukces. Idę tutaj w stronę doświadczenia. Bond w ostatnich kilkunastu-kilkudziesięciu miesiącach potrafił załapać momenty na prawdę dobrego snookera.

Ford - Guodong typ: 1 @ 1,72 Fortuna byłem dziwnie spokojny o wynik nawet w decydującym frame’ie

Anglik ostatnio moim zdaniem prezentuje swój solidny snooker. Wysokie podejścia, dobrze punktuje i widać, że cieszy go gra w snooker. Z Chińczykiem natomiast bywa bardzo różnie, potrafi zagrać fajne spotkanie, ale zdarzają mu się mecze gdzie nie potrafi wbić kilku kulek pod rząd. Typowy mecz 50/50 jak dla mnie jednak idę tu w stronę równiejszego moim zdaniem Anglika. Patrząc na h2h też zawodnicy idą jeden za jeden i dziś akurat wypada kolej na Forda.

Czas goni, pozdrawiam. Za chwilę w turnieju już tym co im się nie chce nie będzie, a i będzie widać, kto może być czarnym koniem więc zacznie się trochę lepsze typowanie ;)

Btw. Martin Gould, który chwilę temu był od frame o wygrania w finale EM z Selby'm wczoraj wstał lewą nogą i przegrał z amatorem :) cała esencja snookera.

Do tego nie miałem czasu nigdzie poszukiwać takiego zdarzenia jak wygrana turnieju przez Marka Sleby'ego, ale moim zdaniem jest to bardzo realne zdarzenie. Anglik jest w wysokiej formie. 1/2 MŚ, wygrana w European Masters, teraz w 1 rundzie szybie 4-0 i drabinka dość dobrze ułożona aż do 1/4 finału gdzie potencjalnie mógłby zmierzyć się z Murphy'm, ale Shaun nie prezentuje się tak dobrze jak Mark w ostatnim czasie i nie powinien być dla niego przeszkodą. Od 1/4 finału też gramy na dłuższych dystansach co znacznie faworyzuje Sleby'ego. ( Edit: Jest kurs na Selby to win @ 7 na LV Bet ) ;)
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +364
lusy_b 15,1K

lusy_b

Znawca - Snooker
Dołączył
02/2016
Posty
711
Nie podzielam opinii wyrażonych przez kolegę betowiec betowiec z wyjątkiem generalnej oceny szans w pojedynku Nigel Bond - Ashley Hugill. Jestem jednocześnie też wdzięczny, że zwrócił mi uwagę na ten mecz, w ostatniej chwili. Myślę, że podstawowa różnica dzisiaj miedzy tymi dwoma to prezentowana forma. Bond, który miał fatalną koncówkę poprzedniego sezonu, bo przegrał 6 meczy z rzędu, a wcześniej z wyjątkiem jednego turnieju prezentował sie niezbyt dobrze, rozpoczął ten sezon solidnie: 5 meczy 2-2-1, miał przy tym niezłych konkurentów. Hugill przegrał dotąd wszystkie 4 mecze. Miał jednak trudnych rywali: Brecel, Ford, Mark Williams i już bardziej w jego zasięgu Mann, który nie pokazuje większej siły gry obecnie. Najgorsze co go "oskarża" to bilans frejmów 2:14. To bardzo fatalne liczby. Myślę, że Hugill nie tak wyobrażał sobie swój nowy, drugi początek rywalizacji wśród profesjonalistów. Spodziewam się, że Bond wykorzysta swoją przewagę nad Hugillem pokonując go nawet wyraźnie. Stąd moje propozycje na ten mecz:

wygra Bond, 1,71, etoto, 3 jednostki
wygra Bond AH(-1,5), etoto, 1 jednostka
Bond - najwyższy brejk w meczu, 1,57, 1 jednostka

Ten ostatni typ, na najwyższego brejka w meczu, jest o tyle ciekawy, że obaj nie są breakbuilersami. Jak na zawodowców obaj budują je rzadko. W tym sezonie Bond zrobił to raptem 2 razy, a Hugill - wcale. Również w przeszłości zaznacza się kilkudziesięcioprocentowa przewaga statystyczna Bonda.

