Dołącz do grona moderatorów największego forum bukmacherskiego w Polsce

Przygoda z bukmacherką

2 lipca 2008 21:21
1
vader
vader
Forum VIP
Maj 2007 5 379 2 428 24
Zainspirował mnie temat- "Czy z bukmacherki da się żyć", oraz dyskusja czy generalnie grając na bukach jesteś na ✅ czy na ⛔ a może na 0? Stąd ta anonimowa ankieta. Głosujcie zgodnie z prawdą.
Ankieta/głosowanie jest anonimowe.

Można pisać swoje przemyślenia :spokodfhgfh:



Jeśli chcesz podziękować! Nie spamuj - Kliknij:
Używaj opcji -Szukaj
2 lipca 2008 21:32
2
fan_thc
fan_thc
Maj 2008 87 7
Od niedawna zaczalem grac, jak narazie jest plusik, nieduzy ale wazne, ze strat nie ma. Nie traktuje tego jakos powaznie, duzo zalezy od szczescia i niestety nie od nas samych, wiec wole wziac sprawy w swoje rece a poprzez bukmacherke dorobic 😄
2 lipca 2008 21:32
3
dawidm
dawidm
Maj 2006 177 9 8
ostatnio byłem też ciekawy i sobie policzyłem i póki co jestem na plus ok. 70% wpłaconej na początku kwoty, także średnio ;] więc zagłosowałem na 'jestem na lekkim plusie' ;]
był okres że był b.duży plus (+400 % wpłaconej kwoty), b. duży minus (-80 %), ale trochę zmądrzałem i udało się wyjść na prostą ;]
2 lipca 2008 21:35
4
fokus
fokus
Sty 2008 449 7
ja bukmacherke zacząłem wpłacając na konto 50zł, teraz mam znacznie więcej i to mój jedyny wkład z własnej kieszeni 😄
2 lipca 2008 21:41
5
shen
shen
Gru 2007 991 323 10
ja bym dodał jeszcze jedną opcję - cos w stylu "czasem wygrywam a czasem przegrywam"
gdyż jak jest seria to moze mi wejsc 5 kuponow pod rzad a potem 5 nie wejsc ;P ja do takich sie wlasnie zaliczam,nie jest to raczej bycie na zero gdyz jest uwarunkowane od stawki,czasem na plus czasem na minus 😄
2 lipca 2008 21:58
6
vader
vader
Forum VIP
Maj 2007 5 379 2 428 24
ja bym dodał jeszcze jedną opcję - cos w stylu "czasem wygrywam a czasem przegrywam"
gdyż jak jest seria to moze mi wejsc 5 kuponow pod rzad a potem 5 nie wejsc ;P ja do takich sie wlasnie zaliczam,nie jest to raczej bycie na zero gdyz jest uwarunkowane od stawki,czasem na plus czasem na minus 😄
Tutaj chodzi o całą przygodę z bukmacherką. A nie tydzień, miesiąc, czy rok. Cała przygoda z bukmacherką.

Jeśli chcesz podziękować! Nie spamuj - Kliknij:
Używaj opcji -Szukaj
2 lipca 2008 22:24
7
lalo
lalo
Forum VIP
Lut 2007 891 28 12
Ja tam Wam powiem że ... jestem mniej więcej na 0 😄 Przygodę z bukmacherką zacząłem b. prędko bo chyba jak miałem 10 lat to brałem mamę i jeździłem na profa bo starsi kumple only o tym mówili więc ja też chciałem :] Tak więc jak widać gram około 8 lat, dałem na 0 bo w "ziemniakach" mam lekkiego minusa, przynajmniej tak mi się wydaje :] Bo wiadomo że tego nie mogę sprawdzić :P Na necie gram coś około 2 lat i tutaj jestem na pewno na plusie 😄 Więc wychodzi ... (liczymy 😃 ) tak , tak dokładnie wydaje mi się że jest to 0 :P
P.S. Kiedyś na samym początku jak grałem miałem po 30 meczy na kuponie i pamiętam że mi jeden mecz nie siadł do 13 tys. !! Pamiętam to jak dziś, mecz Bayern-Real dałem bodajże na Bayern i wygrywali do 90 min. 1:0 ( chyba tak to było :] ) wtedy strzał za pola karnego i ... dup ! Bramka ! Kahn puszcza fleje roku, bo piłka przelatuje mu pod pachą ;( Popłakałem się wtedy :P:P