Rezultat: 4:3, brejki 86-50 Zysk: (2,13-1+0,57)=+1,70 j.
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +105
lusy_b 15,1K

lusy_b

Znawca - Snooker
Dołączył
02/2016
Posty
711
Komunikat WST o eliminacji z turnieju Olivera Linesa i jego ojca Petera Linesa z powodu pozytywnego wyniku testu u Olivera. Dobrze, że zdążył zarobić dla mnie jeszcze pieniądze, ale to spowoduje też izolację Saengkhama i sędziego ich wczorajszego meczu, jeśli dobrze rozumiem przyjętą tutaj polityke sanitarną. Poniżej treść w oryginale:

Tuesday 13 Oct 2020 10:32AM
Peter Lines has tested positive for Covid-19 at snooker’s Matchroom.Live English Open in Milton Keynes and has been withdrawn from the event.
He had come into contact with his son Oliver Lines, so Oliver has also been withdrawn.
Peter Lines was due to play Luo Honghao in the first round on Tuesday, so Luo receives a bye to the second round of the world ranking event.
Oliver Lines tested negative then beat Noppon Saengkham 4-1 in the first round on Monday. He was due to play Anthony McGill in the second round, so McGill receives a bye to round three.
All other players and officials tested at the event on Monday had negative results.
Peter and Oliver Lines will now undergo a period of self isolation and will receive the support of WST.
Since WST events restarted in June, strict Covid-19 regulations have been and continue to be followed, under UK Government guidance.
 
Otrzymane punkty reputacji: +193
betowiec 5,5K

betowiec

Użytkownik
Dołączył
10/2013
Posty
277
Pary w turnieju zaczynają się coraz ciekawsze, dziś sporo do typowania, a poniżej jedynie mecze które przyszły mi do głowy jako pierwsze:

Higginson - Akani typ:2 @ 1,68 Fortuna ( szok. 1-3 i Higginson wskoczył na poziom gry, który mu się zdarza przez chwilę 3 razy do roku)

Akani pokazał się z dobrej strony w pierwszej rundzie turnieju ogrywając faworyzowanego (wg mnie niesłusznie) Maguire'a w stosunku 4-1, wbijając 4 brejki +50 ( 57.59,71,72 ), co trzeba uznać za solidny wyczyn. U Taja podoba mi się spokój i koncentracja z jaką gra w każdym spotkaniu. Kiedy buduje wysokie brejki trwa to zwykle dłużej niż przeciętnie, ale przy tym zmniejsza podatność na błędy.

Higginson natomiast nie moze pochwalić się wysoką formą w ostatnim czasie. W 1 rundzie turnieju ograny zawodnik zdecydowanie słabszy i też ciężko to brać jako wyznacznik w kwestii jego dyspozycji. We wcześniejszych meczach z końcem poprzedniego i początkiem tego sezonu u Anglika forma bardzo w kratkę, bez większych sukcesów i zaskoczeń. Jeśli miałbym porównywać kto obecnie gra równiej na pewno powiedziałbym to to Taju.

H2H: dwukrotnie grali ze sobą, bilans 2-0 dla Akaniego.

Ford- J. Jones typ: 1 @ 1,55 STS

Tutaj skupiam się przede wszystkim na formie Ford'a, która jest równa i dość wysoka. Ostatnio Ford nie zawodzi w meczach, które teoretycznie powinien wygrać i myślę, że tak będzie również dziś. Rywal moim zdaniem na pewno mocniejszy w porównaniu do miejsca w rankingu ale jego wygraną z Fordem trzeba by traktować jako dużą niespodziankę.

H2H: 3-0 dla Forda

Bond- Ursenbacher typ: 2 @ 1,53 Fortuna

Wczoraj grałem w stronę Bond'a, ale dziś zdecydowanie mocniejszy rywal naprzeciw Anglika, z którym raczej numery z wczorajszego spotkania już nie przejdą. Szwajcar to młody i dobrze rozwijający się zawodnik, który przestał być anonimowy po tym jak wielokrtonie już ogrywał zawodników z każdej dyszki pierwszej 50stki rankingu. Wczoraj wygrał mecz z Dott'em wbijając 53, 58, 68 i dziś głównie w lepszej umiejętności budowania wyższych podejść upatrywałbym szans Szwajcara.

Jako, że czas już dawno mnie przegonił i chciałbym o każdym spotkaniu napisać więcej, ale niestety nie mogę to dorzucam jeszcze dwa typy z głowy, które mogą mieć szanse powodzenia. Typ na Brecela to typowe polowanie na 2.