pozdROWienia 🍺
2 lipca 2008 22:52
8
gelo-14071
gelo-14071
Sty 2007 535 299 10
Ja jestem na minusie głównie przez to, że puszczałem taśmy w naziemnych. Od kilkunastu miesięcy gram w necie, dokształciłem się trochę i już idzie mi coraz lepiej. Gdybym jeszcze nie przegrywał kasy wygranej na zakładach na blackjacku to już będzie git.
4 lipca 2008 16:53
9
camillo
camillo
Gru 2007 261 9 7
Ja tam Wam powiem że ... jestem mniej więcej na 0 😄 Przygodę z bukmacherką zacząłem b. prędko bo chyba jak miałem 10 lat to brałem mamę i jeździłem na profa bo starsi kumple only o tym mówili więc ja też chciałem :] Tak więc jak widać gram około 8 lat, dałem na 0 bo w "ziemniakach" mam lekkiego minusa, przynajmniej tak mi się wydaje :] Bo wiadomo że tego nie mogę sprawdzić :P Na necie gram coś około 2 lat i tutaj jestem na pewno na plusie 😄 Więc wychodzi ... (liczymy 😃 ) tak , tak dokładnie wydaje mi się że jest to 0 :P

P.S. Kiedyś na samym początku jak grałem miałem po 30 meczy na kuponie i pamiętam że mi jeden mecz nie siadł do 13 tys. !! Pamiętam to jak dziś, mecz Bayern-Real dałem bodajże na Bayern i wygrywali do 90 min. 1:0 ( chyba tak to było :] ) wtedy strzał za pola karnego i ... dup ! Bramka ! Kahn puszcza fleje roku, bo piłka przelatuje mu pod pachą ;( Popłakałem się wtedy :P:PpozdROWienia 🍺