J. Robertson @ 1,75 i L. Brecel @ 2,3
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +98
psotnick 49,2K

psotnick

ModTeam
Członek Załogi
Dołączył
07/2009
Posty
12529
Joe O’Connor - Rory McLeod
Handicap frejmowy: Rory McLeod (+1.5) @ 1.79 4-3
Zwycięzca: Rory McLeod @ 2.55

McLeod wydawałoby się już po drugiej stronie lustra, ale wczoraj sprawił nie lada sensację ogrywając faworyzowanego Gilberta (4-2), co o tyle cenne że musiał odwracać wynik z deficytu 0-2 na 4-2. Styl reprezentanta Jamajki jest znany od lat, bardzo wyrachowany, nastawiony na taktykę i defensywę, nawet można nazwać powolny nie wszystkim rywalom pasuje i często brakuje im cierpliwości która powoduje niewymuszone błędy i szanse. Dzisiaj ma rywala z dużo niższej półki, bo O’Connor to jeszcze młody i niedoświadczony gracz. Do tego po niezbyt przekonującym występie w 1 rundzie gdzie mierząc się z przeciętnym Vahadim mając komfortowe prowadzenie 3-0 pozwolił wyrównać Hindusowi i musiał się męczyć w nerwowej decydującej partii. Obawiam się że przeciwko McLeodowi podbudowanym wygraną z zawodnikiem czołówki może być jeszcze bardziej nerwowo niż wczoraj. Dlatego faworyzowanie młodego Anglika wydaje się mocno przesadzone, zwłaszcza na tak krótkim dystansie meczu, gdzie każdy frejmy robi różnicę.

Andrew Higginson - Akani Songsermsawad
Zwycięzca: Akani Songsermsawad @ 1.65 4-3 Akani z 3-1 na 3-4..

Akani wczoraj zaskakująco pewnie ograł wczoraj faworyzowanego Maguire’a (4-1), i nawet jeśli Mags ostatnio gra mocno w kratkę, to Taj pokazał dobrą formę wbijając 4 brejki 50+ (57, 72, 71, 59). Dzisiaj przed nim dużo łatwiejszy rywal, bo Higginson już dawno nie jest wzorem regularności, nawet w obrębie jednego podejścia. Anglik wczoraj bez straty frejmy ograł Pinchesa, ale weteran już dawno po drugiej stronie snookerowej tęczy i trudno uznawać ten wynik za oznakę wysokiej formy. Każdy mecz to inna historia, ale też nie można nie brać pod uwagę kogo się pokonało w poprzedniej rundzie, a nie ma wątpliwości że cenniejszym skalpem może się pochwalić Akani. Krótko mówiąc: poziom gry który wystarczył na Maguire’a wystarczy też na Higginsona.

Betfan
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +9
betowiec 5,5K

betowiec

Użytkownik
Dołączył
10/2013
Posty
277
Cześć i czołem.

Wczoraj jak zwykle sypnęło niespodziankami, weszły kursy takie jak: @5,25 Hancorn ( totalny nowicjusz w stawce) @ 3,27Williams ( ograł Allena, któremu ostatnio chyba coraz bardziej się nie chce) @ 5,73 Lilley ( ograł Shauna, o którym pisałem wyżej, że jest bez formy. Lilley wbił wczoraj 119,72,116 jak na tak rzadko widzianego zawodnika w stawce to niesamowity wyczyn przed kamerami !!!) @3,15 Jak Jones ( ograł Lisowskiego), @3,04 Woollaston ( wyeliminował Bingham'a )

Dzień numer 4 zmagań w English Open, stawka się zawęża i układ meczy taki, że niespodzianek takiego formatu jak wczoraj już nie będzie.

Selby - Wenbo typ: 1 @ 1,42 Betclic ( bardzo niepewnie ale weszło, Selby znowu spod topora uciekł, Wenbo przy 3-2 był na brejku i wystarczyła jedna prosta czerwona na otwartym stole, to wystarczyło żeby Selby poczuł krew.)