Hehe pamiętam tą akcje... Wtedy strzelał Roberto Carlos i była chyba 88 minuta 😃 Mój kumpel też miał podobną sytuacje, ale wtedy miał do wygrania 22 tys ! 😃 poszlismy razem do toto-mixa i wyslalismy jakies wariaty na lige mistrzow i weekendowe ligi. Ja za 5 zł wyslalem cos do wygrania okolo 150 zł (oczywiscie nie weszlo ;]) a moj kumpel mial za 2 ziko 22 tysiace do wyciagnieca, min. dlatego ,ze klientka pomylila sie stawiajac na CSKA w meczu z Arsenalem po bardzo wysokim kursie wtedy pamietam. No i jak sie okazalo CSKA wygralo 1:0, wszystkie inne mecze powchodzily łacznie z chyba 3, czy 4 remisami ;] i zostal jeden jakis niedzielny mecz wloskiej serie a, chyba Roma :P Prowadzili do przerwy 1:0 i stracili gola bodajze w 75 min. Mój kumpel zjadł ten kupon hehe wcale mu sie nie dziwie 😃
6 lipca 2008 02:53
10
telprzem
telprzem
Gru 2006 839 136 10
Jeśli chodzi o mnie to gram już bardzo długo, około 10 lat. Można powiedzieć, że jestem na 0. Zaczynałem bodajże w 2 klasie podstawówki, kiedy to prosiłem starszych kolegów aby stawiali za mnie kupony. Wtedy wydać 2 złote to był ból. Teraz czasy się zmieniły. Z 10 letnim stażem staram się regularnie wygrywać. Jak narazie wszystko się udaje i idzie po mojej myśli. To co zdążyłem przegrać w przeszłości teraz odrabiam z dużą nawiązka. Przez te 10 lat bardzo wiele się nauczyłem. Moim zdaniem najważniejsze w bukmacherce jest to aby trzymać się żelaznych zasad i pod żadnym pozorem ich nie łamać bo to bardzo źle się kończy. Większość celów jakie sobie wyznaczyłem udało mi się zrealizować. Teraz wkraczam w dorosłe życie. Wybieram się na studia i moim głównym celem jest skończyć z nałogiem. Mam na to jeszcze 3 miesiące. Do końca wakacji mam zamiar ugrać jak najwięcej i porzucić na całe życie grę w zakładach sportowych. Gdybym teraz chodził do 2 klasy podstawówki nigdy bym tego nie zaczynał. Niestety czasu nie da się cofnąć i naprawić błędów jakie się w życiu popełniło.
6 lipca 2008 21:39
11
konrad140
konrad140
Forum VIP
Sty 2008 4 750 2 202 25
ja sie bawie jakies 3 lata w bukamecherke :] zawsze w miesiacu jestem na małym plusie 😄 tzn co miesiac mam na paliwo do skutera :P
6 lipca 2008 23:15
12
porugalia
porugalia
Cze 2007 636 188 7
ja zacząłem opstawiac kiedy była liga mistrzóow w sezonie 06/07 jestem na plusie ale moje najwieksze zyski były gdy obstrawiałem progresja na remis w hokeja w nhl najwieksza wygrana 4600
1 miejsce Champions League VIII
1 miejsce Turniej Czterech Skoczni 2013/14
1 miejsce IO Soczi 2014
7 lipca 2008 02:24
13
markus
markus
Kwi 2008 35 7
Niestety musialem wybrac opcje ;,,Regularnie przegrywam". Nie chce nikogo oszukiwac, jestem na sporym [jak dla mnie] minusie. Spowodowane to jest zapewne brakiem doswiadczenia - gram 6 miesiecy, w dodatku z przerwami spowodowanymi brakiem funduszow. Nie zniechecam sie bo wiem ze poczatki zawsze bywaja trudne. Pieniadze sei traci bardzo latwo, gorzej je odzyskac. Ja staram sie nie popelniac poprzednich bledow; keidys bylem tak pewny spotkania ze zagralem ,,va bank", ale po tym spotkaniu zrozumialem ze w bukamcherce nie mmozna byc czegos na 100% pewnym. Euro rowniez mnie wiele nauczylo, okolo 50% budzetu stracilem na Polskiej reprezentacji, utkwily mi w pamieci swietne wystepy z Portugalia i opieralem sie na tym meczu. Skoro w Chorzowie nasi potrafili sie zmobilizowac iw ygrac z 4 zespolem swiata to to samo mozga zrobic na tym turnieju. Nie bralem pod uwage aktualnej formy, przeciez po sparingach bgylow idac ze jestesmy w tragicznej formie i o wyjsciu z grupy nioe mamy co marzyc. trzeba patrzec na aktualna forme zawodnikow. Drugi blad to stawianie na kartki, spalone- przekonalem sie ze to czysta loteria i nie warto. Wypisalem pare moich bledow, teraz wiem ze juz ich nie popelnie. Z optymizmem patrze w przyszlosc i mysle ze z czasem przyjda zyski ✅
pzdr
7 lipca 2008 10:26
14
kosiarqa
kosiarqa
Sty 2008 71 7
Ja muszę powiedzieć tak. Grałem kiedys w ziemniakach i grałem sobie po 5 zł ale któregos pieknego dnia pusciłem dwa kuponu i wygrałem łacznie 285zł 😃 Byłem wtedy na duzy + jednak wtedy przyszedł czas kiedy nic nie wchodziło i straciłem prawie wszystko , może byłem 10-20zł do przodu. Wtedy przeniosłem sie do Bet365 a tam jezu co tam sie działo , zakłady live to zlo w czystej postaci , stracilem tam podad 400zł. Teraz gram w expekt gdzie wpłaciłem 150zł dostałem 150 gratisu i zacząłem od 300zł. Grałem stawkami 100 - 120zł ale single + duble z mlb i moje wypłaty z okresu ostatnich 2miesiecy to : 1200 , 300 , 270zł. Moge powiedziec ze doswiadczenie wzielo góre i wygrywam teraz regularnie. Pozdrawiam.
7 lipca 2008 11:48
15
jacekk
jacekk
Lut 2008 779 205 9
Ogółem z bukmacherką zacząłem jakieś 2-3 lata temu. Wciągnął mnie kuzyn który chodził wtedy do świątyni 😃 ( StS ). I tak się zaczęło. Na początku grałem wszystko... oo patrzę Ajax gra - lubię Ajax na pewno wygrają... na kuponie wszystko wchodzi a Ajax remisuje :P
Wtedy zacząłem analizować spotkania... 😄 No i zaczęły się powoli wygrane 😃 Gram dla zabawy, a jeśli jakaś kasa wpadnie to zawsze się ucieszę. Wybrałem opcję pierwszą, bo w zasadzie stale jest jakiś zysk ( no może ostatnio, trochę straciłem ale nadrabiam).
Pozdrawiam.
Pudło sezonu 12/13: Bartosz Ślusarski (Lech Poznań) w meczu z Pogonią Szczecin - 5 kolejka.
10 lipca 2008 10:00
16
rentier
rentier
Lip 2008 16 7
A ja po iluś latach gry ze zmiennym szczęściem, bilansującej się w sumie na minus, zrozumiałem parę zasad, dzięki którym teraz mam stały zysk i traktuję bukmacherów jak banki, dające znacznie lepszy procent od inwestycji niż prawdziwe banki, fundusze inwestycyjne czy giełda.
10 lipca 2008 15:26
17
hali
hali
Lis 2006 139 3 7
moja przygoda zaczęła się tak jak u większości w naziemnych tj. w sts gdzieś 5lat temu, grało się i grało, ogólnie wydaje mi się że wyszedłem na 0 lub bardzo mały minus. W internecie zacząłem grać jak bet24 dawał za free 100 zł. chyba 2 lata temu, ugrałem coś tam z 300 zł i wtedy zaczęły mi się cuda dziać ze stronką. Nie mogłem się logować (jak się okazało była to wina dostawcy neta). I tak olałem to. I tak gdzieś przed MŚ w siatkówce zmieniłem sobie pakiet na 512 kb/s i wszedłem na bet24 i sie ugrało i wypłaciło ponad 400zl. Ogólnie nigdy w necie nie zagrałem za własną kase. Jedynie jak dają lub jak sie w pokerka ugra to wtedy gram. Swojej kasy nie wpłacam z jednego powodu. Lubie grać va bank, a co przy swojej kasie byłoby nie korzystne /emocjonalnie/.
Pozdrawiam 😄 i życzę wysokich wygranych....
6 sierpnia 2008 12:45
18
dawciox15
dawciox15
Mar 2008 33 7
mnie wciagnoł kumpel a kumpla tata a tate wujek itd
7 sierpnia 2008 23:40
19
banani_futbol
banani_futbol
Kwi 2008 15 7
Dokładnie dziś zacząłem przygodę z bukami internetowymi. U naziemnych... jak to u naziemnych - raz na jakiś czas wyciągnie się 300zł, żeby potem w tydzień przep**** 500... Buk internetowy ma to udogodnienie, że WIDZISZ, że jesteś na zaje**** minusie i po prostu grasz bardziej zachowawczo...