Kurs niski ale moim zdaniem dość pewny i przydatny do ako. Tak jak mówiłem wyżej, Selby jest w wysokiej równej formie, wczoraj niespodziewanie musiał gonić rywala z ogona stawki z 0-2 i z 2-3 ale wbił w tej gonitwie 80, 74 i w deciderze 125 czyli można powiedzieć, że skończył 3 frame'y w jednym podejściu do stołu. Dziś rywalem jego jest nieobliczalny Chińczyk, który gra bardzo ofensywnie, nigdy nie kalkuluje, szczególnie jeszcze w fazie turnieju jaką mamy teraz. Mam wrażenie, że Wenbo ze swoim stylem gry nie będzie w stanie zagrozić Selby'emu, u którego taktyka, umiejętność zmęczenia i wciągnięcia rywala w swój styl gry to kluczowe atuty. Tak na prawdę w obecnej formie Selby może przegrać tylko z kimś kto będzie miał dzień konia i będzie mu wpadało wszystko i wszędzie, bo o samą postawę Anglika się nie martwię. Widać, że sprawy w domu poukładane ( różnie z tym bywało w przeszłości) to i widzimy Selby'ego w swojej najlepszej wersji. Chińczyk jest zbyt chaotyczny żeby przeciwstawić się Selby'emu u którego każda partia snookera jest poukładana jak szwajcarski zegarek.

Grace - Higginson typ: 2 @ 1,72 Fortuna

O Higginsonie pisaliśmy już wyżej, zawodnik całkiem solidny w przeszłości z powolnym regresem umiejętności. Wczoraj jednak pozytywnie zaskoczył odrabiając z 1-3 na 4-3 z Akanim. Dziś rywal zdecydowanie słabszy od Taja, który w 3 rundzie jest w głównej mierze dzięki temu, że trafiał na bardzo słabych rywali.
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +194
psotnick 49,2K

psotnick

ModTeam
Członek Załogi
Dołączył
07/2009
Posty
12529
Zhou Yuelong - David Lilley
Handicap frejmowy: David Lilley (+2.5) @ 1.46 4-2
Handicap frejmowy: David Lilley (+1.5) @ 2.07
Zwycięzca: David Lilley @ 3.15
Betfan

Po tym co wczoraj pokazał Lilley w niespodziewanej, ale w pełni zasłużonej wygranej z Murphym (4-3) to nie powinien się obawiać żadnego rywala. Bliżej było poziomem do top16 rankingu niż nr 90. na którym teraz jest Lilley. Doświadczony Anglik wbił 2 setki (119, 116) i dołożył jeszcze 72 i po naprawdę dobrym meczu z obu stron ograł faworyzowanego rywala. I nie było w tym żadnego przypadku, forma Lilleyowi w tym tygodniu sprzyja, wcześniej w 1 rundzie ograł pewnie Sharava (4-1) i tam też pokazał kilka wysokich podejść (70, 84). Rywal daleki od swojej najwyższej formy, bo Yuelong w końcówce poprzedniego sezonu dołował z formą i widać że w nowym też jej szuka. Wczoraj wielkie męczarnie z Ajaibem gdzie był na krawędzi przegranej i musiał odwracać wynik z 0-3 na 4-3. Dlatego w tych okolicznościach i tym momencie poziomu gry obu zawodników mocno się zbliżyły i widzę tu realną szansę dla Lilleya na kolejną niespodziankę. Forma mu sprzyja, rywal bez wielkiej formy, a i krótki dystans meczu (do 4 wygranych frejmów) bardziej sprzyja dogowi, bo wystarczą ledwie 2 wygrane frejmy z rzędu by być faworytem do wygrania meczu
 
Ostatnia edycja:
lusy_b 15,1K

lusy_b

Znawca - Snooker
Dołączył
02/2016
Posty
711
3 runda, dzień 1, 15 października 2020, czwartek, godzina 11:00 Stephen Hallworth - Anthony McGill:

wygra Hallworth
- 3,15, noblebet, 1 jednostka
wygra Hallworth AH(+1,5) - 2,03, forbet, 3 jednostki

24-letni Anglik Hallworth nie jest nowicjuszem wśród profesjonalistów. W tym sezonie wrócił do grona zawodowców po 4 latach spędzonych na banicji. Wrócił jako bardzo solidnie prezentujący sie gracz, który z dużym przekonaniem i pomysłem prowadzi swoją grę. Jego statystyki od początku sezonu obejmują 6 meczy: 4-0-2, frejmy 14:13. Zaliczył pogrom 0:5 z Brecelem i wysoka porażke z Perry'm - 0:3. Poza tym 4 zwycięstwa: nad słabym Filipiakiem, groźnym Slessorem, który jednak w niektórych meczach sprawia wrażenie, że kompletnie nie czuje stołu, albo przeciwnika, albo samej gry (czasami mam wrażenie, że gubi go jego analityczne myślenie i nadmierna niekiedy świadomość swoich ogranczeń). W tym turnieju przekonująco pokonał Goulda 4:1, a wczoraj niespodziewanie pokonał Bingtao 4:3, którego w wielkim stylu powalił serią 5 brejków 50+ (w tym setka).
McGill w tym sezonie gra nieco słabiej niż można się było spodziewać po jego znakomitym występie w Mistrzostwach Świata. W 7 meczach ma bilans 3-2-2, frejmy 21:21, brejk 50+ - 10 (w tym 3 setki). W tym turnieju trudno ocenić jego formę, bo jego dotychczasowych 2 rywali wyeliminował wirus Covid-19. Pamiętam, że bardzo często Szkot powoli się rozkręcał w poszczególnych meczach i turniejach. Przed sobą ma pierwszy mecz w turnieju, po 2 dniach siedzenia w izolacji narzuconej przez organizatora rozgrywek, z dostępem tylko do stołu treningowego. Cenię Rudego, czemu dawałem nie raz wyraz, ale okoliczności sytuują go dzisiaj niekorzystnie w tej konfrontacji i uważam, że jest wartość po stronie typów na rozpędzonego Hallwortha.

Rezultat: 0:4 Najszybciej rozstrzygnięty mecz tego dnia, McGill zaczął od brejka 124 i skończył brejkiem 84 pkt. Życie bywa okrutne :mad:
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +96
betowiec 5,5K

betowiec

Użytkownik
Dołączył
10/2013
Posty
277
Na wieczór:

Williams - McGill typ:2 @ 1,65 Betclic ( ostatni mój typ dotyczący McGilla w moim życiu, wcześniej grałem przeciwko niemu 5-10 razy zawsze grał jak z nut, dziś raz na niego i oddał mecz bez walki. Zupełnie zero zaangżowania w mecz)

Powiem wprost, że nie znoszę oglądać i obstawiać meczów Szkota. Często grałem przeciwko niemu i często chudł przez to mój portfel stąd też uraz. Zawsze uważałem McGilla za gracza znacznie odbiegającego od czołówki, ale ostatnimi MŚ i początkiem tego sezonu przekonuje mnie do siebie. Idę w jego stronę, widać, że jest mocny i pewny siebie i utrzymuje wysoką formę. Dziś zmiótł Hallworth’a w chwilę moment wbijając wysokie brejki. Dziś teoretycznie ma niewygodnego rywala z którym ma 0-2 w h2h, ale w tym turnieju złamało się już kilka podobnych niekorzystnych serii i czuję, że tak będzie i teraz. Gra Williamsa może robić wrażenie po tym jak odprawił Allena i Maflina ale tym razem zdecydowanie trafia na rywala w najrówniejszej i najwyższej formie.

Higginson - Yuelong typ: 2 @1,6 Fortuna

I na tej rundzie wróżę koniec podbojów Higginsona.Osiągnął w tym turnieju dużo więcej niż myślałem.Wieczorem starcie z Chińczykiem, który dziś zagrał najlepszy mecz w turnieju gdzie wrócił z 0-2 z Lilley’em. Higginson przed chwilą skończył mordownie z Grace’m i czasu na odpoczynek ma dość mało. Dwukrotnie Anglik uciekał spod topora w tym turnieju i tym razem już to nie przejdzie. Yuelong jak tylko utrzyma rytm z meczu z Lilley’em to powinien to spokojnie wygrać, Anglik w meczu z Gracem mimo 7 rozgeranych frame ani jednego brejka +50...
 
Ostatnia edycja:
betowiec 5,5K

betowiec

Użytkownik
Dołączył
10/2013
Posty
277
Dobry!

Mark Selby jest dalej w turnieju mimo, że w każdym z ostatnich 3 meczów był dwoma nogami poza nim. Ciekawy zawodnik i nie ma takiego drugiego gracza w stawce, który by tak wracał z zaświatów jak on. Na chwilę obecną typuję go na finał.

Dziś nie ma sie czym popisać i zbyt długo nad czym myśleć, 4 mecze gdzie w 3 mamy wyraźnych faworytów i raczej w nich sensacji nie będzie o ile Selby, Robertson i Higgins zagrają na swoim NORMALNYM poziomie.