Beau: Kultury troche!!!
8 sierpnia 2008 15:17
20
duda
duda
Wrz 2006 293 379 11
Gram od 3 lat. Na początku nie wiedziałem za bardzo co i jak więc przegrywałem, ale grałem za małe stawki 2-4 zł. Postanowiłem trochę się dokształcić w internecie, poczytałem, znalazłem fajne strony ze statystykami, no i w końcu zacząłem regularnie wygrywać. Robiłem analizy, przeglądałem statystki po kilka godzin dziennie (oczywiście w wolnym czasie, ale zdarzało się że zarywałem nocki), wtedy wchodziło mi 7-8 na 10 kuponów. Potem odechciało mi się siedzieć przy tym, analizowałem nadal mecze ale już nie tak dokładnie, częściej przegrywałem. Sezon 07/08 zacząłem fatalnie, przegrałem wtedy kupę kasy, forma spadła :jezora: ale w końcu wziąłem się i odrobiłem trochę stratę. Pod koniec sezonu kwiecień - maj zaprzestałem grania, trzeba było zrobić sobie przerwę. Od kilku tygodni typuje sobie ''na sucho'' bez stawki, takie małe przygotowanie do nowego sezonu. Teraz ligi europejskie już powoli ruszają to zaczynam grać. Typuje głównie piłkę nożną - na tym najlepiej się znam, ale jeśli jest coś ciekawego z innych dyscyplin to też dołożę do kuponu, ostatnio zagłębiam się trochę w koszykówce. Gram w naziemnych, w internetowych nie mam nigdzie konta, może kiedyś założę.
Taka moja skromna kariera typera ;)
324 1 067
Moderatorzy
Dodaj nowy wpis
Ta strona korzysta z ciasteczek (plików Cookies) aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji na stronie polityki prywatności.