Trump- Wilson typ:2 @2.5 Betclilc

Wiadomo Trump to numer 1 i zawodnik o potencjale ogromnym, ale w jeszcze w tym sezonie gra nie przychodzi mu z taka łatwością jak zawsze. Większość spotkań w tym turnieju wymęczonych po 4-3 bez fajerwerków typu masywne brejki. Dziś rywalem Wilson, który wygląda dość fajnie w turnieju bo wygrywał do 2 , 1 , 1 i 0 kolejno w partiach. Przy tym Trump to zawodnik, z którym w przeszłości i nawet tej niedalekiej wygrywał bardzo często. Moim zdaniem kursiwo na Wilsona przesadzone bo na chwilę obecną zawodnicy prezentują zbliżoną formę i aż żal nie spróbować na wygraną Kayrena przy takim współczynniku.
W ostatnich 3 miesącach zawodnicy spotkali się ze sobą 2 x, w MŚ wygrał Wilson naromiaast w EM Trump.
 
Ostatnia edycja:
Otrzymane punkty reputacji: +194
psotnick 49,2K

psotnick

ModTeam
Członek Załogi
Dołączył
07/2009
Posty
12529
Judd Trump VS Kyren Wilson
Suma setek: Poniżej (1.5) @ 1.69 2 dzisiaj wszystko na odwrót i jeszcze ta pierwsza setka gdzie Trump bez pozycji wbijał kosmiczne wbicia, których normalnie w ogóle się nie próbuje nawet....

Forma Trumpa taka sama jak w końcówce ubiegłego sezonu (po wznowieniu turniejów po lockdownie) czyli przeciętna. Ale najbardziej dziwi jednak jego indolencja w budowaniu wysokich brejków a już w szczególności trzycyfrowych. Dość powiedzieć, że w tym tygodniu w 4 meczach nie wbił jeszcze ani jednej setki, wysokich brejków nie brakuje, ale akurat setki nie udało się przekroczyć. Zresztą Wilsonowi podobnie, bo jego najwyższym podejściem w tym turnieju jest dokładnie 100 punktów. Dlatego dzisiaj, w tym zestawieniu które powoli robi się klasykiem, nie spodziewam się fajerwerków w grze punktowej, raczej żmudnej walki o każdą partię, gdzie zabezpieczenie przewagi punktowej będzie ważniejsze niż forsowanie wysokich brejków. Linia dopuszcza nawet jedną setkę, więc wygląda to na bezpieczny typ. Szkoda że nie ma za bardzo typów na brak setki Trumpa, bo warto byłoby postawić, bo buki wciąż dają takie kursy jakby Trump wbijał po 3 setki na mecz.

Liczba frame-ów: Powyżej (7.5) @ 1.78 5-1
Liczba frame-ów: Powyżej (8.5) @ 3.35

Do tego scenariusz overowego wyrównanego starcia dwóch równorzędnych rywali wydaje się najbardziej prawdopodobny. Trump prawie wszystkie mecze w tym tygodniu na pełnym dystansie, a Wilson to gracz który potrafi nie ma wobec niego kompleksów, bo jako jeden z niewielu ma z nim dodatni bilans bezpośredni. Szczerze mówiąc to bardziej martwię się czy Trump dotrzyma kroku Wilsonowi niż na odwrót.

Robbie Williams VS Neil Robertson
Mecz - Handicap: Robbie Williams (+2.5) @ 1.72 2-5
Mecz - Handicap: Robbie Williams (+1.5) @ 2.50
Zwycięzca meczu: Robbie Williams @ 4.00

Williams ma tydzień konia, gra świetnie sprawiając że gracze czołówki, którzy niedawno brylowali na MŚ, wyglądają na bezradnych: Allena pogonił 4-0, Maflina 4-2 i wreszcie McGillowi oddał tylko 1 frejma. Robbie ma niewygodny styl, potrafi bardzo zamulić grę i wciągnąć w taktyczną przepychankę w której się czuje jak ryba w wodzie, a jednocześnie potrafi wbijać wysokie brejki i konsumować wymuszone błędy rywali. Robertson wielkie nazwisko, ale Kangur daleki od najlepszej formy. Ciekawy aspekt podjęli wczoraj komentatorzy Eurosportu: wystarczy spojrzeć na średni czas na uderzenie Australijczyka w danym meczy by bez patrzenia na wynik wiedzieć jak wygląda jego gra. Im krócej czasu na uderzenie tym lepiej, z kolei im dłużej mu to zajmuje to jakość jego gry spada dramatycznie. Myślę, że Williams jak mało który potrafi uprzykrzyć i zwolnić grę, dlatego to kiepski matchup dla Robertsona bo może po prostu nie dać mu się rozwinąć, wejść w rytm, a jeśli tak będzie to Robertson szybko przestanie być faworytem tego meczu. Zwłaszcza biorąc świetną formę rywala jaką już pokazał i udowodnił w tym tygodniu.

Lvbet
 
Ostatnia edycja:
lusy_b 15,1K

lusy_b

Znawca - Snooker
Dołączył
02/2016
Posty
711
Zdecydowałem się napisać tego posta tylko dlatego, że meczom pólfinałowym należy się jakiś komentarz.
  • W tym turnieju dotarły do tego etapu 4 wielkie gwiazdy. Ci zawodnicy mają na koncie swich sukcesów ponad 80 tytułów mistrzowskich i każdy z nich ma też przynajmniej 1 tytuł mistrza świata, wszyscy są też właścicielami tzw. potrójnej korony. Statystyki turniejowe sugerują, ze najlepiej prezentuje się tutaj Higgins, bo stracił tylko 5 frejmów i przy tym prezentuje się dobrze, jest pełen wigoru i zainteresowania grą. Potwierdza to również fakt, że zainwestował w swój osprzęt, wymieniając jego niektóre detale i to, że chwali sobie te zmiany. Na pewno ma duży apetyt na wygranie turnieju po ponad 2 latach od ostatniego triumfu. Nie ma jednak wątpliwości, że w porównaniu z pozostałymi półfinalistami miał najłatwiejszą drabinkę. Średni ranking jego rywali to 69,8. Drugą najłatwiejszą ścieżkę do półfinału miał Selby - średni ranking jego rywali to 57,40. Robertson - 51,80, a najtrudniej miał Trump - 33,20. Wszyscy wygrali swoje mecze ćwierćfinałowe wyraźnie, żaden nie stracił w turnieju więcej niż 11 frejmów. Najbardziej zaskakujący był dla mnie przebieg meczu poprzedniej rundy Trumpa z Wilsonem, bo temu ostatniemu wychodziło tak naprawdę niewiele, mimo, że podejmował, jak mi się wydaje, dobre decyzje. Tyle, że w większości nie był w stanie zrealizować swoich szans.
  • Moim zdaniem trudno wskazać wyraźnego faworyta w obu meczach. To sugeruje, że możnaby z powodów matematycznych spróbować grać zwycięstwo Higginsa, bo rynek zdecydowanie opowiada się po stronie Trumpa: średnio 1,40 - 2,70. W meczu Selby'ego z Robertsonem kursy kształtują się na poziomie 2,00 -1,80, zapewne pod wrażeniem błyskotliwego punktowania Kangura w ostatnim meczu. Ale tak naprawdę dla każdego wyboru mozna znaleźć solidne kontrargumenty statystyczne, czy wynikające z obserwacji dotychczasowych spotkań. Dlatego nie zamierzam niczego rekomendować dzisiaj. Sam, po cichu, zagram za niewielką stawkę Higginsa, właśnie z powodów matematycznych, przekonany o jego dobrej formie. Zagrałem także Selby'ego, za niewielką kwotę, bo liczę na jego niezwykłą, wyjątkową umiejętność osiągania zwycięstw nawet w konfrontacji z rywalami, którzy prezentują się od niego lepiej. Tutaj ma on dodatkowy bodziec, bo jęśli zdoła wygrać ten turniej, to po raz pierwszy od 30 lat ktoś w Main Tourze wygra 2 pierwsze turnieje z rzędu w sezonie. Jak przypomniał WST, w sezonie 1990/1991 Stephen Hendry wygrał 4 pierwsze turniej z rzędu i od tej pory nikt nie był w stanie wygrać 2 kolejnych imprez na początku kolejnych sezonów. Mark wie o tym rekordzie i w ostatnim swoim wywiadzie odniósł się do tego. Myślę, że zrobi WSZYSTKO, żeby osiągnąć ten splendor, który go wywyższy ponad innych współczesnych graczy. Ale wcale nie sądzę, że na takich argumentach należy bazować ryzykując pieniądze w bukmacherce.
 
Otrzymane punkty reputacji: +214
Status
Zamknięty.